wtorek, 24 marca 2015

Nieśmiały wiosenny gardient.

Witajcie :)
Rozchorowałam się i leżę w łóżeczku. Myślałam że w końcu sobie odpocznę, ale dowiedziałam się dziś, że w czwartek i piątek muszę się stawić w szkole i do tego muszę się nauczyć, bo w obydwa dni mam bardzo trudne sprawdziany. Nauka i gorączka raczej grają w przeciwnych drużynach...

Dziś jednak zlewam temat jak na razie i popiszę troszeczkę dla was :)
Dlaczego nieśmiały? Ponieważ odcienie kolorów są troszeczkę przygaszone, ale zieleń to zdecydowanie kolor wiosenny. Bardzo, bardzo fajnie nosiło mi się to zdobienie, troszkę przypominało mi sportową kurtkę, bo moja koleżanka ma podobną :)



Do tego zdobienia użyłam płytki hehe nr 18. Jedyne do czego mogę się przyczepić, to fakt, że wzór rozszedł mi się na końcówkach paznokci na kciukach, no i mazy z topu, ale na szczęście nieliczne.

Bardzo podobało mi się to mani i na pewno jeszcze coś takiego powtórzę, ale może w innych kolorach. Fajnie komponowałoby się coś takiego w błękitach, fioletach lub.. (nie wierzę że to napiszę) różach.
Mam nadzieję, że moje wiosenne zdobienie przypadnie wam do gustu :)

niedziela, 22 marca 2015

Klasyczna elegancja w innej odsłonie.

Witajcie :)
W poprzednim projektowym poście zaprezentowałam wam typowe eleganckie, ślubne paznokcie. Dziś mam dla was również eleganckie i dosyć typowe, ale na pewno nie są to ślubne paznokcie, chyba że Panna Młoda ma zamiar mieć czerwone (jak ja za długi, długi czas). Mnie kojarzą się ze studniówką :)



Wielkiej filozofii w tym zdobieniu nie ma, ale ja takie właśnie lubię, jak ma być z ozdobami to nieprzeładowane, bo nie cierpię wystających kamyczków, które w każdej chwili mogę zgubić. Wolę jednak 'malowane' zdobienia. 
Z tego bulionu nie jestem zadowolona, bo niezależnie od tego czy mam top czy nie to traci kolor, ze złotego robi się srebrny, a potem przezroczysty, A szkoda, bo zwykle w mojej hurtowni (Ar-Style) mają dobre ozdoby, cyrkonie od nich nigdy mi nie matowieją.

A jeśli chodzi o sam lakier to jestem z niego bardzo zadowolona. No może oprócz tego, że ciężko się go zmywa i jeśli drobinki czerwonego brokatu zostaną na końcach, to będą haczyć i po jakimś czasie wytrą się do srebrnego koloru. Odkąd zobaczyłam Toggle to the top chyba dwa lata temu (lub rok, dokładnie nie śledzę oferty Essie), to się w nim zakochałam i skrycie marzyłam, że kiedyś może będę go miała. Dziś mam 4 Essiątka i jakoś nie czuję potrzeby kolejnych, bo odkryłam swoich ulubieńców z niskiej półki cenowej - Golden Rose i Essence :)

Mam nadzieję, że moje niezbyt wystawne i może troszkę banalne jak na "biżuteryjne" zdobienia wam się spodobają :)

piątek, 20 marca 2015

Projekt NAILART - tydzień 6.

Witajcie :)
Tygodniem szóstym projektu Nailart stworzonego przez Sabi z bloga Sabi-nails jest "Biżu", czyli wrzucamy na paznokcie wszelkie ozdoby i malujemy biżuterię ;)
Rzadko wrzucam kamyczki na moje paznokcie, bo niezbyt wygodnie mi się je nosi, jednak do tego tygodnia się przełamałam i wykonałam aż 3 zdobienia. Zacznę od najmniej udanego ;)

Dzisiejsze zdobienie zatytułowałam "Paznokcie Panny Młodej". Lubię czasem postawić na klasyczną elegancję, a do frencha bardzo pasują cyrkonie. Może to nic odkrywczego, ale bardzo dobrze mi się nosiło :)




Jestem nie do końca zadowolona z tego mani, bo mój kijowy top rozmiękczył mi frenchowe końcówki i poodbijałam na nich pościel, gdzieniegdzie rozmazał stemple, a do tego zmatowił kryształki... O skórkach nie wspomnę, bo to moja zmora. Sucha i alergiczna skóra doprowadza mnie do białej gorączki. Mimo wszystko moim laickim w dziedzinie nailartu koleżankom bardzo się podobało :)
Ale i mnie dobrze nosiło się takie paznokcie, mimo kryształków nie były one 'przeładowane'. Nie lubię takiego efektu, wolę jak jest skromnie. 
Jutro uraczę was kolejną porcją moich nieudolnych zdobień :) 



niedziela, 15 marca 2015

Projekt NAILART - tydzień 5.

Witajcie :)
Jak zwykle się opóźniłam. W tygodniu nie mam czasu na malowanie czegoś bardziej 'wykwintnego', zwykle rzucam jakiś kolorek i na to stemple, w tym wyjątkowo zaszalałam i zrobiłam gardient ze stemplem, niedługo wrzucę na bloga ;) Tak więc ikonki musiały poczekać na swoją kolej. Za to w tygodniu zobaczycie pierwsze biżu, bo właśnie mam je na swoich paznokciach :)

Wahałam się między wieloma postaciami, ale wszystkie pochodziły z tej samej bajki - Kubusia Puchatka. To zdecydowanie moja ulubiona bajka po dziś dzień :) Nie mogłam się zdecydować między pełnym energii Tygryskiem, uroczym Kubusiem i Kłapouchym, w końcu zdecydowałam się na Prosiaczka.
Niestety mam tylko jedno zdjęcie, bo robiłam je późno i po ciemku i tylko to wygląda jakoś 'w miarę'. Widzę same niedoróbki, począwszy od tego, że wybrałam zbyt ciemny lakier na twarz Prosiaczka. Ale niestety zauważyła to dopiero jak robiłam zdjęcia.
Mam nadzieję, że chociaż troszkę przypomina oryginalnego bohatera :) 
Na pewno jeszcze powtórzę takie zdobienie, tym razem może z innymi postaciami ze Stumilowego Lasu, a może z Myszką Mickey :)

Zapraszam was na bloga Organizatorki projektu - Sabi-nails, bo w konkursie uczestniczą same utalentowane dziewczyny, aż popadam w kompleksy :)


sobota, 14 marca 2015

Śniadanie do łóżka proszę!

Witajcie :)
Z tego co pamiętam to kolekcja lakierów Rity Ory dla Rimmela ukazała się zeszłej wiosny, ale ja jak zwykle jestem ciut opóźniona z nowościami, więc dopiero teraz dorwałam dwa lakiery. Poza tym są na wyprzedaży, więc jeśli jakieś wam się podobają to gnajcie do Rossmanna, cena na do widzenia - 5,49 :)
Mój pierwszy lakier z tej serii to 873 Breakfast in bed. Słyszałam, że jaśniejsze kolory z tej serii są gorszej jakości, ale ten 'działa' bez zarzutu. Kryje po dwóch warstwach, szybko schnie, a na moich paznokciach (jako baza pod wzorek) trzymał się 4 dni, zmyłam go bo mi się znudził, miałam tylko lekko przetarte końcówki jedyne do czego mogę się przyczepić to lekko gęsta konsystencja. 
Emalia ma w sobie śliczny, delikatny srebrny shimmer, jednak jest na tyle delikatny, że ciężko uchwycić go na zdjęciu.


Najlepiej kolor oddaje trzecie zdjęcie.
Czuję już wiosnę i mam ochotę na śliczne, delikatne pastele :) Chociaż dziś robiąc porządki w helmerze, miałam ochotę na brąz, bardzo ciemny fiolet i niebieskie holo, aż w końcu zostawiłam malowanie na później, bo nie mogłam się zdecydować :D

Lubicie takie pastelowe kolorki? :)

piątek, 13 marca 2015

Nowości lutego.

Witajcie ;)
Wiem, że jak na nowości lutego, to troszkę się spóźniłam, ale jakoś tak wydawało mi się, że mam mało zakupów w tym miesiącu i dopiero jak przeglądałam folder, to coś tam się znalazło :) 
Co prawda w tym miesiącu nie kupiłam ani jednego lakieru :o Sama jestem mega zdziwiona i zaskoczona.

W lutym troszkę powiększyła się moja kolekcja płytek, zamówiłam też zestaw dla mojej przyjaciółki Olgi. Niestety nie mam konta Pay Pal, ale miłe dziewczyny z facebookowej grupy Stemplomaniaczek chętnie mi pomogły :)


Na samej górze płytki, które ja wybrałam, pod spodem Lucky bag - dwie losowe płytki za dolara, a na samym dole zamówienie Olgi. Oczekuję jeszcze na jakieś 5 płytek z ebay'a.

Farbki akrylowe zakupiłam na allegro, ale nie pamiętam u jakiego sprzedawcy. Jak na moje potrzeby są niezłe :)

Pędzelki kupiłam na aukcji Blueberry, dwa szare dostałam gratis ;) Kusiło mnie dużo płytek, ale musiałam odpuścić, bo mam ich dużo i nawet jeszcze nie rozpieczętowałam wszystkich, bo brakuje mi czasu.

To już chyba wszystko w lutym.
W marcu będzie zdecydowanie więcej lakierów... Już jest ;)



sobota, 7 marca 2015

Paznokciowe (i nie tylko) prezenty urodzinowe.

Witajcie ;)
W końcu po dwóch miesiącach mogę pokazać wam co dostałam na urodziny ;) Tuż przed nimi utworzyłam długą wishlistę z płytkami i lakierami i kilkoma innymi kosmetykami :)

Tak się to przedłużyło przez długi czas oczekiwania na płytki. Moje przyjaciółki zrobiły zamówienie na stronie 'Udekoruj paznokcie'. Sama im podsunęłam to rozwiązanie, bo i mnie skusiła niska cena i duży wybór płytek. Bałam się, że wcale nie trafią do nas, bo po jakimś czasie strona tej dziewczyny przestała być aktywna, a na facebooku zniknęły wszelkie wpisy na stronie sklepu. Ale słyszałam już z różnych źródeł, że to jedno wielkie oszustwo, więc na prawdę jestem ogromnie szczęśliwa, że moje dotarły.

Nigdy nie przyznałam się na blogu ile mam lat, bo bałam się, że inne blogerki wezmą mnie za gówniarę, która nie traktuje blogowania poważnie, że to tylko rozrywka na czas wakacji i takie tam. Ogromnie zainteresowałam się paznokciami i ich zdobieniem (choć na początku było raczej strasznie) i pragnęłam dzielić się moją pasją z innymi. Zaczęłam pisać bloga w lipcu 2012 roku, miałam wtedy 15 lat i 7 miesięcy ;) teraz mam 18 lat.

Zacznę od prezentu od Zuzi i Marty ;)





Od Klaudii i Olgi dostałam dwie książki (gdyby tak jeszcze dały mi duuuużo czasu abym jakoś dała im radę w gąszczu lektur :( ) a także lakiery <3



Mój ukochany ogromnie mnie zaskoczył, najpierw wkroczył z bukietem osiemnastu czerwonych róż, a potem dostałam prześlicznie zapakowane pudełeczko skrywające moje marzenie - biały zegarek od Armaniego ;) Kompletnie mnie zatkało, bo od dawna o nim marzyłam, ale nigdy bym nie pomyślała, że będę go nosiła na ręce <3



Upominek od teściów: delikatny naszyjnik z Kaloty, bardzo w moim stylu <3

Drugi bukiet jest od cioci, od niej również dostałam 18 róż :) I dodatkowo śliczną, skromną bransoletkę, nie mam zdjęcia, bo obecne jest u jubilera w celu zwężenia ;) mam bardzo wąskie przeguby, nic nigdy nie pasuje :(

Niestety zapomniałam zrobić zdjęcia ślicznemu storczykowi, którego dostałam od brata ciotecznego, a teraz już przekwitł, ale to nic straconego, jak zakwitnie na nowo, to będzie świetnym tłem do zdjęć ;). Dostałam jeszcze kilka prezentów, ale to takie bardziej prywatne sprawy :) Jeszcze nie zdążyłam nabyć bardzo ważnego prezentu ode mnie dla siebie - wymarzonego Samsunga Galaxy S4 mini ;)

Mam nadzieję, że spodoba wam się taki post 'chwalipięcki', lubicie oglądać moje zakupy w każdym miesiącu, co wnioskuję po dużej ilości wejść, więc może i ta opcja przypadnie wam do gustu ;)

piątek, 6 marca 2015

Projekt NAILART - tydzień 4.

Witajcie :)
Tematem czwartego tygodnia projektu Nailart organizowanego przez Sabi-nails jest op-art.
Nie przepadam za takimi zdobieniami, jednak miałam kilka pomysłów. Dopiero po jakimś czasie przypatrując się pepitkowej płytce, zdałam sobie sprawę, że petitka to też op-art ;) zdecydowanie przyciąga wzrok, może nie hipnotyzuje jak spirale, ale jak patrzę na te paznokcie lub moje ukochane pepitkowe legginsy, to odnoszę wrażenie, że raz czarny wzór jest wyżej, a za chwilę to biały jest wyraźniejszy.. Ciężko opisać o co mi chodzi, ale mam nadzieję, że rozumiecie ;)

Zdobienie to wykonałam przy pomocy białego lakieru Golden Rose Color Expert 02 i czarnego Rich Color 35.




Mam nadzieję, że mimo małych niedociągnięć moja pepitka przypadnie wam do gustu ;)


niedziela, 1 marca 2015

Moje pierwsze prawdziwe one stroke ;)

Witajcie :)
Dziś mam dla was drugą część trzeciego tygodnia projektu u Sabi-nails. Pamiętacie pierwszą część? Nie miałam wtedy farbek, więc postanowiłam troszkę nagiąć zasady i zrobiłam coś takiego: klik!
Jednak kupiłam sobie farbki i zdążyłam coś zmalować ;)
Nie chciałam zaczynać od róż czy innych trudniejszych kwiatów, postawiłam na maki, które kocham :)
Już kilkakrotnie wykonywałam makowe zdobienia, ale to moje pierwsze one stroke, mam nadzieję, że nie jest tragicznie, bo moim zdaniem nie wygląda źle jak na pierwszy raz ;)



Na pewno będę jeszcze długo ćwiczyła aby osiągnąć lepsze efekty, ale bardzo spodobało mi się zdobienie za pomocą farbek ;) mam już wiele pomysłów aby połączyć one stroke ze stemplami, więc zaglądajcie :)

Które zdobienie z tego tygodnia przypadło wam bardziej do gustu, prawdziwe one stroke czy fake? ;)
Pozdrawiam i życzę miłej niedzieli :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...