Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kratka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kratka. Pokaż wszystkie posty

14 lutego

Projekt #malinailove - Czerwienię się.

Projekt #malinailove - Czerwienię się.
Tak jak za różem nie przepadam, tak czerwień to jeden z moich ulubionych kolorów. Zauważyła to zwłaszcza koleżanka z pracy, gdy na biurko wyjęłam czerwony zeszyt, czerwony kalendarz, czerwony portfel i czerwony piórniczek. Lubię chyba wszystkie odcienie tego koloru i śmieję się, że pewnie jakbym nie była lakieromaniaczką, to malowałabym paznokcie tylko na czerwono.

W ramach ciekawostki dodam, że lakier z dzisiejszego wpisu, jak i całą serię z której pochodzi, czyli Kinetics Boss up wygrałam w konkursie u Barbrafeszyn. Zadaniem konkursowym było opisanie, który kolor jest dla ciebie kolorem lata i dlaczego. Oczywiście napisałam, że czerwony. Jak czerwone pomidory, wiśnie, truskawki i takie tam ;)





Wybór wzoru nie jest tutaj przypadkowy. Uznałam że czarno-czerwona krata będzie przypominać ciepły koc lub pled. Ja należę do tej grupy ludzi, dla których idealne Walentynki to netflix&chill pod kocem. No a poza tym to każdy z nas potrzebuje trochę ciepła, nie tylko tego dnia.






Pewnie zastanawiacie się do czego służy ten złoty ćwiek. Otóż pled miał być przetykany złotymi nićmi. Na mokry lakier naniosłam złoty ćwiek, a potem przy stemplowaniu zapomniałam o tym, że miałam najpierw wystemplować złote wzorki i od razu zrobiłam czarną kratę. Szkoda mi było odrywać ozdobę, więc tak już zostało.



Do zdobienia użyłam:
pomidorową czerwień Kinetics Get *red* done
płytkę QA96 
czarny lakier do stempli BPS


PS. Udanych Walentynek Kochane!

15 listopada

Sweterki. Projekt paznokciowy u Asiulcowej.

Sweterki. Projekt paznokciowy u Asiulcowej.
Witajcie ;)
Dziś z poślizgiem, bo byłoby zbyt pięknie, jakbym każdy tydzień projektu wykonała na czas, niestety punktualność nie jest moją mocną stroną :D
Czy też tak macie, że jesienią gdy nadchodzą chłody, deszcz i mróz, nie możecie się zmotywować do pracy? Nauki nie ubywa, a ja wciąż nie mogę się ogarnąć i zebrać, czasem nawet nosząc paznokcie nie mam czasu zrobić im zdjęć :(


Miały być sweterki... ale wyszły w sumie bardziej kocyki, albo spódnica w kratę. Nawet dodanie guziczków nie zmieniło charakteru zdobienia :D 

Jako tło wybrałam pięknego szaraczka od Sophin. Ma numer i niezwykle ciekawą teksturę. Ma w sobie ciemniejsze drobinki, które przypominają kłaczki, jednak lakier jest zupełnie gładki. Dzięki temu wygląda właśnie jak taki mięciutki, puchaty sweterek ;)


Pisałam wam ostatnio, że moje pazury są w opłakanym stanie... No cóż, po paskudnym złamaniu dwóch pazurów w pionie, postanowiłam, że utwardzę je hardi z proszkiem akrylowym a połamane przedłużę aż zrosną. Pionowe złamania są najgorsze, bo za każdym odrośniętym milimetrem złamanie się pogłębia i na kciuku sięgało mi już połowy paznokcia :( 

Stąd właśnie grubość i wybrzuszenia na niektórych paznokciach, poza tym robiłam zdjęcia już z odrostem. Na szczęście jeszcze tylko 1/3 paznokcia musi mi odrosnąć, więc do świąt będę miała już piękne i zdrowe pazurki ;) 


Jako guziczki wykorzystałam zapomniane pastelowe ćwieki z Born Pretty Store. Nie mam pojęcia jak długo je mam, ale odleżały już swoje w szufladzie, jestem prawie pewna, że nie ujrzały światła dziennego na blogu. 
Przeszukałam cały sklep i nie mogę znaleźć tych konkretnych, ale widziałam podobne tu i tu. W pierwszym przypadku macie do wyboru 4 karuzelki, w każdej są trzy kolory ćwieków w różnych kształtach i rozmiarach, z kolei w drugim linku znajdziecie okrągłe ćwieki w neonowych i pastelowych kolorach. Jak zwykle mam dla was kod na 10% zniżki ;)


Ja posiadam wersję tylko z pastelowymi kolorami, ćwieki są zarówno okrągłe jak i kwadratowe, w rozmiarze 2mm. Zawsze staram się wybierać ten rozmiar, bo inne są za duże i dziwnie wyglądają na moich małych pazurkach ;) Jestem pozytywnie zaskoczona, bo nosiłam je tydzień i kolor się nie wytarł ani nic nie odpadło. 


Kratka pochodzi z płytki QA96, bardzo ją lubię, w sumie to jedyna kraciasta płytka w mojej kolekcji. Stemplowałam miętką z Colour Alike/B. loves plates.

Mam nadzieję, że przymkniecie oko na moje kocyko-sweterki. Ogólnie to nosiło mi się je bardzo dobrze, gdyby nie te grube, toporne paznokcie do których nie jestem przyzwyczajona, to byłoby bardzo dobrze.


18 listopada

Weselne.

Weselne.
Witajcie kochane :)
Dziś pokażę wam dość stare zdobienie, bo z września. We wrześniu byłam z moim Ukochanym na weselu jego cioci i powiem wam, że choć nienawidzę takich uroczystości, to bawiłam się ba prawdę świetnie :)
Miałam wiele planów na pazurki, na początku miały być czerwone, potem niebieskie, a w końcu stanęło na żółtych i w biało-czarną kratę. Trochę nieoczywisty wzór jak na wesele, prawda?
Już tłumaczę dlaczego tak wybrałam. Otóż Dominik wybrał sobie żółtą koszulę i krawat w biało-czarną kratę (no dobra, pomogłam mu wybrać), a do mojej czarnej sukienki i złotej biżuterii pasowałoby totalnie wszystko, więc powieliłam ubranie Ukochanego na pazurkach.




Do zdobienia użyłam żółtego lakieru Delia Coral P05, białe tło to My Secret 202 snow white, a czarne stemple to klasycznie Wibo Extreme Nails 34. Kraciasty wzorek pochodzi z płytki QA96, którą bardzo lubię, a duochromowe kamyczki pochodzą z Born Pretty Store.

Nie wiem czy pamiętacie, ale kiedyś zrobiłam bardzo podobne zdobienie, tylko całe białe, klik! 

A w bonusie pokażę wam jak prezentował się nasz "komplecik" :D Przepraszam za słabą jakość, zdjęcie wykonałam telefonem podczas imprezy ;)


Mam nadzieję, że wam się spodoba :) Mnie się bardzo dobrze nosiło to zdobienie i dostałam za nie wiele komplementów :D Nawet gdy byłam u fryzjerki na czesanie (zakręcić włosy do pasa i to jeszcze takie grube jak moje to niełatwa sprawa...), to pani manikiurzystka pochwaliła moje paznokcie i długo wypytywała jak je wykonałam. Nie chciała uwierzyć, że to moje własne paznokcie. i gdy powiedziałam, że to stemple to tylko pokiwała głową i powiedziała, że ona nie robi bo nie umie. Poczułam się dumna, że jeszcze nie mając żadnego "papierka" potrafię więcej niż "szanowna pani kosmetyczka" po wielu kursach w tym kierunku :D

Aha, i muszę się wam pochwalić: zdałam prawo jazdy! <3 udało mi się to za 3 razem i jestem z tego powodu niezmiernie dumna :D