Pokazywanie postów oznaczonych etykietą china glaze. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą china glaze. Pokaż wszystkie posty

27 sierpnia

Złota....mucha? BP-A04 Passionate Desert.

Złota....mucha? BP-A04 Passionate Desert.
...a może pszczoła?

Inspiracją do tego zdobienia była oczywiście książka Joanny Chmielewskiej. Lubię jej pióro i humor, po przeczytaniu kilku jej książek przekonałam się do kryminałów, które wcześniej omijałam szerokim łukiem. Gdy na płytce BP-A04 Passionate Desert z Born Pretty Store zobaczyłam wzory z owadami, od razu wiedziałam jak je wykorzystam.













Do wykonania zdobienia użyłam:
biały lakier My secret 202 snow white
czarny lakier do stempli Born Pretty Store
złoty lakier China Glaze Spin me round
złote ćwieki Born Pretty Store

21 lutego

Holograficzne mandale. Colour Alike - Wata cukrowa i płytka BP-L052.

Holograficzne mandale. Colour Alike - Wata cukrowa i płytka BP-L052.
Witajcie :)
Ostatnio wpadłam w jakiś holo szał! Każde kolejne paznokcie, jakie maluję, mają w sobie jakieś holograficzne elementy. Nic na to nie poradzę, ostatnio do mojej kolekcji wpadło kilka ślicznych holosi i tak mi się podobają, że na ten moment malowałabym tylko nimi ;)


Przepiękny lakier Colour Alike 501 o słodkiej nazwie Wata cukrowa był częścią nagrody, którą udało mi się wygrać w instagramowym konkursie Violi z bloga Nails by Violka. Dziękuję Ci kochana za tak wspaniałą nagrodę ;)

Lakier ten pochodzi z serii Trele Pastele. Gdy ta kolekcja weszła na rynek, wcale mnie nie porwała. Jednak gdy tylko otwarłam paczuszkę od Violi i to przepiękne różowe holo zalśniło w świetle zakochałam się. Podczas promocji dokupiłam jeszcze błękit i miętę z tej serii. Niedługo zobaczycie zdobienie ze wszystkimi trzema ;)


W buteleczce wata cukrowa jest chłodnym odcieniem pastelowego różu, wypełniona drobinkami holo. Na paznokciu odcień wydaje się nieco cieplejszy, a jak rozbłyśnie w promieniach słońca, to zupełnie się zmienia. Przypomina troszkę truskawkowy koktajl ;) Bardzo lubię malować lakierami firmy Colur Alike, są świetnej jakości - szybko schną, mają dobrą konsystencję, nie za luźną i nie za gęstą, nie zalewają skórek, a przede wszystkim mają przyjemny zapach ;)


Tak mi się spodobał efekt holo, że postanowiłam się nim trochę pobawić. Wyciągnęłam z szuflady inne lakiery o tym wykończeniu - złoty China Glaze i błękitny Mollon oraz nową płytkę BP-L052 i wykonałam holograficzne naklejki.
Płytkę możecie zobaczyć tutaj, klik! Zawiera 14 wzorów w stylu mandali lub wzorów tworzonych przez kalejdoskop. Wzory są bardzo duże. Postanowiłam przeciąć naklejkę na pół, żeby było widać półkole. Niestety jakbym chciała odbić środek koła na moich drobnych paznokciach, to zepsułabym cały efekt, nie byłoby widać co to za wzór. Tylko kciuki mam stosunkowo duże, więc umieściłam cały wzór ;)


Jak podobają wam się moje holograficzne mandale? ;)

07 września

Nowości wiosenno-letnie.

Nowości wiosenno-letnie.
Witajcie kochane ;)
Uzbierało mi się tyyyle nowości, że aż wstyd publikować, ale ja osobiście uwielbiam oglądać takie długie haule zakupowe ;) Ostatni jaki ukazał się na moim blogu był zbiorem nowości zimowych, tym razem pokażę wam to, co mi przybyło na przełomie wiosny i lata.
Oczywiście nie wszystko kupiłam sama, dużo lakierów wygrałam, część to zakupy za punkty w Born Pretty Store. Zacznę właśnie od nagród.


Wiosną wygrałam konkurs "Zgaduj zgadula z OPI" na Blogu Moniszona. Jakimś cudem udało mi się trafić wszystkie 3 nazwy lakierów i wygrałam 3 buteleczki. Dla mnie to nowość, bo nigdy nie używałam lakierów tej firmy. Dostałam wiele gratisów, na zdjęciu lakiery Kiko i Colour Alike, ale oprócz tego także wiele próbek i świece Yankee Candle o zapachu drożdżówek z rodzynkami <3


Kolejną nagrodę zgarnęłam na fp Angel Kosmetyki bez tajemnic. Kochana Angel zapytała mnie, czy chciałabym, aby coś jeszcze mi dorzuciła, bo ma wiele nieużywanych lakierów. I tym sposobem oprócz 6 Orly dostałam prawie 20 sztuk innych lakierów! Niesamowite, prawda? ;)




Najbardziej cieszę się z lakierów My Secret oraz Sensique, bo w mojej okolicy nie ma Natury, a ja bardzo lubię te lakiery ;) 

Kolejna wygrana od Moniszona ;) tym razem brałam udział w konkursie kreatywnym, należało skomponować własną kostkę Essie na wiosnę 2017. Moja propozycja tak się spodobała, że zgarnęłam główną nagrodę ;)


I ostatnia już nagroda, tym razem od Klubu Miłośniczek Pięknych Paznokci ;) Wykonałam zdobienie w bieli, bo taki był jeden z trzech tematów konkursowych ;)


Kolejne zakupy pochodzą z targów w Krakowie. Z chinek jestem zadowolona, w końcu udało mi się zdobyć Lubu Heels (czarna baza z czerwonym brokatem), ten koralowy z kolei przypomina mi Elation Generation z Orly. Zielony niestety jest strasznie przezroczysty, trochę jak tint, ale z shimmerem. Dziwna konsystencja. Na mojej chciejliście pozostaje jeszcze Ruby Charm, bo obok Lubu Heels to moi dwaj ulubieńcy tej marki.

Troszkę się zawiodłam brakiem Orly, bo liczyłam na słynne wyprzedażowe kosze. Udało mi się upolować tylko dwa, reszta z promocji była nie w moim stylu :( Kolekcja pastelowych neonów zachwyciła mnie na żywo tak samo jak w internecie, żałuję, że wzięłam tylko jeden kolor - Disco's not dead, mogłam jeszcze wziąć Hot hot pants, bo również bardzo mi się podobał.



Kilka dodatków, gąbeczki do gradientu, moje ulubione pilniczki z Eurofashion, no i przede wszystkim zmywacz, wzięłam pół litra na spróbowanie i to jest to. Zdecydowanie wygrał nawet z zieloną Isaną.


W czerwcu zrobiłam kurs na manicure hybrydowy i żelowy, więc idąc za ciosem, trzeba było się zaopatrzyć ;) Postawiłam na zestaw 5-ciu lakierów z NeoNail - Acapulco, Summer Mint, Natural Beauty, Plumeria Scent i Milk Shake. Baza również pochodzi z firmy NeoNail, Top z Semilaca, bo nie mieli na składzie, a nie chciałam czekać ;) Dokupiłam też dwa lakiery Bling na Kosmetykach z Ameryki, bo były w dobrej cenie. Wybrałam jasny róż i malinową czerwień. Lampę kupiłam na ezebrze ;)


Później dokupiłam kolejne 3 kolory z firmy Cosmetics Zone. Bardzo dobrze się sprawują i do tego przyjazna cena (ok 19 zł) zachęca do zakupu większej ilości ;) w dodatku na stronie często są wyprzedaże, gdzie można kupić lakiery już od 14 zł ;)





Jednym zdaniem: zakupy za punkty w BPS. Wzbogaciłam się o kilka płytek, parę lakierów do stemplowania i buteleczkę niebieskiego liquid palisade, który kocham (mimo jego smrodku zepsutego mięsa). Zakupy za punkty to super opcja, pozwala nam to zaoszczędzić dużo pieniędzy. Niestety na razie mam problem z płaceniem punktami, nie wiem dlaczego, może dali mi bana, bo za dużo wydawałam :D


A teraz przejdę do zakupów, które popełniłam sama ;) Oczywiście nie mogłam przejść obojętnie obok biedronkowej serii Bell. Niestety biel mi nie pasuje, jest prawie identyczna jak Orly Frosting i jednego z nich będę musiała się pozbyć. Beż kupiłam w Rossmannie w ramach "cena na do widzenia".


Te ślicznotki pochodzą z blogowej wyprzedaży u Anity z bloga NotCopyACat. Nie macie pojęcia jak się cieszę z tych maluszków ;) Uwielbiam lakiery Colour Alike, ale ostatnio sporo podrożały, a tu 3 sztuki za 26 zł <3 dziękuję za gratisy :)


Tinty P2 z Hebe, o których ostatnio było troszkę głośno ;) ja się bardzo cieszę, bo już chciałam zamawiać Kaleidoscope, ale jakoś tak sama się boję, a nie mam się do kogo podczepić.. Jakby któraś z was robiła zakupy na El Corazon i szukała kogoś chętnego, to pamiętajcie o mnie, mam ochotę na parę stemplaków ;)

Oczywiście w międzyczasie dostałam także paczuszki współpracowe z Sophin, BornPrettyStore i Anastazja.net, ale one miały swoje osobne posty, więc do tego nie wracałam ;)


Lakierów się nazbierało, teraz tylko malować ;) A co gdy brakuje nam weny? Przyznam się, że ja wtedy zaglądam na różne strony z inspiracjami. Przyznam szczerze, że nie przepadam za osławionym pinterestem, za to zaglądam na portal Kobieceporady.pl. Znajdziecie tutaj zarówno inspiracje paznokciowe, ogólnie urodowe, jak i lifestylowe. 


Lubicie zaglądać na takie portale z poradami? Ja bardzo :)




06 lutego

Projekt tęcza II - złoty.

Projekt tęcza II - złoty.
Witajcie :)
Przepraszam, że jestem tu ostatnio bardzo rzadko. Dwa tygodnie przed feriami to bardzo gorący okres. Moi nauczyciele jak zwykle cały rok nie robili nic, a teraz nagle mam po 5 sprawdzianów w tygodniu. Nie licząc innych zaliczeń oczywiście. Najlepsze jest to, że z polskiego na przykład w ostatnim tygodniu miałam 2 sprawdziany w tym jeden na 2 oceny, więc w sumie to 3 sprawdziany. W przyszłym lepiej nie będzie, a wręcz są widoki na jeszcze większą masakrę. Ehh jak ja nienawidzę mojego liceum. Z niecierpliwością odliczam dni do końca. Na szczęście jest ich już mniej niż 100. 

Odnośnie posta studniówkowego: postaram się go dodać w pierwszym tygodniu ferii, teraz na pewno nie dam rady, niestety. Miałam nadzieję, że chociaż dam radę dodawać po 2 posty w tygodniu, ale się nie udało. Wiem, że czekacie na moje grwm i takowe na pewno będzie :) Mam nadzieję, że w ferie trochę uda mi się nadrobić blogowanie i będę tu co drugi dzień ;)

Przejdę jednak do tematu tego postu, czyli złote paznokcie na projekt tęcza II ;) Poszłam na łatwiznę i znów zrobiłam tylko stemple ;) Widzicie, brak czasu przekłada się nie tylko na bloga, ale także na pazurki...




Jako złote tło wybrałam lakier, który od dawna chciałam wypróbować - China Glaze Spin me round. Mam go od jesieni i jeszcze ani razu nie miałam na pazurkach :o Szkoda że nie odkryłam go wcześniej, byłby idealny na święta. Niestety nie nadaje się do wzorków, bo jest bardzo rzadki i ma słabe krycie (u mnie 3 warstwy, ale gdzieniegdzie przydałoby się dać 4). U mnie Chinki nie trzymają się zbyt dobrze, tę nosiłam 6 dni i pod koniec lakier był poodpryskiwany. Co prawda w tych miejscach miałam uszkodzoną płytkę, ale inne lakiery pokryte topem Gellac od Sophin trzymają się mimo to bez odprysków, a China Glaze nawet to nie pomogło. Słońce jak zwykle nie chciało ze mną współpracować, a szkoda, bo drobinki przepięknie łapią holo błyski <3

Czerwień, to moje ulubione bordo do stemplowania ;) Na zdjeciach wyszło troszkę zbyt jasno, w rzeczywistości to taki krwawy odcień :) Ten lakier to Kinetics Imperial. Kupiłam go z myślą o weselu, które miałam jesienią i studniówce, ale wyszło tak, że na obydwu imprezach miałam inny kolor paznokci :D
Perełki to bulion z karuzeli, którą mam od LadyQueen, a wzorek pochodzi z płytki BP-17. Ten, którego ja użyłam podoba się chyba wszystkim moim klientkom. Nosiła go nawet moja mama, której maluję paznokcie raz na ruski rok, bo nie może ze względu na pracę. Jest piękny, bardzo elegancki.

Przepraszam was za moje skórki - suchary, ale ostatnio nie są w najlepszej kondycji.

Mam nadzieję, że moje zdobienie przypadnie wam do gustu, mnie podobało się bardzo i przyjemnie się nosiło :)


30 listopada

Jesienne nowości.

Jesienne nowości.
Witajcie ;)
Pamiętacie, dawniej robiłam co miesiąc zestawienie nowości, wyłamałam się w wakacje i zrobiłam zestawianie z 3 lub 4 miesięcy. Doszłam do wniosku, że to dobry pomysł i teraz będę robiła taki post raz na porę roku, a paczki współpracowe pokazuję wam i tak w osobnych postach ;) 
Dziś pokażę wam co kupiłam przez całą jesień :) 


Na pierwszym miejscu oczywiście promocja w Rossmannie. Odżywka z Bell jest świetna ;) Nie poszalałam jakoś bardzo, głównie uzupełniłam zapasy czarnego Wibo do stemplowania, biel jako tło również jest bardzo potrzebna (choć trafiła mi się cała uświniona, ale nie było widać, mogłam zdjąć plastikową nakładkę w sklepie, nie wiem co ktoś robił w sklepie tym lakierem ale cała ta 'kostka' zakładana na zakrętkę była zalana w środku....), potrzebowałam bardziej różowego nudziaka, ale ten też ma pomarańczowe tony, choć w sklepie wyglądał tak ładnie... no i satynki, które okazały się moim hitem :)


Razem z przyjaciółką zrobiłyśmy zakupy u pani Janinki, która ma sklep na allegro paznokcie5zl. Oczy was nie mylą, można tam kupić lakiery China Glaze po 3.90zł. Sama byłam w szoku :D Dotarłam tam dzięki reklamie, jaką zrobiła Ines ;)


Prezent ode mnie dla mnie po pierwszym niezdanym egzaminie na prawko ;) Do drogerii zaciągnął mnie Dominik, który tego dnia zdał prawo jazdy i był ze mną w WORDzie jeszcze dwa razy, za co jestem mu ogromnie wdzięczna. Więcej nas tam nie zobaczą, mam nadzieję :D


Ten lakier dostałam od Dziobaka, której pazurki miałyście już przyjemność poznać tutaj. Weronika stwierdziła, że nie umie malować tym lakierem bo jest gęsty i jej nie schnie. Phi, lakierowy laik :D Ja tam się ucieszyłam, bo kocham wszystkie lakiery Essence.


Własnie oto dowód mojej miłości do Essence. W Hebe mieli promocję -40% na wybrane lakiery i Essence się na szczęście łapało. Do szminek już Essence nie zaliczyli, a ja miałam taką chrapkę na chyba 2 lub 3 pomadki :( No w każdym razie wychodziło mniej więcej 4 zł za buteleczkę, to żal było nie brać :D teraz żałuję, że nie wzięłam więcej! :D


Wygrałam rozdanie na blogu sklepu Born Pretty Store i miałam prawo wybrać sobie jeden kolor lakieru do stemplowania. Mój wybór padł na biel, ale ta jest dość problematyczna. Nie narzekam na krycie, bo ten aspekt akurat jest w porządku. Ale denerwuje mnie to, że nie chce pracować z każdym stemplem, np z tymi mięciutkimi silikonowymi wcale nie chce :(



Moje dwa pierwsze zamówienia z Born Pretty Store za punkty. Natrzaskałam ich już blisko 20$, więc z chęcią wydałam na to co od dawna miałam upatrzone, a akurat były promocje ;) Bałam się czy przesyłka dotrze i jak szybko dotrze, ale jedno zamówienie złożyłam na początku października, a drugie pod koniec i obydwa dotarły do mnie w zeszłym tygodniu, a dodatkowo w tym samym czasie co paczka współpracowa, ale o niej w następnym poście. Możecie sobie wyobrażać moje szczęście gdy zobaczyłam w drzwiach dziadka z dwiema paczuszkami dla mnie i to w ten sam dzień gdy zdałam prawko ;)

Miałyście może któryś z moich produktów? ;) Czego jesteście najbardziej ciekawe?