Pokazywanie postów oznaczonych etykietą carla. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą carla. Pokaż wszystkie posty

07 stycznia

Wariacja na temat skandynawskich swetrów. Carla cosmetics i Born Pretty Store.

Wariacja na temat skandynawskich swetrów. Carla cosmetics i Born Pretty Store.
Jako germanista szwedysta kocham wszystko co skandynawskie. Ten styl, lagom, biel, języki i oczywiście swetry! Grube, ciepłe, w piękne wzory, w różnych kolorach i najlepiej z reniferem. Wielokrotnie pojawiały się na moich paznokciach, chociaż nie zawsze dzieliłam się nimi na blogu, bo nie chciałam być monotematyczna. Przykładowe zdobienia znajdziecie tutaj, tutaj, i tutaj wraz z dwoma innymi skandynawskimi zdobieniami.



To konkretne zdobienie powstało w ramach urodzinowej akcji paznokciowych blogerek. Czuję się zaszczycona, że również mogłam dołączyć do tej grupy. Tym razem malowałyśmy dla Karoliny @karolinawojcik86, która swoje święto obchodziła 25. listopada. Ustaliłyśmy, że malujemy sweterki, niekoniecznie zimowe, mogą być jesienne. 


Ja postawiłam na dwa lakiery firmy Carla zawierający czarny maczek - dla mnie to imitacja kłaczków na sweterku. Znacie tę firmę? Ja pamiętam, że dostałam 3 sztuki lakierów Carla w jakimś konkursie w paznokciowym sklepie na allegro. Do tej pory pamiętam, że wygrałam bon na 150 złotych, ale dostałam tylko pół nagrody, drugie pół miało dotrzeć później, jednak jak zaczęłam się upominać, to po kilku dniach sklep zamknięto. Nie wiem czy to dlatego kazałam tym Carlom tak długo czekać, czy lakiery z czarnym maczkiem przestały być modne na kilka lat.

Teraz mała dygresja: czy wy też zauważyłyście, że marki hybrydowe odgrzewają takie kotlety jako super-ultra-nowość, nadają nową nazwę i jest szał? Jedna z większych marek lakierów hybrydowych wypuściła na jesień kolekcję z takim właśnie maczkiem. To samo było z lakierami magnetycznymi i termicznymi, które miałam już 8 lat temu, jak otworzyłam bloga. Ale wtedy nie nazywały się cat eye 3D, 5D, 9D czy 150D, więc szału nie było :D Koniec dygresji.

Do tego dodałam wzór z płytki BP-L032. Niestety ta płytka zawiera bardzo duże wzory, które nie mieszczę mi się na paznokciach. Jednak ten wzór spisał się idealnie, bo... wybrałam sobie odpowiedni fragment i odbiłam go w poprzek :D pasuje idealnie, czyż nie? 



Do stempli użyłam dwóch lakierów. Białego BLP.02 arctic snow, który jest moim ulubieńcem i odkryciem roku 2019, bo takiej cudownej bieli do stempli jeszcze nie miałam, oraz różu Born Pretty BP-WT06 Cherry blossoms. Z lakierami do stempli od BP to jest jak na loterii. Raz się trafi, a raz wtopi. Tym razem się udało. Na jasnych odcieniach jest widoczny, na czarnym nie próbowałam, ale też nie czuję takiej potrzeby, bo jakoś nie przemawia do mnie stemplowanie jasnymi kolorami po ciemnych, wolę na odwrót (oprócz bieli, bo odkąd mam BLP to stempluję po wszystkim! :D). Ten uroczy różyk kosztuje 2.99$. Oprócz niego znajdziecie jeszcze sporo ładnych pasteli do stempli, ale ja mam do nich ograniczone zaufanie ;)



Do zdobienia użyłam:
białego i różowego lakieru Carla cosmetics
białego lakieru BLP do stempli
różowego lakieru Born Pretty BP-WT06 do stempli
płytki BP-L032

Na pewno w momencie gdy zakładałam bloga, miałam naście lat i chodziłam w glanach, nie pomyślałabym o tym, aby nałożyć na paznokcie tyle różu na raz xD

16 marca

Koronka i pistacja.

Koronka i pistacja.
Witajcie ;)
W ramach czyszczenia folderu ze zdjęciami pokażę wam zdobienie, które nosiłam na początku września. Nic specjalnego, ale połączenie kolorów ogromnie mi się podobało :) Poza tym koronka... moja miłość <3 W dodatku kolory są bardzo wiosenne (ta pistacja!), więc dobrze że znalazłam je akurat teraz. U was też tak pięknie świeci słonko? <3



Jako bazę wybrałam dwa lakiery - seledynowy Carla 4D (nie jestem pewna numerka, chyba 311 ale jest troszkę starty) i nude Golden Rose Color Expert 06, a pod ostemplowane pazurki dałam saran wrap z tych właśnie dwóch lakierów. Nie mam pojęcia jakim lakierem stemplowałam, ale wiem że była to płytka BP-L020. A seledynowe perełki pochodzą z karuzeli z LadyQueen.


Jeszcze nie tak dawno dość często nosiłam długaśne paznokcie. Teraz wcale mi się nie podobają. Poza tym nawet jakbym chciała, to ostatnio mam dość osłabione paznokcie i na pewno nie utrzymałyby się takie długie szponki, zwłaszcza przy moim gapiostwie :D Krótkie są znacznie wygodniejsze i schludniejsze, ale nie wykluczam, że jak będę miała więcej czasu, to pokombinuję ze zmianą długości i kształtu ;)
Mam nadzieję, że nie przerażają was moje zasuszone skóry ;) 

Jak podoba wam się takie szybkie zdobienie? ;) Ja zakochałam się w odcieniu lakieru Carla, bo przywodzi mi na myśl lody pistacjowe! ;) 





30 października

Projekt paznokciowy u Terii - stemple.

Projekt paznokciowy u Terii - stemple.
Witajcie :)
Na ten tydzień miałam tak wiele pomysłów, że w końcu zrobiłam to na co dawno miałam ochotę - różyczki :) Nie mogłam się zdecydować: róże czy koronki, ale jakoś wybrałam ;). Kiedyś widziałam podobne do mojego zdobienie na jakiejś stronie na facebooku, ale już nie pamiętam ani czyje było, ani jaka to strona. Przypomniało mi jednak, o prześlicznym wzorze, który mam i dawno temu chciałam wypróbować, a teraz jakoś zapomniałam.



Jako bazę do zdobienia, wykorzystałam lakier Carla, który wybrałam sobie w ramach wygranego bonu do sklepu Bajszer. W zasadzie jest to matowy piasek, ale ja myślałam, że to taki marmurek jak LeMax i pokryłam go topem. Ale nawet wtedy te czarne granulki wystawały i powierzchnia była chropowata :) Różowy lakier to Delia Coral P01 z serii pastelowej, a wypełnienie różyczek to również Carla z marmurkowej serii, bordo i róż. Listki wypełniłam dwoma Golden Rose.

Wzorek pochodzi z różanej płytki Born Pretty Store BP-73, perełki również pochodzą z tej strony.

Przepraszam za moje nieogarnięte skórki :(

Jak wam się podoba moje zdobienie? :) Uwielbiam róże na paznokciach i wszelkie pastelowe i delikatne zdobienia i bardzo dobrze mi się je nosiło :)