wtorek, 13 listopada 2018

Mani w trendach: monstera i rosegold.

Witajcie ;)
Nie było mnie tu prawie dwa miesiące. No niestety w tym roku będzie ciężko, pewnie piszę tak co roku, ale na prawdę, na razie studia, praca licencjacka, a niedługo jeszcze praktyki w dwóch obcych językach skutecznie zajmują mi czas i odbierają chęć do tworzenia. Dzięki szczytowi klimatycznemu w Katowicach, wszystkie wydziały uniwersytetu mają w grudniu dwa wolne tygodnie, jeeej! Co sprawia, że dołączyłam do wyzwania na instagramie @color.shade, nie mogłam przepuścić świątecznej tematyki, choć prawdopodobnie jedną ręką będę pisać pracę, a drugą kolorować naklejki z reniferami. Już odliczam dni <3

To zdobienie nosiłam w środku lata. W tym roku stworzyłam bardzo mało typowo letnich zdobień, nosiłam raczej stonowane kolory. Szczerze mówiąc patrząc na to zdobienie bardziej kojarzy mi się z jesienią niż z latem, pomimo wzoru monstery. 


Rzadko sięgałam po stemple w te wakacje, ale jak już jakiś używałam, to wybierałam płytkę B. loves plates B.11 summer paradise. Jestem zachwycona pomysłami Ani, no bo powiedzcie, czyż wzór w japonki lub bikini nie jest genialny? Podobnie jak palmy, ananasy, monstery i hibiskusy <3






Użyłam:
płytki B. loves plates B.11 summer paradise
płytki hehe 18
beżowego Sophina 358
oliwkowego lakieru Rimmel 60 seconds urban chameleon
miedzianego P2 Techno chrome 030 bronze cut

środa, 26 września 2018

Jesienne kwiaty. Golden Rose Ice Color i Colour Alike.

Dziś pokażę wam zdobienie, które wykonałam na konkurs u Pana Lakiera. Nieskromnie powiem, że bardzo mi się podobało, to chyba ze względu na te rudości i beże. Ceglany jest bezapelacyjnie moim kolorem tego roku. Nosiłam go w wielu zdobieniach, a także solo. Jestem w szoku, bo przez wiele lat uważałam, że ciepłe, brązowawe tony nie są dla mnie, ale na paznokciach nosi mi się je wyjątkowo dobrze.




Głównymi bohaterami tego zdobienia są lakiery Golden Rose Ice Color nr 107 i 175 . Ostatnio wieszałam psy na jasnym nudziaku z tej serii, ze względu na okropny pędzelek (więcej tutaj). Te dwa maluszki na szczęście działają jak należy. Możliwe, że po prostu trafił mi się jeden felerny egzemplarz. 






Obiecałam sobie, że będę stemplowała innymi kolorami niż czernią. Na razie zamieniłam czarny na brąz od Colour Alike 46 B. a chestnut. Zmiana może niewielka, ale uważam, że jednak widoczna i kolory razem bardzo ładnie się komponują. 



Użyłam:
lakiery Golden Rose Ice Color 107 i 175
lakieru do stempli Colour Alike B. a chestnut
płytki Qgirl-022
złotych ćwieków z Aliexpress
matującego topu Golden Rose


niedziela, 23 września 2018

Romantyczna jesień. B. loves plates i Golden Rose.

Dziś pokażę wam zdobienie, które z powodzeniem nosiłabym także wiosną. Tak się utarło, że listki kojarzą się raczej z jesienią, ale myślę, że takie delikatne różowo-pastelowe pączki pasowałyby również na wiosnę, kiedy wszystko budzi się do życia.



Kolorystyka ostatnio moja ulubiona, czyli nude i rosegold. Serio to chyba trzecie zdobienie w tym miesiącu, które zawiera właśnie takie odcienie. Jakoś ostatnio bardzo ciągnie mnie do kolorów delikatnych i takich, które nie rzucają się w oczy.




Ogólnie to byłam ze zdobienia bardzo zadowolona, otrzymałam też wiele komplementów. Jedno małe ale: lakier Golden Rose Ice Color, którym pokryłam paznokcie nieakcentowane. Pędzelek jest tragiczny, wystrzępiony, włosie jest różnej długości, sztywne. Pociągając pędzelkiem tworzą się rowy w lakierze, które potem się nie poziomują. Starałam się jak mogłam, żeby naprawić to topem, ale i tak widać nierówności. To pierwszy raz, gdy zawiodłam się na marce Golden Rose.









Użyłam:
płytki B. loves plates B. 04 leaves of happiness
lakieru Golden Rose Ice Color 104
lakieru Sally Hansen Complete Salon Manicure 175 Arm candy
lakierów Golden Rose Ice Chic 16 i 17 oraz Essence The Gel 86 my sparkling darling do kolorowania stempli
czarnego lakieru do stempli Born Pretty Store
złotych ćwieków z Aliexpress


czwartek, 13 września 2018

Eteryczne listki. B.04 leaves od happiness.

Chociaż wciąż wypieram ten fakt ze świadomości, jesień zbliża się wielkimi krokami. Liście nabierają barw, poranki są zimne i mgliste, a w ogrodzie pełno pajęczynek babiego lata... Czas powoli przestawić się z letnich zdobień na listki i kolory jesieni.

Uwielbiam zdobienia w macie. Kiedyś rzadko sięgałam po matowy top, a teraz najchętniej robiłabym wszytko w macie. Podobnie rzecz się ma do oliwkowego koloru. Kiedyś go nie lubiłam, a teraz najchętniej kupowałabym wszystko w w kolorze oliwki. Tak więc przed wami ostatnio typowe moje-nie moje zdobienie.




Lakier P2 Volume gloss o numerze 150 cute girl przyjechał do mnie z Monachium, dostałam go od koleżanki ze studiów. Uwielbiam go, bo idealnie gra z kolorem mojej skóry. Po jednej warstwie wygląda jak french, normalnie kryje po 3 cienkich warstwach. Lubię wszystkie lakiery P2, żałuję, że w Polsce ich ilość jest okrojona i są droższe niż w Niemczech. 


Użyłam:
cielistego lakieru P2 Volume Gloss 150 cute girl
oliwkowego lakieru Rimmel 60 seconds urban chameleon
białego lakieru My Secret 202 snow white 
żółtozielonego lakieru Born Pretty Store (teoretycznie przeznaczony do stempli)


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...