Pokazywanie postów oznaczonych etykietą astor. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą astor. Pokaż wszystkie posty

02 stycznia

Bombki na paznokciach? B. loves plates.

Bombki na paznokciach? B. loves plates.
W prawdzie Święta już za nami i rozpoczęliśmy kolejny rok... Ale ja świętuję zawsze do 8. stycznia, bo wtedy przypadają moje urodziny. Dopiero po tym dniu godzę się z szarą rzeczywistością i faktem, że na następne Boże Narodzenie trzeba czekać kolejny rok i zaczynam oczekiwać wiosny.

Dzisiejsze zdobienie jest bardzo wyjątkowe. Nosiłam je przed Świętami 2018, ale nie zdążyłam go opublikować.... i w roku 2019 również nie zdążyłam! Czekałam cały rok żeby je Wam pokazać i doszłam do wniosku, że jest zbyt ładne żeby czekało kolejny :D 


Jak patrzę na te paznokcie to aż mnie boli wszystko w środku na wspomnienie bólu, który towarzyszył złamaniu jednego z nich. Nie jestem stworzona do tej długości. Potem do marca nosiłam paznokcie ścięte na pałki i czekałam aż odrosną zdrowe i mocne. 

W sezonie świątecznym 2018 stworzyłam wyjątkowo dużo ciekawych zdobień, ale bombki to jedno z moich ulubionych. Nosiłam je dobre kilka dni i aż żal było je zmywać. Odkąd tylko kupiłam płytkę B.10 merry christmas u B. loves Plates, wiedziałam, że bombeczki trafią na moje paznokcie w formie naklejek. Troszkę się namęczyłam przy kolorowaniu, ale było warto. 



Czy jest ktoś, kto poza sezonem zimowym łączy zieleń z czerwienią? Nie mówię o połączeniu bordo z ciemną butelkową zielenią, bo to dobrze się sprawdza, tylko o soczystych i nasyconych odcieniach tych dwóch kolorów. Ja się nigdy nie odważyłam, ale w sezonie zimowym pasują do siebie idealnie i często je tak łączę.
Tutaj do kolorowania wzorów wykorzystałam lakiery Golden Rose Rich Color: piękną zieleń 110 i czerwień 48. Obydwa zawierają shimmer, dzięki czemu lakiery zyskują głębię i cudnie się mienią. Mam je w mojej kolekcji od dobrych kilku lat i wciąż chętnie po nie sięgam. Są lakiery, które nigdy się nie nudzą i te dwa ślicznotki właśnie należą do tej kategorii <3




Żałuję tylko że w tym roku nie udało mi się nigdzie kupić takich maleńkich szklanych bombeczek. Były idealnym rekwizytem do zdjęć. Marzyły mi się czerwone i białe lub srebrne. Tamte należały do mojej siostry i zużyła je do pakowania prezentów.

Nie przeszkadzają Wam takie "odgrzewane" zdobienia? Ja wróciłam do niego z ogromnym sentymentem. Może w następnym sezonie świątecznym znów postawię na bombeczki? ;)


Do zdobienia z bombkami użyłam:
lakierów Eveline Gel laque 01 i 08
lakierów Golden Rose Rich Color 110 i 48
czarnego lakieru do stempli BPS
płytki B.10 merry christmas od B. loves Plates

24 grudnia

Rudolf czerwononosy. Paznokcie świąteczne w czerwieni i zieleni i życzenia świąteczne.

Rudolf czerwononosy. Paznokcie świąteczne w czerwieni i zieleni i życzenia świąteczne.
Cały grudzień nie pisałam na blogu, choć posty na instagramie pojawiały się mniej więcej regularnie. No cóż, okazało się, że grudzień nie był moim miesiącem.  Postaram się jednak podczas świąt pokazać Wam kilka zdobień, które nosiłam w tym okresie. 
Na pierwszy ogień idzie Rudolf Czerwononosy. To zdobienie powstało na projekt #paznokciowagwiazdka2019. To już druga edycja projektu Gosi @color.shade i prawdopodobnie ostatnia, bo w zeszłym tygodniu usunęła ona paznokciowego instagrama. Szkoda, bo bardzo lubiłam do niej zaglądać :( Jednak mam już prawie wszystkie tematy na projekt i postaram się go dokończyć ;) 


Z Rudolfem wiąże się ciekawa historia. Okazało się, że nie mam w swoich płytkach satysfakcjonującego wzoru. W końcu gdy znalazłam renifera, który w miarę odpowiadał moim wyobrażeniom, okazało się, że nie mieści się na żaden inny paznokieć oprócz kciuka. Próbowałam nawet zmniejszyć wzór, ale nie wyglądało to  dobrze.
Jednak cieszę się, że postawiłam na kciuka, bo dzięki temu stworzyłam oryginalną kompozycję. Może dla niektórych będzie zbyt przesadzona, ale mnie nosiło się te paznokcie bardzo dobrze i dostałam za nie kilka komplementów w pracy.



Ostatnio zakochałam się w lakierach Savina. W Polsce można kupić je w Eurofashion za grosze, ok 3 zł za sztukę. Chyba sklep będzie je wycofywać, bo cena jest śmieszna w porównaniu do jakości. Posiadam kila sztuk i wszystkie są super. Jedyne co, to konsystencja jest bardzo lejąca, można zalać sobie skórki. Kryją po 2 warstwach, schną dość szybko (chociaż czerwień mogłaby szybciej..), ale to co najważniejsze to trwałość. Nosiłam to zdobienie prawie tydzień i wciąż wyglądało przyzwoicie, tylko końcówki miałam lekko przetarte.


Do rudolfowego zdobienia użyłam:
lakierów Savina XXX Kiss i Electric Green
beżowego Golden Rose Ice Color 
złotego Astor Hot Chocolate Season
czarnego lakieru do stempli
trzech różnych płytek do stempli, których numerów nie pamiętam :D

Kochane moje, z okazji Świąt Bożego narodzenia życzę Wam przede wszystkim spokoju i rodzinnej atmosfery, oderwania od trosk życia codziennego, zdrowia, a w nadchodzącym roku wszelkiej pomyślności i samych dobrych chwil. A teraz uciekam wciągnąć kolejny już talerz barszczu z uszkami i dopchać pierogiem, udanego wieczoru!

14 lipca

Czerwone maki. Wakacje z ZuZulą - tydzień pierwszy.

Czerwone maki. Wakacje z ZuZulą - tydzień pierwszy.
Witajcie :)
Skończył się projekt u Elizy, ale nic straconego, bo Zakręcona ZuZula otworzyła nowy. Letnia tematyka skusiła mnie do wzięcia udziału. Serdecznie zapraszam wszystkie chętne, bo można dołączyć w każdej chwili, a tematy są na prawdę przyjemne i proste.
Dziś pokażę wam jedno z moich ulubionych zdobień w ostatnim czasie. Jeśli obserwujecie mojego bloga już dość długo, to na pewno wiecie, że najbardziej kocham zdobienia kwiatowe. A już róże i maki najczęściej przewijają się przez mojego bloga. Nie zaprzeczę, dobrze czuję się w kwiatowych kompozycjach, lepiej mi się je tworzy i nosi.


Znów pokażę wam mojego koślawego palca, bo czemu nie, od strony paznokcia wygląda prawie normalnie, tylko kształtem odbiega od pozostałych. Nie mogę i nie będę narzekać - nie ma tragedii, przynajmniej teraz :D Szkoda tylko, że nigdy już nie będę mogła nosić długich paznokci. O przedłużaniu nie ma mowy, bo nie mam jak podłożyć formy, a naturalne, jak te na zdjęciach również są niebezpieczne. Przy małym uderzeniu mogę oderwać sobie całego paznokcia, nie ma opuszka, więc macierz jest odsłonięta. Ale ja jakoś nigdy nie lubiłam długich paznokci... ;)


Maki wykonałam za pomocą jednej z moich ulubionych kwiatowych płytek - BP-L029. Używałam jej także do zdobienia z tulipankiem i hawajskich kwiatów. Bardzo ją lubię, bo kocham kwiatowe zdobienia, a tu mamy ogromną różnorodność ;)  Dostałam ją od Born Pretty Store w ramach współpracy, możecie ją znaleźć tutaj, klik!
Nie spodziewałam się, że wzór, którego użyłam, będzie tak dobrze wyglądał, do samego końca nie nastawiałam się na nic konkretnego, robiłam naklejki w ramach eksperymentu i ćwiczeń. Ale efekt końcowy przerósł moje najśmielsze oczekiwania.
Oprócz maków możecie zauważyć małe kwiatuszki, które były żółte, ale ich barwa zlała się z bazą i tego nie widać. Są też zielone listeczki, ale drobne i małowidoczne ;)


Do tego zdobienia użyłam jednego z moich ulubionych lakierów - Astor Quick & Shine -203 Into the Sunset. Latem często ląduje na moich stopach, jestem niepocieszona, bo mam go już tylko połowę, a na prawdę nie mogę spotkać identycznego odcienia i tak dobrej formuły. Żelowe wykończenie, a krycie tak dobre, jakby to był krem, bez topu dość szybko ścierają się końcówki, ale ja nigdy nie nakładam lakieru bez zabezpieczenia. Prześlicznie wygląda z cyrkoniami, ze złotymi ćwiekami również ;)

Mam nadzieję, że makowe zdobienie spodoba wam się tak samo jak mnie ;) aż szkoda było mi je zmywać ;) Zapraszam was do wzięcia udziału w projekcie Zuzy, poniżej wkleję tematy, może któraś się jeszcze skusi ;) 







17 września

Kwiatowe esy floresy.

Kwiatowe esy floresy.
Witajcie :)
Dziś odgrzewam kolejne starocie, choć troszkę nowsze :D 
Pazurki, które dziś wam pokażę, wykonałam na urodziny Dominika, które świętowaliśmy w jego rodzinnym gronie :) Dobrałam kolory tak, aby dopasować się do jego koszuli. Początkowy zamysł był inny, bo chciałam wykonać wiśniowe kwiaty na szarym tle (koszula jest w szaro-wiśniową kratę), ale jakoś tak w sumie nie wiem dlaczego odbiłam je na bieli. Pewnie na szarym nie było ich widać ;)


Niestety nie do końca jestem zadowolona z tego mani, bo lekka, żelkowa konsystencja podkreśliła nierówności płytki paznokcia na palcu wskazującym (moja zmora) i dodatkowo odgniotło się gdzieniegdzie -.-

Jednak na stópkach Astor i linia cyrkonii przy skórkach prezentowały się pięknie przez ponad 2 tygodnie i zdecydowanie to mój stópkowy lakier tego lata <3 drugi ulubieniec obok Kobo Mexico <3

Do tego zdobienia wykorzystałam płytkę BP-17, którą otrzymałam w ramach współpracy z firmą Born Pretty Store. Tu możecie ją zobaczyć w całej okazałości klik! Jeśli macie ochotę na tę lub inne płytki to macie super okazję, bo do jutra wszystkie małe płytki można nabyć za 0.99$, a duże za 3$! A na wszystkie nieprzecenione artykuły możecie użyć mojego kodu zniżkowego: C6G10
Już od dawna miałam oko na ten wzorek, ale niestety u mnie się trochę rozmazał i nie wyszło tak jak chciałam :( aby dodać mu troszkę uroku odbiłam ten sam wzór drugi raz, ale do góry nogami i jaśniejszym lakierem, chciałam uzyskać efekt takiego 'cienia' ;)

Mam nadzieję, że choć trochę wam się podoba :)







04 lipca

Pazurki osiemnastkowe + odpowiedzi na pytania Libster Blog Award

Pazurki osiemnastkowe + odpowiedzi na pytania Libster Blog Award
Witajcie :)
Ważnym wydarzeniem w czerwcu była osiemnastka mojej przyjaciółki Marty. Marta i Zuzia przyjechały do mnie specjalnie dzień przed imprezą. Co prawda musiałyśmy sobie zrobić wagary, ale w mojej szkole i tak już nie uczą tak mniej więcej od matur, także nie było straty ;)
Wszystkie trzy postawiłyśmy na ten sam rozkład: dwa pazurki ze stemplami, reszta z ćwiekiem. Martę postanowiłyśmy wyróżnić, zamiast ćwieka dostała złoty brokat :) Dodatkowo każda z nas ma kolor, który odpowiada jej charakterowi :)
Wybaczcie nieogarnięte skórki i zdarte złoto z ćwieków, zdjęcia robiłyśmy po całonocnej imprezie. 
Zgadniecie które są moje? :D

Paznokcie naszej kochanej Marty - jubilatki. Dziewczyna sama zginęłaby w czeluści mojego helmera, więc musiałyśmy jej z Zuzą troszkę pomóc. Dobrałyśmy kolor do butów Marty, złotko pasowało do innych ozdób, a czarna koronka stanowi dopełnienie stylizacji. Z resztą z paznokciami Marty wiąże się też ciekawa historia. Marta jak paliła sobie świeczki na torcie to przypaliła paznokcia na kciuku. To nie byłoby nic szczególnego, gdyby nie to, że na początku wcale nie poczuła, że pali sobie paznokcia, dopiero po chwili zauważyła, ale na szczęście stopiła tylko lakier :D
Do zdobienia użyłam: 
beżowy Golden Rose Color Expert nr 06
złoty Golden Rose Jolly Jewels nr 103
czarny Wibo Extreme Nails nr 34
płytki BP-L020 z Born Pretty Store
Paznokcie Zuzi już widziałyście na moim blogu :) Robiłam z nią bliźniacze pazurki jak była u mnie w maju, klik! Lubię pazurki Zuzi, ma bardzo fajny kształt ;) Zuza miała zamiar założyć różowo-biała sukienkę, więc wybrałyśmy właśnie takie połączenie i dodałyśmy srebrne ćwieki, które się bardzo szybko zdarły, co dokładnie widać na paznokciach wskazujących.
Do zdobienia użyłam:
wiśniowy Astor Quick and Shine 203 Into the sunset
biały Golden Rose Color Expert 02
srebrne ćwieki Born Pretty Store
płytka Qgirl 22 z Born Pretty Store
I na koniec pazurki Owidii :) Robiłam je na szybko, bo już było późno, była burza, a ja chciałam się w końcu położyć, bo rano w sobotę miałam lekcję teorii (tak, robię prawko ;). Postawiłam na granat, bo u nóg zrobiłam sobie czerwone z cyrkoniami, a bardzo lubię to połączenie kolorystyczne :) Chciałam założyć dżinsową sukienkę, ale było strasznie gorąco i założyłam letnią - czarną w białe serca, więc pazurki troszkę nie pasowały. Z resztą nie byłam z nich jakoś bardzo zadowolona. Złote ćwieki się zdarły, a stempel się rozmazał... I na zdjęciach nie widać mojego pięknego holo :(
Do zdobienia użyłam:
granatowy holo Color Alike - Maltanka
kremowy Eveline MiniMax 040
złote ćwieki z Born Pretty Store
płytka BP-L020 z Born Pretty Store

Jeśli chodzi o pazurki to byłoby na tyle. Ale ale mam jeszcze jedną wiadomość :)
Moje przyjaciółki wzięły ze mnie przykład i pozakładały blogi. Jeśli macie ochotę, to możecie je podejrzeć :) 
Zuza <3
Marta <3

Zuzia otagowała mnie w Libster Blog Award. Robiłam już ten tag kilka razy, więc nie będę dodawała kolejnej notki, wrzucę moje odpowiedzi tutaj :)

1. Co w swoim wyglądzie lubisz najbardziej?
Ciężko mi odpowiedzieć jednoznacznie na to pytanie, ale chyba paznokcie i włosy :) Lubię też moje rzęsy :)
2. Czym jest dla Ciebie blog ?
Miejscem gdzie mogę dzielić się z innymi moją pasją :)
3. Jeśli miałabyś złotą rybkę, o co byś ją poprosiła ?
Żeby nie było głodu, chorób i biedy na świecie ;) I żeby lakiery spadały z nieba ;)
4. Jaką postacią z bajki chciałabyś być i dlaczego?
Chyba Kubusiem Puchatkiem. Objadał się miodem, był grubaskiem i nie miał z tego powodu kompleksów :D A tak serio to bardzo bym chciała poznać mieszkańców Stumilowego Lasu ;)
5. Na jaki kolor najbardziej lubisz mieć pomalowane paznokcie? 
Na wszystkie oprócz brązów i pomarańczu, za różem też nie przepadam.
6. Wolisz spotykać się ze znajomymi czy korespondować z nimi przez internet ?
To pytanie jest głupie :P no raczej że spotykać ;)
7. Gdybyś miała możliwość pojechania w trasę koncertową z wybranym przez Ciebie zespołem muzycznym , z którym byś pojechała? 
Nightwish! Z resztą Zuza o tym dobrze wie, bo pisałam o tym maila na angielski :D
8. Bez jakiego kosmetyku nie wyobrażasz sobie życia?
Lakier do paznokci, ochronna pomadka do ust, a jeśli krople do oczu również zaliczają się do kosmetyków, to też nie mogę bez nich żyć ;)
9. Jakimi czterema słowami określiłabyś siebie?
zakochana, romantyczka, indywidualistka, lakieromaniaczka
10. Co sądzisz o zdrowym trybie życia i czy go praktykujesz?
Powiem tak, co do jedzenia to nie mam parcia na jakieś tam super fit, ale jeśli mam wybór to nie zjem fast fooda, wolę 'normalne' jedzenie, wyjątkiem jest kebab lub stripsy z KFC ;) A jeśli chodzi o aktywność fizyczną to 'gdyby mi się tak chciało jak mi się nie chce'..;)
11. Jaką miałaś najśmieszniejszą sytuację w swoim życiu, z której do tej pory, na samą myśl o niej, śmiejesz się ? :)
Takie historie zdarzają mi się przynajmniej raz na miesiąc. Jak coś wymyślę, to zedytuję i tu wpiszę ;). 
Dziękuję za otagowanie Zuziu :* Taguję wszystkie moje czytelniczki, pytania Zuzy są bardzo fajne  i jestem bardzo ciekawa waszych odpowiedzi :)

Ciekawa jestem czy ktoś dotarł do końca :D







29 czerwca

Nowości czerwcowe.

Nowości czerwcowe.
Witajcie :)
Dziś pokażę wam co tam u mnie nowego :) Moje zbiory w tym miesiącu powiększyły się znacznie, ale to dlatego, że dostałam aż trzy nagrody, co jest dla mnie niesamowitym zaskoczeniem, bo nigdy nic nie wygrywam ;)
Pierwsza nagroda pochodzi z konkursu "Wzór do naśladowania", który był zorganizowany na fp Klubu Miłośniczek Pięknych Paznokci. Co do lakierów, to jedyne do czego mogę się przyczepić: lakiery rzucone luzem w kopertę, bez zabezpieczenia.. Sally Hansen był odkręcony i rozlał się po kopercie. Na szczęście żaden się nie potłukł. Cieszę się, że będę mogła wypróbować Sally Hansen i Astora, bo jakoś jeszcze nie miałam okazji. I może przekonam się na powrót do Miss Sporty, bo osobiście nie lubię tej marki i to bardzo. Glut po dwóch tygodniach od otwarcia, brrr...
Potem wygrałam konkurs u Mavii. Do wygrania były cztery zestawy, dwa zawierały pierwsze 4 lakiery z pastelowej kolekcji Delii, a dwa kolejne 4. Mnie się trafiła druga opcja. Potem okazało się, że wygrałam także konkurs u Anek beauty, gdzie do wygrania były te same zestawy i również trafiła mi się dwójeczka, więc mam dwa takie same zestawy :D Jak całe życie nic nie wygrywam, tak teraz wygrałam i to podwójnie :D. Więc szykuje się mała niespodzianka dla was :)
Co do moich ostatnich zakupów, to w Super Pharm było 1+1 za grosz na produkty Life, więc skorzystałam ;) nie mogłam się zdecydować na żaden kremowy, więc wybrałam sobie letni glitterek. A neony potrzebowałam do zdobienia.
Pojechałam z koleżankami do Katowic nastawiona na napad na Naturę. Oczywiście w Częstochowie nie ma tej drogerii. Na co mi 3 Rossmanny w odległości 200m, skoro jeden z nich mógłby być Naturą? Byłoby to o wiele lepsze rozwiązanie. 
Akurat była promocja -40% na całą kolorówkę przy zakupie minimum 2 sztuk, więc troszkę zaszalałam. Niestety lakiery Essence były praktycznie wykupione, więc postawiłam na szminkę, która od dawna mi się podoba - 01 coral calling. Z koszyczka promocyjnego wygrzebałam sobie mój wymarzony My Secret Vanillia i dwa matowe lakiery - niebieski i fiolet. Miałam jeszcze ochotę na czerwień, ale Zuza ją w końcu wzięła. Żałuję teraz, że nie wzięłam topu nadającego piaskowy efekt, w ferworze zakupów wybrałam jednak matowy top, który jest świetny. Dorzuciłam jeszcze zwykły biały lakier, bo tego nigdy dość ;)

Pozdrawiamy panie Rosjanki otwierające bezkarnie wszystkie kosmetyki i starszą panią, która wymazała sobie paznokcie wszystkimi lakierami z koszyczka ze starymi lakierami Essence. Ja nie wiem, czy tylko nas, bardziej 'uświadomione' jeśli chodzi o kosmetyki to razi? 

Oczekuję jeszcze na dwie paczuszki współpracowe, ale jak już przyjdą, to będą miały osobne posty. Tylko jak zwykle wszystkie znajome blogerki już otrzymały swoje paczki od Lady Queen, tylko ja czekam i czekam. Nie wiem, czy okolice Częstochowy to jakiś pocztowy koniec świata? :(

Mam nadzieję, że podobają wam się moje zakupy i nagrody. Które lakiery chciałybyście zobaczyć w pierwszej kolejności? :)