Pokazywanie postów oznaczonych etykietą top coat. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą top coat. Pokaż wszystkie posty

04 sierpnia

Babcine koronki. Wakacyjny paznokciowy projekt.

Babcine koronki. Wakacyjny paznokciowy projekt.
Witajcie kochane :)
Uwielbiam koronkowe motywy. Ogólnie motywy vintage bardzo trafiają w mój gust i chętnie odtwarzam je na paznokciach. Dziś mam dla was połączenie białej koronki i perełek, obydwa te motywy bardzo kojarzą mi się właśnie z babcinymi robótkami.


Jako tło użyłam jasnoszarego lakieru Golden Rose Color Expert 115. Czyż nie jest piękny? Długo szukałam idealnego szarego lakieru i myślę, że na razie mogę zakończyć moje poszukiwania ;) Dostałam ten lakier od Pana Lakiera jako jeden z wygranych w konkursie.


Koronki miałam odbić na beżowo, ale w końcu zdecydowałam się na biel. Myślę, że był to dobry wybór, zwłaszcza, że potem dodałam perełki. Użyłam dwóch koronkowych wzorów z płytki BP-L20. Perełki również pochodzą z Born Pretty Store.


Czy też wykończenie matowe kojarzy wam się z klimatami vintage? Mnie bardzo. Rzadko matowię swoje zdobienia, bo nie mogłam znaleźć dobrego topu, ten wydaje mi się bardzo dobry, ale napiszę o nim więcej, gdy gruntownie go przetestuję. Możecie w najbliższym czasie spodziewać się wielu zdobień z tym wykończeniem. Zakochałam się w matowej koronce <3

Lubicie koronkowe zdobienia?



02 czerwca

Top coat Wibo Iron Hard.

Top coat Wibo Iron Hard.
Witajcie. 
Dziś przychodzę do was z recenzją, bo ciągle ostatnio wrzucam zdobienia na przemian z zakupami, więc jakaś odmiana musi być ;)

Top Wibo Iron Hard, to najlepszy produkt tego typu jaki ostatnio używałam. Kiedyś dorwałam go w promocji i tak mi się spodobał, że aż odkupiłam go podczas -49% na kolorówkę w Rossmannie. Nawet moja przyjaciółka, której miałam okazję malować paznokcie jakiś czas temu chciała go sobie kupić, ale już niestety nie było go w okolicznych drogeriach. Na czym polega jego fenomen?

Otóż, gdy położymy topcoat Wibo na nasze zdobienie, będziemy mogły cieszyć się praktycznie nienaruszonymi paznokciami przez ponad tydzień. Fajnie, nie? To prawie jak hybryda ;)
Jeśli chodzi o przyspieszanie wysychania lakieru, to jest raczej umiarkowane. Nie miałam 'demonów prędkości' w tej dziedzinie jak Seche Vite czy Poshe, więc nie mam porównania, ale jak dla mnie schnie szybko. Sądzę, że po 10-15 minutach lakier jest już suchy. A ma taką przewagę nad osławionymi topami, że nie obkurcza lakieru. Jestem zadowolona z tego powodu, bo nienawidzę malować paznokci 'na zakładkę'.

Przy okazji podzielę się z wami moją metodą na niepoodgniataną pościel. Ja zawsze maluję paznokcie wieczorem, przed pójściem spać. Nie chce mi się czekać aż paznokcie wyschną 'na beton', więc aplikuję oliwkę na skórki, a na płytkę paznokcia i okolice (czasem wcale nie daję wtedy oliwki) nakładam dość grubą warstwę wazeliny. Do rana się wchłonie (no i trochę powyciera w pościel), ale paznokcie są nietknięte.

Jeśli chodzi o nabłyszczanie, to jak dla mnie jest standardowe, choć trochę brakuje mi żelowego blasku, no cóż, nie można mieć wszystkiego.

Poniżej mam dla was porównania dwóch mani: na drugi dzień po malowaniu i ponad tydzień później. Zasadnicza różnica to odrost. No i w przypadku drugiego zdobienia zjechany mocno piasek.


Podsumowując jestem bardzo zadowolona z tego topu. Cena jest świetna i na prawdę niska w stosunku do jakości. Z tym topem żadna hybryda mi nie potrzebna jeśli chciałabym dłużej ponosić jakieś zdobienie lub nie mam czasu na malowanie. 

Moim poprzednim topowym ulubieńcem był niebieski top Miss Sporty, ale jak to top pod koniec gluciał i zostawiał niebieskie smugi na jasnych lakierach. A ja takiego sheer tinta nie potrzebuję, dlatego szukałam równie dobrego, ale przezroczystego topu. I znalazłam :)

A wy macie jakiegoś ulubieńca w niskiej cenie?