Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ćwieki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ćwieki. Pokaż wszystkie posty

06 czerwca

Frischlackiertnailchallenge - Arabian Nights. Avon Mark Oil Slick.

Frischlackiertnailchallenge - Arabian Nights. Avon Mark Oil Slick.
Arabska noc
Jak arabski dzień
Ma w sobie ten żar,
Co sprawia, że czar
Chodzi z Tobą jak cień!
- Alladyn (1992)


Lubiliście bajkę Alladyn? Ja tak średnio, jakoś wolałam inne księżniczki Disneya niż Jasminę, ale niezaprzeczalnie ta produkcja ma swój urok. No i te piosenki! Uwielbiam je, zwłaszcza w aranżacji Studia Accantus. Dlatego moje pierwsze skojarzenie z tematem było właśnie muzyczne. 

W poniedziałek zaczął się kolejny tydzień projektu u Steffi, tym razem na tapecie temat "Arabian nighs". Kiedyś pewnie byłoby mi łatwiej zmalować coś w tym temacie, bo bardzo lubiłam ornamenty i ozdoby na paznokciach, ale teraz bliżej mi do minimalizmu jeśli chodzi o zdobienia.... Pomyślałam chwilkę i przypomniałam sobie o zdobieniu sprzed roku, w stylu śródziemnomorskich kafelków . Ten wzór tak mi się podobał, że od razu chciałam go powtórzyć, ale nie wiedziałam jak go skomponować, żeby nie robić znowu identycznego zdobienia. No i już wiedziałam, co zmaluję.





Najpierw wybrałam fioletową bazę, ale potem stwierdziłam, że ten piękny turkusowy metalik zasługuje na swój moment. Niestety zdjęcia nie oddały tego, jak pięknie się mieni, od zielonkawego turkusu, do granatu. Avon Mark o nazwie Oil Slick dostałam od Basi Barbrafeszyn, fiolet nad którym się zastanawiałam również pochodzi z tej samej serii. Niestety nie pomyślałam, że ten lakier to raczej topper czy pyłek w lakierze i trzeba nakładać go na czarną bazę, więc to co widzicie, to 4, a na paznokciach z ozdobami aż 5 warstw tego lakieru. Myślę, że na czerni nabierze głębi i będzie jeszcze piękniejszy. Przez tę ilość warstw nie mogę określić dokładnego czasu wysychania - pierwsze 2 schły bardzo szybko. 

Niemniej jednak jest piękny i myślę, że jesienią i zimą będzie idealny do śnieżynkowych zdobień. teraz już wiem, że trzeba nakładać go na czarną bazę ;)






Oprócz lakieru z Avonu, swoją premierę w tym zdobieniu miał również złoty lakier do stempli od B. loves plates BLP05 B. a royal gold. Długo broniłam się przed ciepłymi i ciemnymi odcieniami złota, twierdząc, że najbardziej lubię te chłodne, jak nieodżałowany złoty lakier z Avonu (podobno znów dostępny!). Jednak widząc to złoto na wielu zdjęciach coraz bardziej się do niego przekonywałam, aż trafił do mnie. I jest miłość. Odcień jest faktycznie ciepły, ciemny, taki BOGATY jednym słowem :D ale najbardziej podobają mi się te drobinki, które na prawdę widać w zdobieniu. Pięknie lśni <3 Już go widzę w (znowu!) zimowych i świątecznych zdobieniach. Nie wiem co mam dziś z tą zimą, ale każdy ciemniejszy i drobinkowy lakier bardzo mi pasuje do tego klimatu. Chyba po prostu latem wolę kremowe wykończenia :D






Mam nadzieję, że moje zdobienie choć troszkę nawiązuje do klimatu arabskiej nocy i się wam podoba ;) W następnym tygodniu robimy stamp marble. Dla mnie to zupełna nowość, bo nigdy tego nie robiłam, więc może być ciekawie ;)


Jeśli tajemny blask
Półksiężyca i gwiazd
Zrosi srebrem Twój gęsty włos
To nie wahaj się, lecz
Hop! Na dywan, i leć
Nura daj w tę arabską noc!


16 maja

Frischlackiertchallenge - Made of stone. Marmurek na paznokciach z lakierem NCLA.

Frischlackiertchallenge - Made of stone. Marmurek na paznokciach z lakierem NCLA.
Drugi tydzień wyzwania u Steffi Frischlakiert to Made of stone. Mój tok myślenia był bardzo prosty: kamienie...paznokcie...marmurki! Marmurki....hmm...stemple!
Bo jeśli o mnie chodzi, to lubię proste rozwiązania. Jeśli da się coś wystemplować i mam taki wzór, to po co mam sięgać po pędzel i męczyć się sama. A akurat płytkę z marmurkami posiadam i nawet pisałam o niej już na blogu, o tutaj, klik!




Żeby troszkę urozmaicić sobie te marmurki, zamiast znów robić biało-szare zdobienie, postanowiłam, że spróbuję zrobić coś w stylu różowego kwarcu, czyli różowy marmurek z białymi i srebrnymi żyłkami. Wyszło nawet nawet, żałuję tylko, że dałam błyszczący top zamiast matowego, przez co srebrna żyłka była mocno błyszcząca i wybijała się za bardzo.
Potem troszkę żałowałam, że nie podeszłam do tematu nieco kreatywniej, mogłam pokombinować coś z wzorem brylantu, zachwyciła mnie też koncepcja betonowych paznokci, które stworzyła Steffi. 






Lakier, który gra główną rolę w tym zdobieniu, to NCLA z kolekcji Sivan Ayla i nazywa się Rose for breakfast. Oprócz niego z tej serii posiadam jeszcze Capri Sunset. Obydwa pokazałam na blogu w tym zdobieniu klik! Uwaga, na zdjęciach zobaczycie moje paznokcie w kwadratowym kształcie, odrastały po nieudanej pierwszej przygodzie z frezarką.
Lakier ma piękny różowy, mocno rozbielony odcień. Niestety nie jest on najłatwiejszy w obsłudze, przy niewprawnej ręce może smużyć. Za to szybo schnie i jest trwały. Warto się pomęczyć, po pociągnięciu topem daje efekt delikatnych, zadbanych paznokci, nasze dłonie prezentują się bardzo elegancko.




Z marmurków nie jestem szczególnie zadowolona, może też dlatego, że nastawiałam się już na kolejny temat, czyli Green Garden, bo ostatnio mam straszną jazdę na roślinne motywy i zielone paznokcie. Nic straconego, od poniedziałku wjeżdża kolejny temat, powiem wam w sekrecie, że zdjęcia czekają już na dysku ;) 


20 kwietnia

Tulipany. Golden Rose Extreme Gel Shine 03.

Tulipany. Golden Rose Extreme Gel Shine 03.
Mam pewną tradycję. Co roku mój Ukochany obdarza mnie oraz moją mamę i siostrę tulipanami z okazji dnia kobiet. Co roku dostaję inny gatunek tulipanów Kiedyś dostawałam na prawdę nietuzinkowe odmiany, bo mieliśmy przyjaciela, który zajmował się hodowlą kwiatów. Ale te z kwiaciarni też są piękne ;) tak więc Dominik przyjeżdża na dzień kobiet z kwiatami, a ja już czekam na niego z tulipanami na paznokciach. 


Te ze zdjęcia dostałam akurat od chłopaka mojej siostry. Wspaniale być kobietą w naszej rodzinie! 

Prawie zawsze stawiałam na przepiękne tulipany o pełnych kwiatach z płytki B.02 flower power od b.loves plates. Przez dłuuuugi czas to była moje ulubiona płytka od Ani. Teraz chyba najbardziej lubię dwie - letnią i świąteczną, ale do kwiatów mam ogromny sentyment. Z racji że tulipany z tej płytki mogłyście oglądać u mnie w kilku odsłonach, rok temu wybrałam inny wzór. 
W tym roku postanowiłam postawić na coś zupełnie nowego. Kreska i tinty udające akwarele. 







Zanim przejdę do płytki, której użyłam, chciałabym napisać kilka słów na temat bieli. Golden Rose Extreme Gel Shine 03 to nowość w moim helmerze. Wcześniej używałam bieli - 202 snow white od My Secret i z innej serii Golden Rose - Color Expert 02.
Obydwa były dobrymi białymi lakierami, ale mogłam znaleźć w nich drobne wady, które rzucały cień na całość.

Golden Rose Extreme Gel Shine 03 jest bardzo dobry. Użyłam go już do kilku zdobień, więc zdążyłam wyrobić sobie opinię o nim. Jest lekko gęsty, żelowy, pięknie się poziomuje, kryje już prawie po pierwszej warstwie, nie jest bardzo mocno kredowy i "tępy" jeśli chodzi o konsystencję. Schnie bardzo szybko, ładnie lśni, długo się trzyma. No i nie żółknie po kilku dniach. 
Niestety to dopiero pierwsza sztuka w mojej kolekcji, stąd nie wiem jak to będzie z gęstnieniem. Białe lakiery mają to do siebie, że po połowie buteleczki glucieją, zaczyna się problem z aplikacją, smugi, bruzdy. Zobaczymy jak to będzie po kilkunastu manicurach ;) Kosztuje tyle co typowy lakier Golden Rose, czyli ok 7 zł w drogerii. 


W tym roku dostałam od Dominika takie piękne czerwone tulipanki o wąskich kielichach.


Płytka, której tu użyłam to Nicole Diary 142. Płytka zawiera kilka takich roślinnych wzorów malowanych jakby za jednym pociągnięciem długopisu. Niby proste i łatwe, ale dla antytalencia plastycznego w sam raz ;) na pewno użyję jeszcze tej róży i maków, już mam pomysły na zdobienia ;)

Zdobienie z tintami jest banalnie proste. Wystarczy odbić wzór, zabezpieczyć go topem i naciapać tintami w odpowiednich miejscach. Fajnie wygląda, gdy wzór lekko wychodzi poza kontury, jest nieregularny i rozmyty, dlatego warto odczekać chwilkę po pierwszej warstwie tintu i dodać kolejne w miejscach, gdzie kolor ma być ciemniejszy. Oczywiście tinty, które wykorzystałam do zdobień to te osławione już i kultowe w lakieromaniaczych kręgach P2 Gloss goes Neon.






Moje pozostałe tulipanowe zdobienia możecie zobaczyć tutaj. Kolejność chronologiczna, od najstarszego:




20 września

Słoneczniki nad morzem. Golden Rose WOW!

Słoneczniki nad morzem. Golden Rose WOW!
Dziś pokażę wam zdobienie, w którym nie ma wielkiej filozofii. Główną rolę gra tutaj przepiękny żółty lakier, który co prawda nosiłam w wakacje, ale na jesień też się nada. Bardzo długo szukałam idealnego odcienia ciepłej żółci, więc chętnie się nim z wami podzielę. Jeśli znacie jakieś inne żółte lakiery, np. w tonacji musztardowej lub przybrudzonej to dajcie znać ;) najlepiej w rozsądnej cenie i łatwodostępne :D



Wcale nie jest łatwo znaleźć żółty lakier. Owszem, jest łatwiej niż nawet te kilka lat temu, ale w drogeriach łatwiej jest znaleźć pastelową żółć niż jakiś bardziej odważny odcień. To samo z resztą jest z wszelkimi oliwkowymi zieleniami. Potencjalna klientka, która maluje sobie paznokcie w domowym zaciszu i tylko od święta albo do pracy, skusi się na czerwień, bordo, róż albo beż. Może czerń lub ciemny fiolet jeśli jest bardziej odważna. Niestety, w Rossmannie albo Hebe (czyli w drogeriach, które najczęściej pojawiają się w moim mieście) ze świecą szukać oryginalnych odcieni. 

Mam 3 ulubione oliwkowo-zgniłe odcienie i tylko jeden z nich pochodzi z Rossmanna. Z limitowanej serii Rimmela. Od dwóch lat szukam lakieru w kolorze brudnej musztardy. Gdzieś w internecie widziałam taki odcień i próbuję znaleźć go w sklepach ale niestety. Dlatego tak cieszę się, że udało mi się chociaż znaleźć idealnie słoneczny żółty <3




Na szczęście ratują nas, lakieromaniaczki rządne intrygujących odcieni, lakiery Golden Rose. W ich seriach można znaleźć mnóstwo lakierów o nietuzinkowych odcieniach. Nie chcę was okłamać, bo dokładnie nie liczyłam, ale najliczniejsza grupa lakierów w moim helmerze to właśnie Goldenki.

Ten piękny żółtek ma numer 41 i pochodzi z serii WOW! Ta maleńka buteleczka mieści 6ml emalii i kosztuje (w zależności od stoiska) w granicach 4 zł. Jeśli chodzi o malowanie, to może dla kogoś minusem będzie dość mały pędzelek, ale dla mnie to nie problem, bo nawet lepiej operuje mi się takim przy moich drobnych paznokciach. Nałożyłam trzy warstwy, ze względu na bruzdy i ciemną płytkę, ale myślę że przy "normalnych" paznokciach spokojnie starczą dwie. Szybko schnie mimo 3 warstw, nie smuży co jest często spotykane przy żółtych lakierach i nie ma kredowej konsystencji czego nie cierpię, a też często się zdarza. Jest bardzo trwały, ja zmyłam go po powrocie z wakacji, nosiłam go przez pięć dni i nie oszczędzałam, kąpałam się w słonej wodzie, bawiłam w piasku i myłam naczynia.




Płytkę BP-L029 mam już dobre 3 lub 4 lata. Odkąd tylko ją dostałam, marzył mi się wzór słoneczników na żółtym tle. Tak na prawdę to są chyba jakieś inne kwiaty, ale ja sobie je zawsze wyobrażałam w żółci. Tak genialnie nosiło mi się to zdobienie, że zmyłam je dopiero po powrocie do domu i to na prawdę z przykrością. Już myślę o kolejnych żółtych paznokciach!



Do zdobienia użyłam:
żółtego lakieru Golden Rose WOW! 41
czarnego lakieru do stempli Born Pretty Store
czarnych ćwieków z Aliexpress
płytki BP-L029

24 lipca

Wakacje w Maroko. Nicole Diary i Golden Rose.

Wakacje w Maroko. Nicole Diary i Golden Rose.
Od kilku lat mozaikowe wzory, które tak często możemy zobaczyć w Krajach Śródziemnomorskich królują w zdobieniu wnętrz. Na Instagramie jest tego pełno. Sama zachwycam się kafelkami inspirowanymi tym trendem. Marzy mi się łazienka czy kuchnia właśnie w tym stylu. Na razie jednak zostanę przy zdobieniu paznokci ;)






Świetną okazją do stworzenia takiego śródziemnomorskiego, czy marokańskiego zdobienia było otrzymanie paczuszki z nowościami Born Pretty. Od niedawna w ich sklepie można kupić także produkty firmy Nicole Diary i zaproponowano mi przetestowanie wybranych przeze mnie nowości. Nie mogłam przejść obojętnie obok płytki L03 zawierającej ornamentowe wzory, które jak wiecie bardzo lubię.
Oprócz ornamentowych wzorów, płytka zawiera także dwa wzory do layeringu. Pierwszy z nich wykorzystałam właśnie do tego zdobienia.






A wykonanie tego zdobienia jest szalenie proste. Posłużymy się tutaj techniką double stamping, czyli należy wystemplować "siateczkę" złotym lakierem, a potem dodać ornament w innym kolorze w środek każdego "oczka" siatki. Wystarczy trochę precyzji. Niestety nie obędzie się bez przezroczystego stempla! Nie mam nic do zarzucenia płytce, jestem bardzo zadowolona z jakości i chętnie będę po nią sięgać.

Pozostałe paznokcie pomalowałam lakierem Golden Rose Ice Chic 76. Niestety aparat nie oddał w pełni jego pięknego odcienia. Uwielbiam niebieskie lakiery i chętnie noszę je przez cały rok, choć do kobaltu najbardziej ciągnie mnie latem. Pięknie komponował się z bielą i złotem.





Do zdobienia użyłam:
białego Golden Rose Color Expert 04
kobaltowego Golden Rose Ice Chic 76
złotego P2 Techno Chrome 020 champagne glare do stempli
kobaltowego Colour Alike Rainy Mood do stempli
złotych ćwieków z Aliexpress


20 kwietnia

Tulipany. Born Pretty Store.

Tulipany. Born Pretty Store.
Z okazji Świąt Wielkanocnych chciałabym złożyć Wam najserdeczniejsze życzenia: spokojnych spędzonych w gronie rodziny i przyjaciół świąt, dużo zdrowia, miłości, radości, smacznego jajka i mokrego (lub suchego, zależnie od preferencji) dyngusa.

Nigdy chyba nie miałam na paznokciach typowego zdobienia wielkanocnego. Jakoś wolę malować na paznokciach mikołaje, bałwanki, bombki, a zające i pisanki niekoniecznie. Wiosną stawiam na kwiaty. Kocham kwiatowe zdobienia prawie tak bardzo jak śnieżynkowe i mogłabym je nosić po równo, pół roku kwiaty i drugie pół śnieżynki. Dlatego właśnie pokażę wam teraz zdobienie z tulipanami, choć nosiłam je ponad miesiąc temu.







Co roku na Dzień Kobiet dostaję od Dominika bukiet pięknych tulipanów. Co roku innych. Odkąd przez 4 lata technikum siedział w jednej ławce z kolegą, którego rodzice mają hodowlę kwiatów, właśnie tulipanów, przywiązuje do tego szczególną uwagę. Dostałam już tulipany strzępiaste, tulipany pełne, przypominające kwiaty piwonii, wąskie, szczupłe tulipany pretty women, różowe, wiśniowe, liliowe, czerwone.... A w tym roku przepiękne klasyczne czerwone z żółtą obwódką. I to właśnie w komplecie do nich zmalowałam to zdobienie.






Tulipany na paznokciach miałam już kilkakrotnie, nawet raz w podobnym zestawieniu kolorów: czerwono-żółte, różowe, czerwone. Za każdym razem jednak używałam wzorku z płytki B. loves plates B.02 flower power. Gdy w moje łapki wpadła płytka BP-A03 In Blossom.  Ja zamówiłam ją w zestawie z czterema innymi płytkami o tematyce roślinnej klik!, ale widziałam na stronie, że teraz już można zamówić je oddzielnie. Płytka zawiera 14 wzorów całopaznokciowych, 7 do kolorowania i 7 w stylu negativ, co znaczy, że odbijamy tło, a wzór jest pusty. Jak ze wszystkimi płytkami Born Pretty Store i tutaj nie ma żadnych problemów, wszystkie wzory ładnie się pobierają na stempel. Bardzo podobają mi się te kartoniki z tropikalnymi liśćmi i flamingiem. Dobrym pomysłem jest także mała naklejka z numerem płytki i wzorem dookoła. Jest to jeden z wzorów, który znajduje się na płytce, przez co mamy pojęcie jaka to płytka, zanim wyjmiemy ją z kartonika. Ja przechowuję płytki BPS właśnie w nich i zawsze muszę wyciągać wszystkie po kolei żeby zobaczyć co na nich jest.





Do zdobienia użyłam:
płytki BPS BP-A03 In Blossom
bieli Golden Rose Color Expert 02
czerwonego Essie Geranium
żółtego Essence The Gel 38 Love is in the air
zielonego Golden Rose Color Expert 46
czarnego lakieru do stempli BPS
złotych ćwieków z Aliexpress

11 kwietnia

Klasyczna elegancja. B. loves plates i Golden Rose.

Klasyczna elegancja. B. loves plates i Golden Rose.
W marcu rozpoczęłam praktyki w szkole, co wtorek prowadzę Koło Miłośników Szwecji i języka szwedzkiego. Na początku bałam się, że nie będę umiała zapanować nad grupą dziesięcio- i jedenastolatków, więc żeby dodać sobie pewności siebie ubierałam się elegancko i poważnie. A do ubioru starałam się dobrać jakieś ciekawe, ale zarazem eleganckie mani. Spuściłam z tonu, gdy zaprzyjaźniliśmy się z grupą, a przy nauce liczb i pytaniu o wiek dzieciaki pocieszyły mnie, że "Pani na pewno nie ma jeszcze 20 lat!". Teraz wmawiam sobie, że siedzą grzecznie i mnie słuchają, bo podoba im się język i widocznie jednak trochę nadaję się do nauczania, skoro darzą mnie szacunkiem i nie traktują mnie jak koleżanki, mimo mojego baby face. 
Wiem, że to fajne mieć dziecięcą buzię, bo zawsze wygląda się młodo, ale przez to mam wrażenie, że nie zawsze jestem traktowana poważnie, stąd lekki kompleks. 




Zawsze należałam do osób o niewielkiej pewności siebie, ale gdy mam ładnie pomalowane paznokcie, lekki makijaż i sukienkę albo szpilki, to mogę podbijać świat. Dlatego przed pierwszymi zajęciami postawiłam na czarny zestaw z jeansami i kremową bluzeczkę. Zamierzałam pomalować paznokcie na czerwono, ale w sumie chciałam zrobić coś bardziej ekstrawaganckiego...ale żeby jednak pasowało...no i postawiłam na pepitkę. Czy może być bardziej klasyczny i elegancki wzór?






Wybrałam wzór pepitki z płytki B.07 beauty of simplicity. Pepitkę nosiłam na paznokciach nie pierwszy raz, ale pierwszy raz z tej płytki. Wcześniej używałam ośmiokątnej płytki z trzema różnymi pepitkami z Born Pretty Store, ale wydaje mi się, że jest już niedostępna.

Całość uzupełniłam złotymi akcentami w postaci ćwieków i pomalowałam jeden paznokieć złotym lakierem Golden Rose Metals 102, który wygrałam w konkursie u Pana Lakiera. Jestem bardzo zadowolona, że trafił mi się tak piękny odcień złota. Zdecydowanie wolę te chłodniejsze złote lakiery, poza tym emalia składa się z drobinek, dlatego efekt nie jest taki po prostu metaliczny, gdzie widać każde pociągnięcie pędzla, tylko raczej.. no nie wiem, frostowy? Idealne złotko dla mnie.






Do zdobienia użyłam:
czarnego Eveline Gellaque 12
białego Golden Rose Color Expert 02
złotego Golden Rose Metals 102
płytki B.07 beauty of simplicity
czarnego lakieru do stempli BPS
ćwieków z Aliexpress

06 kwietnia

Kwitnące magnolie. Born Pretty Store i Golden Rose.

Kwitnące magnolie. Born Pretty Store i Golden Rose.
Zaczyna się wiosna... Zawsze najbardziej czekam na moment, kiedy zaczną kwitnąć drzewka owocowe i krzewy ozdobne. Moje ulubione to bzy, ale magnolie też uwielbiam.. szkoda że kwitną tak krótko i nigdy nie zdążę nacieszyć nimi oczu. Na szczęście mogę cieszyć się nimi cały rok na paznokciach, wystarczy tylko mieć troszkę talentu i namalować je za pomocą farbek akrylowych...albo kupić odpowiednią płytkę z tym wzorem. 
Ja zaliczam się do tej drugiej kategorii, niestety nie mam zbyt wielkich zdolności jeśli chodzi o rysowanie, ale od czego są stemple ;)






Odkąd zobaczyłam płytki do layeringu w ofercie Born pretty store, wiedziałam, że któraś trafi w moje ręce. Zawsze moją ulubioną metodą zdobienia paznokci było reverse stamping, czyli kolorowane stemple, a za pomocą layeringu, czyli nakładania na siebie kolejnych warstw wzoru możemy osiągnąć podobny efekt wielokolorowych wzorów. Musimy jednak pamiętać, że do tego niezbędny będzie przezroczysty stempel i kilka kolorów lakierów do stempli, lub zwykłych lakierów o dobrej pigmentacji.




Wybrałam płytkę L001 którą znajdziecie pod numerem #45510. Przeważają na niej kwiaty, chociaż znajdziemy też gałązki i motylka. Oprócz mojej płytki, seria Overprint składa się jeszcze z dwóch innych - motylkowej i liściastej. 

Po pierwszych testach bardzo mi się podoba takie stemplowanie, jest tylko jedno ale, ten sam problem co zawsze. Wzory są za duże na moje paznokcie. Musiałabym ciapnąć jedną taką różę czy słonecznika na środku paznokcia, a i tak przy krótkich nie zmieściłyby się. Dobrze że magnolię na gałązce dało się podzielić na dwa paznokcie i jeszcze jeden kwiatek dosztukowałam.

Zauważyłam też niedobór w lakierach do stempli. Mam jakieś 25 + zwykłe o dobrej pigmentacji ale to za mało i kilku kolorów mi brakuje.







Jako tło do magnoliowego zdobienia posłużył mi piękny mleczny róż Golden Rose Ice Chic nr 05. Co prawda musiałam nałożyć 4 warstwy żeby osiągnąć taki efekt, ale to chyba najlepszy mleczny lakier w mojej kolekcji. Dłonie wyglądają na zadbane i eleganckie, myślę, że to dobre wyjście gdy nie mamy pomysłu na manicure, to taki lakier last minute, zwłaszcza że szybko wysycha. 




Do wykonania użyłam:
płytki BPS Overprint L-001
mlecznego Golden Rose Ice Chic 05
bordowego Golden Rose Express Dry
bieli Golden Rose Color Expert
złotego Golden Rose Metals 102
brązowego Colour Alike B. a chestnut
złotych ćwieków z Aliexpress


05 grudnia

#paznokciowagwiazdka2018 - Śnieżynki.

#paznokciowagwiazdka2018 - Śnieżynki.
Kolejny temat wyzwania to mój ulubiony - śnieżynki. Uwielbiam wszystkie śnieżne wzory i często noszę je zimą, bo łatwo je wystylizować. Pięknie komponują się ze wszystkimi kolorami i wykończeniami, można je nosić na elegancko, dlatego wiele moich koleżanek wybiera właśnie ten wzór, gdy przychodzą na paznokcie przed świętami ;) No i zawsze prezentują się efektownie, wiele razy dostaję pytania, czy sama je malowałam, raz nawet zapytał mnie o to konduktor w pociągu :D










Testuję właśnie nowy biały lakier, Golden Rose Color Expert 02. Wygodnie mi się nim maluje, ale krycie jest takie sobie, musiałam nałożyć 3 warstwy, bo prześwitywał. Do tego długo schnie, przy malowaniu drugiej warstwy pędzelek ściągał mi pierwszą robiąc dziury i smugi... Rzadko się zdarza, że zawodzi mnie jakiś lakier od GR.







Ostatnio dotarła do mnie nowa paczuszka współpracowa z BPS, gdzie znalazłam między innymi jednorożcowe cekiny i błękitny lakier do stempli. Stwierdziłam, że połączę je razem w tym zdobieniu. 
Cekiny jednorożca możecie kupić tutaj, klik! Te niedrogie maleństwa (kosztują ok 1.19$) są cudowne! Ja wybrałam kolor 7 ale oprócz tego jest do wyboru jeszcze 8 innych, bardziej lub mniej opalizujących. Ja wybrałam biało-błękitno-różowe, bo przypominają mi sople lodu w świetle słońca ;) i dlatego też wykorzystałam je w śnieżynkowym zdobieniu. Bałam się, że będą się przecierać lub top zgasi ich blask, ale nic takiego się nie stało. Kusi mnie aby spróbować jak będzie wyglądał cały paznokieć oklejony tymi cekinami i jak to się będzie trzymało.







Z kolei błękitny lakier do stempli pochodzi z serii lakierów termicznych do stempli. No właśnie... Wybrałam kolor BP-I01 Blooming Summer, bo na stronie wygląda jakby zmieniał się z jasnej szarości w błękit. W rzeczywistości zmienia się tylko o ton. Czasem na paznokciach tworzył mi się efekt gradientu, gdzie śnieżynki na czubkach paznokci były ciemniejsze, a dalej jasne, ale bardzo ciężko to złapać, bo dla kogoś kto nie wie, że kolor ma się zmieniać, będzie to kompletnie niewidoczne. 
Liczyłam, że lakier będzie prawie biały i uzyskam na paznokciach efekt znikających śnieżynek, pokażą się dopiero gdy będę miała zimną dłoń, w cieple zleją się z białą bazą. Szkoda.



Użyłam:
białego lakieru Golden Rose Color Expert 01
błękitnego lakieru do stempli BP-I01 Blooming Summer