Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bulion. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bulion. Pokaż wszystkie posty

10 sierpnia

Łapacz snów. Wakacyjny paznokciowy projekt.

Łapacz snów. Wakacyjny paznokciowy projekt.
Witajcie ;)
Kolejne zdobienie w ranach projektu u Malonowej ;) Tym razem mam dla was łapacze snów. Pamiętam jak na początku mojego blogowania zrobiłam pazurki w tym stylu. Żółte tło i niebieskie piórka. Przez długi czas wydawało mi się, że to najlepsze zdobienie na jakie mnie stać... No cóż, po kilku latach jednak moje umiejętności znacząco się poprawiły ;)


Zupełnie nie wiem dlaczego, nagle nabrałam chęci na neony. Co prawda neonowe paznokcie są kolejnym tematem projektu, jednak skoro już zachciało mi się, to zmalowałam, w końcu neony u mnie się raczej nie pojawiają :D


Wykorzystałam dwa lakiery Orly - Thrill seeker i Elektropop. To jedne z nielicznych neonów w mojej kolekcji, o ile nie jedyne. Używam ich tak sporadycznie, że nie ma sensu posiadać większych ilości ;)


Patrząc na zdjęcia, zdobienie podoba mi się dużo mniej, a na żywo zachwycało. Nie wiem czy to aparat odebrał im urok czy co.. :( Szkoda, musicie mi uwierzyć na słowo.

Lubicie motyw łapacza snów? Nosiłyście już takie wzory na paznokciach?

25 lipca

Morskie klimaty z Golden Rose. Wakacyjny paznokciowy projekt.

Morskie klimaty z Golden Rose. Wakacyjny paznokciowy projekt.
Witajcie :)
Z dwutygodniowym opóźnieniem, ale postanowiłam, że dodam pracę z pierwszego tygodnia projektu. Niestety ostatnio prześladuje mnie pech i zalałam sobie laptopa kawą, więc nie miałam jak blogować ;) Tak dawno nigdzie nie brałam udziału, że z radością przyłączyłam się do organizowanego przez Malinową Wakacyjnego paznokciowego projektu. Tematy są bardzo ciekawe i można do nich podejść kreatywnie, co bardzo mi się podoba ;)


Manicure wykonałam jakiś czas temu, a skoro nie opublikowałam go na czas, to postanowiłam spróbować swoich sił w konkursie u Pana Lakiera na instagramie i...udało się! ;)


Wielkiej filozofii tutaj nie ma, robiąc paski pomagałam sobie tasiemkami, czego bardzo nie lubię, bo jak bym ich nie nakleiła, to i tak zawsze lakier mi podpłynie i wyjdzie krzywo :( 
Bulion kleiłam na mokry lakier i zalałam topem.


Zdobienie to bardzo mi się podobało, choć niestety ze względu na bulion było bardzo nietrwałe, kuleczki zaczęły odpadać po kilku godzinach. No ale byłam świadoma, że tak się to skończy ;)

Lubicie takie klasyczne marynarskie połączenie kolorów?  Ja uwielbiam granat z czerwienią ;)



18 grudnia

Biżuteria. Projekt u Elizy III.

Biżuteria. Projekt u Elizy III.
Witajcie kochane ;)
Jestem troszkę spóźniona, ale ten przedświąteczny czas jest dość ciężki jeśli chodzi o blogowanie ;) Mam pełno zdobień świątecznych, ale nie mam czasu żeby je pokazać :( Może w przyszłym tygodniu dam radę się czymś z wami podzielić ;)

Ostatnim tematem projektu jest biżuteria. Wykonałam dwa zdobienia, niestety wcięło mi zdjęcia, więc pokażę wam tylko jedno z nich.
Generalnie raczej nie przepadam za zdobieniami biżuteryjnymi, pełnymi cyrkonii, które często można spotkać w salonowych stylizacjach.  Wolę coś delikatniejszego i oryginalnego.


Wykorzystałam metodę bracelet nails - narysowałam kreseczki imitujące paski bransoletek i dokleiłam różne ozdoby jako zawieszki. Nie chciało mi się bawić w przyklejanie sznureczków, bo wiedziałam, że zaraz mi odpadną. Jednak przyznam, że najciekawiej wyglądają właśnie przyklejone sznureczki i na nich dopiero ozdoby ;)


 Widziałam, że Eliza wykonała zdobienie przy użyciu tej samej metody. Ja miałam w zanadrzu jeszcze czarne paznokcie ze złotymi podłużnymi ćwiekami, ale niestety zdjęcia zaginęły nie wiadomo gdzie :( szkoda, bo tamto zdobienie podobało mi się bardziej, a nie mam już czasu na odtworzenie..


Mimo wszystko mam nadzieję, że spodobają wam się moje bransoletki. Nosiło mi się je bardzo fajnie i dostałam wiele pytań co to jest i jak to wykonałam. Pomimo delikatnego tła przyciągały uwagę ;)

Lubicie biżuteryjne zdobienia?



20 października

Wodorosty i morskie skarby. Sophin 361 Riviera i naklejki wodne Anastazja.net.

Wodorosty i morskie skarby. Sophin 361 Riviera i naklejki wodne Anastazja.net.
Witajcie ;)
Dziś pokażę wam jedno ze zdobień, które nosiłam latem ;) Tego lata stworzyłam tyyyyle zdobień, że będę je pokazywała chyba do przyszłego roku. Rozjazdy, wyzwanie książkowe i piękna pogoda nie zachęcały do spędzania czasu przed komputerem, a do tworzenia zdobień i owszem ;) Także jeśli po moim ostatnim poście martwiłyście się, że już zarzucę was sweterkami i świątecznymi zdobieniami, to spokojnie, przewiduję dużą różnorodność zdobień :D


To zdobienie ma dwóch głównych bohaterów - Przepiękny Sophin 361 o nazwie Riviera pochodzi z kolekcji Lagoon. Tego lata był moim ulubionym lakierem, użyłam go w dziesiątkach zdobień, a to na prawdę dobry wynik jak na lakieromaniaczkę ;) Ogólnie letnia kolekcja została dobrze przyjęta, pamiętam, że przeglądając blogi, bardzo często przewijały się błękity, granaty i turkusy pochodzące z tej właśnie kolekcji. Ja akurat noszę odcienie niebieskiego cały rok na paznokciach, a jeśli wy także lubicie ten kolor, to zapraszam was tutaj, klik! Możecie obejrzeć całą kolekcję Lagoon ;)


Na blogu pokazywałam go już tutaj i tutaj, tam też pisałam o jego właściwościach, więc nie będę się już nad nimi rozwodzić. Nie zmieniłam jednak mojego zdania na temat lakierów Sophin, są to moje ulubione lakiery w całej kolekcji i jak nie mam weny, to zawsze sięgam po jeden z nich i pomysł przychodzi do głowy sam ;)


Drugim bohaterem dzisiejszego posta są naklejki wodne z firmy Anastazja.net. Wybrałam wzór, który przypomina mi wodę, wodorosty, albo jakieś kamienie szlachetne. Nie mam pojęcia co to może być, ale bardzo mi się to spodobało. Zapraszam was do zaglądania na stronę główną sklepu klik! Od niedawna jest dostępna kolekcja jesienna, między innymi naklejki ze słodziutkimi zwierzaczkami <3


Ja przyjęłam wersję, że te ciemniejsze linie to wodorosty. I wtedy od razu przypomniał mi się obrazek z dziecięcej książeczki. Już nie pamiętam o czym ona była, ale zapewne o syrenkach ;) ciemnoniebieskie i zielone wodorosty, a między nimi kufer z wysypującymi się złotymi monetami, perłami i biżuterią... I tym sposobem wykonałam swoje pierwsze biżuteryjne zdobienie, o ile można tak nazwać parę ozdób naklejonych w losowych miejscach :D Naklejałam wszystko co wpadło mi w ręce, korzystałam chyba z 3 lub 4 karuzelek. Wykorzystałam bulion, perełki, opalizujące ćwieki i cyrkonie w różnym kształcie i rozmiarze ;) 
Efekt końcowy bardzo mi się podobał. A co wy o tym myślicie? ;)


06 lutego

Projekt tęcza II - złoty.

Projekt tęcza II - złoty.
Witajcie :)
Przepraszam, że jestem tu ostatnio bardzo rzadko. Dwa tygodnie przed feriami to bardzo gorący okres. Moi nauczyciele jak zwykle cały rok nie robili nic, a teraz nagle mam po 5 sprawdzianów w tygodniu. Nie licząc innych zaliczeń oczywiście. Najlepsze jest to, że z polskiego na przykład w ostatnim tygodniu miałam 2 sprawdziany w tym jeden na 2 oceny, więc w sumie to 3 sprawdziany. W przyszłym lepiej nie będzie, a wręcz są widoki na jeszcze większą masakrę. Ehh jak ja nienawidzę mojego liceum. Z niecierpliwością odliczam dni do końca. Na szczęście jest ich już mniej niż 100. 

Odnośnie posta studniówkowego: postaram się go dodać w pierwszym tygodniu ferii, teraz na pewno nie dam rady, niestety. Miałam nadzieję, że chociaż dam radę dodawać po 2 posty w tygodniu, ale się nie udało. Wiem, że czekacie na moje grwm i takowe na pewno będzie :) Mam nadzieję, że w ferie trochę uda mi się nadrobić blogowanie i będę tu co drugi dzień ;)

Przejdę jednak do tematu tego postu, czyli złote paznokcie na projekt tęcza II ;) Poszłam na łatwiznę i znów zrobiłam tylko stemple ;) Widzicie, brak czasu przekłada się nie tylko na bloga, ale także na pazurki...




Jako złote tło wybrałam lakier, który od dawna chciałam wypróbować - China Glaze Spin me round. Mam go od jesieni i jeszcze ani razu nie miałam na pazurkach :o Szkoda że nie odkryłam go wcześniej, byłby idealny na święta. Niestety nie nadaje się do wzorków, bo jest bardzo rzadki i ma słabe krycie (u mnie 3 warstwy, ale gdzieniegdzie przydałoby się dać 4). U mnie Chinki nie trzymają się zbyt dobrze, tę nosiłam 6 dni i pod koniec lakier był poodpryskiwany. Co prawda w tych miejscach miałam uszkodzoną płytkę, ale inne lakiery pokryte topem Gellac od Sophin trzymają się mimo to bez odprysków, a China Glaze nawet to nie pomogło. Słońce jak zwykle nie chciało ze mną współpracować, a szkoda, bo drobinki przepięknie łapią holo błyski <3

Czerwień, to moje ulubione bordo do stemplowania ;) Na zdjeciach wyszło troszkę zbyt jasno, w rzeczywistości to taki krwawy odcień :) Ten lakier to Kinetics Imperial. Kupiłam go z myślą o weselu, które miałam jesienią i studniówce, ale wyszło tak, że na obydwu imprezach miałam inny kolor paznokci :D
Perełki to bulion z karuzeli, którą mam od LadyQueen, a wzorek pochodzi z płytki BP-17. Ten, którego ja użyłam podoba się chyba wszystkim moim klientkom. Nosiła go nawet moja mama, której maluję paznokcie raz na ruski rok, bo nie może ze względu na pracę. Jest piękny, bardzo elegancki.

Przepraszam was za moje skórki - suchary, ale ostatnio nie są w najlepszej kondycji.

Mam nadzieję, że moje zdobienie przypadnie wam do gustu, mnie podobało się bardzo i przyjemnie się nosiło :)


24 listopada

Klasyczna elegancja w nowej odsłonie.

Klasyczna elegancja w nowej odsłonie.
Witajcie :)
Dziś mam dla was moje eleganckie zdobienie, które namalowałam dość dawno, bo na 1. listopada... Ostatnio mam okropne zaległości w pokazywaniu mani, to dziwne, bo staram się być tu przynajmniej 2 razy w tygodniu, a na dysku wciąż zalega wiele mani i to nawet jeszcze z wakacji... 
Oprócz zdobienia mam też recenzję bulionu, który dostałam od firmy LadyQueen.

W sumie to z jednego mani zrobiłam dwa. Pierwotna wersja bardzo mi się podobała, ale to jednak nie było "to". Najpierw pokażę wam pierwszą wersję mani:



Mani nie jest może niczym wyjątkowym, ale jak dla mnie prezentowało się bardzo elegancko. Idealnie pasowało do mojego czerwonego płaszcza i biało-złotego zegarka. Pepitka jest dla mnie wzorem niewątpliwie eleganckim i na pewno ciekawie wygląda w każdej stylizacji (kocham moje pepitkowe legginsy <3), złotym kuleczkom również nie można nic zarzucić, zdecydowanie podkreśliły elegancki charakter zdobienia. Do tego po raz pierwszy wypróbowałam technikę negativ space i utwierdzam się w przekonaniu, że to nie dla mnie. Moje pazurki nie są na tyle ładne, żeby je obnażać :D



...po prostu wypełniłam negativ space czerwienią, która znajdowała się na pozostałych paznokciach :)
Szczerze mówiąc ta wersja podoba mi się bardziej, bo nie lubię swoich paznokci w wersji "półnagiej". Mam wiele przebarwień, plamek a czasem przez problemy skórne związane z alergią łuszczy mi się płytka paznokcia. Lepiej przykrywać niedoskonałości jakimś ciekawym mani ;)

Do tego zdobienia użyłam przepięknego bordo Kinetics Imperial, który kocham szczerą miłością do czerwonych lakierów. Niestety on jej nie odwzajemnia, bo paprze skórki niemiłosiernie ;(
Biel i czerń standardowo - My Secret 202 snow white i Wibo Extreme Nails 34. 

Kuleczki, których użyłam, pochodzą ze sklepu LadyQueen i dostałam je w ramach współpracy. 


Miałam znaczne obawy, ale wszystkie się rozwiały: znalazłam bulion, który nie puszcza koloru pod topem! Zawsze miałam z tym problem. Każdy złoty bulion, który kupiłam stawał się srebrny albo od razu przezroczysty. Tutaj nie ma to miejsca. 
Karuzela jest tak pełna bulionu, że aż jest ciężka. Serio, waży zdecydowanie więcej niż moje pozostałe karuzelki. Bardzo się z tego cieszę, bo lubię używać bulionu, a teraz nic nie stoi na przeszkodzie żeby używać go jeszcze częściej ;)
I wbrew wszystkiemu trzyma się całkiem dobrze. 


Mam nadzieję, że przekonacie się troszkę do bulionu, bo jest na prawdę bardzo fajny ;) a kiedy dodałam zdjęcie tej karuzelki pod postem współpracowym, to posypały się komentarze, że go nie lubicie i nie bardzo wiecie jak go używać. Może moje propozycje przypadną wam do gustu? ;)

Jeśli złote i srebrne kuleczki się wam spodobają, to możecie je kupić tutaj. Serdecznie zapraszam was do odwiedzania sklepu LadyQueen, mają wiele ładnych płytek hehe i na prawdę sporo karuzel z różnego rodzaju ozdobami. A dodatkowo mam dla was kod na 15% zniżki:


Która wersja bardziej wam się podoba? Lubicie bulion i tego typu ozdoby? :)






02 listopada

Eleganckie zawijaski.

Eleganckie zawijaski.
Witajcie :)
Dziś pokażę wam jakie zdobienie nosiłam w Halloween. Uprzedzam, że z tym świętem nie ma nic wspólnego, no może jedynie kolorystykę ;) To nie tak, że nie lubię tego święta, bo w ubiegłym roku wykonałam aż trzy zdobienia, ale w tym roku nie miałam totalnie ochoty. Tak po prostu, nie lubię zmuszać się do czegoś skoro nie mam do tego serca, bo nic ładnego z tego nie wyjdzie ;) 




Bazą do tego zdobienia był prześliczny Color Club 975 Show Time, a srebrne stemple to Avon Metallics o nazwie Platinum Petal. Nie miałam pomysłu na pozostałe wzory z płytki hehe006, którą dostałam do recenzji od sklepu LadyQueen, ale nagle mnie olśniło. Dodatkowo użyłam srebrnego bulionu, który również dostałam od firmy :)
Bardzo dobrze nosiło mi się to zdobienie :) A kuleczki trzymały się bardzo dobrze mimo sprzątania :)



Płytka wygląda tak, jeśli chodzi o właściwości, to "działa" jak każda płytka hehe, które osobiście bardzo lubię. Wszystkie wzorki idealnie się odbijają, nawet ten o dość dużej powierzchni żłobienia. Zdjęcie moich prób na kartce jest rozmazane, ale niestety mam tylko jedno, bo zaczęło się ściemniać :(


Jeśli podoba wam się moje zdobienie to zapraszam was na zakupy w LadyQueen. Płytkę hehe006 znajdziecie tutaj, a karuzelę z srebrnym i złotym bulionem tutaj, a dodatkowo mam dla was kod zniżkowy:


Mam nadzieję, że zdobienie przypadnie wam do gustu tak jak mnie :)






27 października

Współpraca z Lady Queen Beauty II.

Współpraca z Lady Queen Beauty II.
Witajcie. Dziś pokażę wam co dostałam w drugiej paczuszce od LadyQueen. Z pierwszą paczuszką był mały problem, więc przemiła Perlie od razu po moim mailu wysłała mi kolejną paczkę. Na szczęście się wyjaśniło, więc dostałam 2 paczki w prawie tym samym czasie :)


Tym razem zamówiłam sobie bulion w dwóch kolorach - złoty i srebrny, a także płytkę, co było raczej oczywistym wyborem z mojej strony ;) Płytki do stempli to to, co Owidia lubi najbardziej :)



Płytkę hehe 006, którą sobie wybrałam, możecie kupić tutaj. Po małych testach, myślę, że będę z niej zadowolona. Jakością nie ustępuje pozostałym płytkom hehe, które posiadam. W sumie wybrałam ją dla tego wzoru u góry po prawej. Od dawna strasznie podobał mi się na innych blogach i nie mogłam się powstrzymać ;)


Bulion lubiłam używać wiosną i latem, dlatego zamówiłam sobie tak potężną ilość ;) Serio, jest go mnóstwo, karuzela waży zdecydowanie więcej niż moje poprzednie z perełkami i cyrkoniami ;) Nie wiem jeszcze, jak zachowuje się pod topem, ale mam nadzieję, że nie będzie tracił koloru. Mam już wiele pomysłów na świąteczne zdobienia ;) Możecie go kupić tutaj.

Dodatkowo, jeśli macie ochotę na zakupy w LadyQueen, to mam dla was kod na 15% zniżki :)

Mam głowę pełną pomysłów na zdobienia, tylko czasu brak, niestety :( A jak wam się podobają rzeczy, które wybrałam? :)


22 marca

Klasyczna elegancja w innej odsłonie.

Klasyczna elegancja w innej odsłonie.
Witajcie :)
W poprzednim projektowym poście zaprezentowałam wam typowe eleganckie, ślubne paznokcie. Dziś mam dla was również eleganckie i dosyć typowe, ale na pewno nie są to ślubne paznokcie, chyba że Panna Młoda ma zamiar mieć czerwone (jak ja za długi, długi czas). Mnie kojarzą się ze studniówką :)



Wielkiej filozofii w tym zdobieniu nie ma, ale ja takie właśnie lubię, jak ma być z ozdobami to nieprzeładowane, bo nie cierpię wystających kamyczków, które w każdej chwili mogę zgubić. Wolę jednak 'malowane' zdobienia. 
Z tego bulionu nie jestem zadowolona, bo niezależnie od tego czy mam top czy nie to traci kolor, ze złotego robi się srebrny, a potem przezroczysty, A szkoda, bo zwykle w mojej hurtowni (Ar-Style) mają dobre ozdoby, cyrkonie od nich nigdy mi nie matowieją.

A jeśli chodzi o sam lakier to jestem z niego bardzo zadowolona. No może oprócz tego, że ciężko się go zmywa i jeśli drobinki czerwonego brokatu zostaną na końcach, to będą haczyć i po jakimś czasie wytrą się do srebrnego koloru. Odkąd zobaczyłam Toggle to the top chyba dwa lata temu (lub rok, dokładnie nie śledzę oferty Essie), to się w nim zakochałam i skrycie marzyłam, że kiedyś może będę go miała. Dziś mam 4 Essiątka i jakoś nie czuję potrzeby kolejnych, bo odkryłam swoich ulubieńców z niskiej półki cenowej - Golden Rose i Essence :)

Mam nadzieję, że moje niezbyt wystawne i może troszkę banalne jak na "biżuteryjne" zdobienia wam się spodobają :)

20 marca

Projekt NAILART - tydzień 6.

Projekt NAILART - tydzień 6.
Witajcie :)
Tygodniem szóstym projektu Nailart stworzonego przez Sabi z bloga Sabi-nails jest "Biżu", czyli wrzucamy na paznokcie wszelkie ozdoby i malujemy biżuterię ;)
Rzadko wrzucam kamyczki na moje paznokcie, bo niezbyt wygodnie mi się je nosi, jednak do tego tygodnia się przełamałam i wykonałam aż 3 zdobienia. Zacznę od najmniej udanego ;)

Dzisiejsze zdobienie zatytułowałam "Paznokcie Panny Młodej". Lubię czasem postawić na klasyczną elegancję, a do frencha bardzo pasują cyrkonie. Może to nic odkrywczego, ale bardzo dobrze mi się nosiło :)




Jestem nie do końca zadowolona z tego mani, bo mój kijowy top rozmiękczył mi frenchowe końcówki i poodbijałam na nich pościel, gdzieniegdzie rozmazał stemple, a do tego zmatowił kryształki... O skórkach nie wspomnę, bo to moja zmora. Sucha i alergiczna skóra doprowadza mnie do białej gorączki. Mimo wszystko moim laickim w dziedzinie nailartu koleżankom bardzo się podobało :)
Ale i mnie dobrze nosiło się takie paznokcie, mimo kryształków nie były one 'przeładowane'. Nie lubię takiego efektu, wolę jak jest skromnie. 
Jutro uraczę was kolejną porcją moich nieudolnych zdobień :)