Pokazywanie postów oznaczonych etykietą avon. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą avon. Pokaż wszystkie posty

09 grudnia

Pierwszy śnieg - #zimazowidia. BLOGMAS 2021

Pierwszy śnieg - #zimazowidia. BLOGMAS 2021
Zastanawiałam się, czy dodawać moje zdobienia na projekt również na bloga. Tak długo myślałam, że aż się spóźniłam z pierwszym tygodniem i jest już połowa drugiego :D Na instagramie na szczęście post pojawił się na czas. 

Oczywiście śnieżynki nosiłam już w tym roku kilka razy, ale do projektu wybrałam bardzo klasyczną odsłonę śnieżynkowych paznokci: granatowe tło i białe gwiazdki.






Niedawno swoje urodziny obchodziła nasza lakierowa koleżanka Kasia Lochnailsmonster i razem z dziewczynami z urodzinowej grupy tworzyłyśmy dla niej kolaż, którego motywem przewodnim były zdobienia inspirowane pracami Kasi. Ja finalnie wysłałam inne zdobienie, bo dziewczyny tworzyły jeszcze w klimacie jesiennym i nie chciałam wyskakiwać z moimi śnieżynkami jak Filip z konopi, ale zachowałam je na później i na pierwszy tydzień projektu było jak znalazł.
 




Lakier, który stworzył mi takie piękne tło pod śnieżynki, to stary i zapomniany Avon Speed Dry o nazwie Underworld. Musiałam go od kogoś dostać lub wygrać w rozdaniu, bo znalazłam go w kącie Helmera przy remontowych porządkach, nie przypominam sobie, żebym go używała. 

Lakier jest wyjątkowy. W granatowej bazie ma niebieski i zielonkawy shimmer oraz kawałki folii, która w połączeniu ze śnieżynkami sprawia wrażenie kawałków lodu. Niestety nakłada się go ciężko - malowałam tak jak zwykle, cienkimi warstwami a cały czas miałam wrażenie, że lakier ucieka mi z paznokcia, jakby zostawał na pędzelku, a na paznokciu miałam brudne niebieskie smugi, które w dodatku szybko zasychały i przy nakładaniu kolejnej warstwy potwornie się mazały. Znalazłam jednak na to sposób - bardzo szybkie nakładanie i grubsza warstwa produktu.


Do zdobienia użyłam:
lakier Avon Underworld
biały lakier do stempli B. loves plates BLP02 B. an Arctic Snow
płytki Born pretty BP-L018 (pierwsza wersja z matrioszkami, już niedostępna)




06 czerwca

Frischlackiertnailchallenge - Arabian Nights. Avon Mark Oil Slick.

Frischlackiertnailchallenge - Arabian Nights. Avon Mark Oil Slick.
Arabska noc
Jak arabski dzień
Ma w sobie ten żar,
Co sprawia, że czar
Chodzi z Tobą jak cień!
- Alladyn (1992)


Lubiliście bajkę Alladyn? Ja tak średnio, jakoś wolałam inne księżniczki Disneya niż Jasminę, ale niezaprzeczalnie ta produkcja ma swój urok. No i te piosenki! Uwielbiam je, zwłaszcza w aranżacji Studia Accantus. Dlatego moje pierwsze skojarzenie z tematem było właśnie muzyczne. 

W poniedziałek zaczął się kolejny tydzień projektu u Steffi, tym razem na tapecie temat "Arabian nighs". Kiedyś pewnie byłoby mi łatwiej zmalować coś w tym temacie, bo bardzo lubiłam ornamenty i ozdoby na paznokciach, ale teraz bliżej mi do minimalizmu jeśli chodzi o zdobienia.... Pomyślałam chwilkę i przypomniałam sobie o zdobieniu sprzed roku, w stylu śródziemnomorskich kafelków . Ten wzór tak mi się podobał, że od razu chciałam go powtórzyć, ale nie wiedziałam jak go skomponować, żeby nie robić znowu identycznego zdobienia. No i już wiedziałam, co zmaluję.





Najpierw wybrałam fioletową bazę, ale potem stwierdziłam, że ten piękny turkusowy metalik zasługuje na swój moment. Niestety zdjęcia nie oddały tego, jak pięknie się mieni, od zielonkawego turkusu, do granatu. Avon Mark o nazwie Oil Slick dostałam od Basi Barbrafeszyn, fiolet nad którym się zastanawiałam również pochodzi z tej samej serii. Niestety nie pomyślałam, że ten lakier to raczej topper czy pyłek w lakierze i trzeba nakładać go na czarną bazę, więc to co widzicie, to 4, a na paznokciach z ozdobami aż 5 warstw tego lakieru. Myślę, że na czerni nabierze głębi i będzie jeszcze piękniejszy. Przez tę ilość warstw nie mogę określić dokładnego czasu wysychania - pierwsze 2 schły bardzo szybko. 

Niemniej jednak jest piękny i myślę, że jesienią i zimą będzie idealny do śnieżynkowych zdobień. teraz już wiem, że trzeba nakładać go na czarną bazę ;)






Oprócz lakieru z Avonu, swoją premierę w tym zdobieniu miał również złoty lakier do stempli od B. loves plates BLP05 B. a royal gold. Długo broniłam się przed ciepłymi i ciemnymi odcieniami złota, twierdząc, że najbardziej lubię te chłodne, jak nieodżałowany złoty lakier z Avonu (podobno znów dostępny!). Jednak widząc to złoto na wielu zdjęciach coraz bardziej się do niego przekonywałam, aż trafił do mnie. I jest miłość. Odcień jest faktycznie ciepły, ciemny, taki BOGATY jednym słowem :D ale najbardziej podobają mi się te drobinki, które na prawdę widać w zdobieniu. Pięknie lśni <3 Już go widzę w (znowu!) zimowych i świątecznych zdobieniach. Nie wiem co mam dziś z tą zimą, ale każdy ciemniejszy i drobinkowy lakier bardzo mi pasuje do tego klimatu. Chyba po prostu latem wolę kremowe wykończenia :D






Mam nadzieję, że moje zdobienie choć troszkę nawiązuje do klimatu arabskiej nocy i się wam podoba ;) W następnym tygodniu robimy stamp marble. Dla mnie to zupełna nowość, bo nigdy tego nie robiłam, więc może być ciekawie ;)


Jeśli tajemny blask
Półksiężyca i gwiazd
Zrosi srebrem Twój gęsty włos
To nie wahaj się, lecz
Hop! Na dywan, i leć
Nura daj w tę arabską noc!


09 lutego

Sophin 315 Satin Glamour z dodatkiem złota.

Sophin 315 Satin Glamour z dodatkiem złota.
Witajcie.
Dziś pokażę wam kolejne cudo, które dostałam od marki Sophin do zrecenzowania. Będzie to jedna z perełek mojej kolekcji, choć wszystkie Sophiny, które posiadam zasługują na to miano :)

Na początku nie wiedziałam czego spodziewać się po tym lakierze. Wybrałam go, bo byłam zachwycona jego czerwonym braciszkiem, którego wybrałam poprzednim razem - 316, klik! I miałam ochotę na kolejny iskrzący lakier. Z całej serii Satin Glamour te dwa podobają mi się najbardziej.



Niestety zdjęcia nie oddają w pełni jego uroku. Normalnie ma kolor bardziej przesunięty w stronę czerwieni niż niebieskiego, jest taki królewski :) W fioletowej, metalicznej bazie pływa mnóstwo drobinek w kolorze złota, a także czerwonego i niebieskiego pyłku.
Matową wersję zobaczycie na końcu posta, mnie zdecydowanie bardziej zachwycił w wersji błyszczącej.


Jeee na małym pazurku widać trochę tego prawdziwego koloru :D

Postanowiłam okrasić ten fiolet odrobiną złota, bo tak lubię najbardziej ;) Dodałam stempelki z płytki hehe 004, specjalnie wybrałam taki delikatny wzór aby nie zakrywać uroku bazowego lakieru. Stemplowałam jak zawsze Avonem Metallics. (Przy okazji: znacie jakiś lakier nadający się do stemplowania w kolorze chłodnego złota? wszystkie, które kojarzę są raczej w kolorze tandetnego złota z bazaru, a takiego zdecydowanie nie lubię.. :( ). Dodałam troszkę brokatu, czyli toppera NYC 034 Light up! który wygrałam u Trii ;) w przezroczystej bazie pływa sporo jasnozłotego drobnego brokatu i heksy, ale na prawdę nie umiem określić jaki to jest kolor. Albo jasne złoto albo srebro :D


No i na sam koniec - Sophin 315 w wersji podstawowej :) Też jest piękny, choć ja ogólnie wolę błyszczące lakiery, dlatego to wersja z topem podbiła moje serce.. Jedyne co mam mu do zarzucenia to trwałość, bo szybko wycierają się końcówki (2, 3 dni, dla mnie to szybko, innym nawet zwykły lakier tyle nie wytrzymuje, także to kwestia uznania), chociaż na zdjęciu jest po 3 dniach noszenia i nie ma innych uszczerbków. Na pochwałę zasługuje fakt, że mat, a w zasadzie satyna nie wyciera się do połysku w ciągu kilku godzin od wyschnięcia (mam takie lakiery...) a także szybko schnie. Dzięki rzadkiej konsystencji nakłada się bardzo wygodnie, przy okazji nie zalewając skórek.
Proszę nie zwracać uwagi na odgniecenia na paznokciu palca wskazującego, w coś go wsadziłam zaraz po malowaniu :D

Mam nadzieję, że Sophin 315 przypadnie wam do gustu. Ja zakochałam się w wersji błyszczącej z tymi migoczącymi drobinkami i ten lakier będzie z pewnością kolejną perełką w mojej kolekcji :)

Dziękuję serdecznie Pani Rusłanie i Cosmo Art za możliwość wypróbowania kolejnego lakieru Sophin. Jestem niezmiernie zadowolona z ich jakości i pracy z nimi.

30 stycznia

Projekt tęcza II - czarny. Wyniki projektu Zima z Owidią.

Projekt tęcza II - czarny. Wyniki projektu Zima z Owidią.
Witajcie kochane :)
Dziś pokażę wam mani na drugi tydzień projektu Tęcza II organizowanego przez Aggi eN. Tym razem miałyśmy za zadanie zmalować pazurki w kolorze czerni. Nie był to dla mnie duży problem, bo od dawna takie właśnie za mną chodziły :)
Dodam, że namalowałam je w jakieś 20 minut, bo na szybko musiałam skrócić pazurki, a co za tym idzie zmienić manicure, a że było już dosyć późno, a następnego dnia musiałam wstać o 4.30... powstało proste i błyskawiczne mani :)



Czarne tło to mój ulubiony Wibo nr 34. Poprzedni ulubieniec do stemplowania, teraz mam już 'profesjonalny' lakier do tego :D Jakby mogło zabraknąć Sophina w tym zdobieniu? Srebrne tło pod gwiazdką, to nie kto inny, ale Sophin 206, tylko jak zwykle ostatnio nie było dobrego światła aby uchwycić tęczę tańczącą w jego drobinkach. Ostatnio tak mam, że gdy tylko sięgam po aparat, to słońce nagle zachodzi. Jakiś czar czy co? -.-



Śnieżynki pochodzą z płytki Helen 08, którą wygrałam w rozdaniu u Trii. Jestem bardzo zadowolona z tego konkretnego wzoru, bo śnieżynki są dość drobne, przez co idealnie widać je na moich pazurkach. Mam inne płytki ze śnieżynkami i wszystkie są taaaakie wielkie, że nie wejdą za nic w całości na mojego paznokcia, no ewentualnie na kciuka. Sreberko do stemplowania, to klasycznie Avon Metallics.

A gwiazdka pochodzi z karuzeli z LadyQueen, którą możecie kupić tutaj, klik!


Gwiazdka trzymała się świetnie, nic nie odstawało :) Na szczęście wszystkie elementy w karuzeli są dosyć niewielkie, bardzo się z tego cieszę, bo na moich maluszkach ozdoby większe niż 2mm zwykle odstają i wydają się ogromne i przytłaczające. Jedyne do czego mogę się przyczepić to wykonanie karuzeli samej w sobie. Jest z bardzo tandetnego plastiku i 'lekko chodzi', mam wrażenie że zaraz rozpadnie mi się w rękach, a gwiazdki, sopelki, motylki i inne wylądują na podłodze. Do zawartości jednak nie mogę się przyczepić :)
Jeśli macie ochotę na zakupy w Lady Queen, to zapraszam do skorzystania z mojego kodu zniżkowego :) Powiem wam, że warto, ostatnio pojawiło się kilka nowych dużych płytek z ciekawymi wzorami :)



______________________________

Kochane moje! Mam dla was ogłoszenie wyników projektu :) Nie mogłam się doczekać przez cały tydzień, aż w końcu znajdę chwilkę czasu, aby wam to oznajmić :) 

Przede wszystkich chciałabym wam ogromnie podziękować za udział w moim projekcie. Święta to problematyczny czas aby siąść i coś zmalować, a do tego jeszcze zdobienie na projekt, poza tym mój projekt zazębił się z Projektem u Elizy i Zbiorowym Malowaniem... jednak znalazłyście czas i chęci aby malować coś dla mnie... Nawet nie wiecie jaka jestem szczęśliwa, że znalazło się kilkanaście dziewczyn, które chciały wziąć udział i co tydzień dostawałam nowe prace. To dla mnie ogromne wyróżnienie. Dziękuję wam :)

Nie przeciągając... Najwięcej głosów zdobyła BELGIJSKA!
Belgi, sama kibicowałam ci w duchu ;) Uważam, że nagroda jest w pełni zasłużona, bo stawałaś na podium prawie w każdym tygodniu. Twoje pomysły wyróżniały się kreatywnością, schludnością i dokładnością w wykonaniu. Niezmiernie się cieszę, że czytelniczki i uczestniczki projektu postanowiły postawić na ciebie :)

A drugą nagrodę, zdobywa GOSIA C-M!
Tą nagrodą dysponowałam ja i postanowiłam nagrodzić Gosię, bo jej zdobienia również bardzo mi się podobały. Estetyczne, schludne, nieprzesadzone - takie jak lubię. Gosiu, mam nadzieję, że to wyróżnienie troszkę cię zachęci i kiedyś dołączysz do grona blogerek, na pewno chętnie czytałabym twojego bloga :)

Dziewczyny, proszę o kontakt na mojego maila: carinne666@o2.pl.
Niestety miałam tylko dwie nagrody, ale najchętniej nagrodziłabym was wszystkie! Dziękuję raz jeszcze :)


28 grudnia

Projekt u Elizy - święta, święta.

Projekt u Elizy - święta, święta.
Witajcie :)
Okres świąteczny to bardzo gorący czas, więc totalnie nie wyrobiłam się z publikacją zdobień. Dziś nadrabiam zdobienie na ostatni tydzień projektu u Elizy. Ale on mi szybko zleciał! To teraz pozostanie mi tylko mój projekt ;)
Na święta nosiłam pazurki, które robi się bardzo szybko i lakierów, które są 'pewniakami', bo nie chciałam ryzykować, że sprzątanie czy gotowanie może mi je uszkodzić. Podczas Wigilii i w Boże Narodzenie nosiłam inne mani, delikatne, różowo-białe, a w drugi dzień i niedzielę bardzo klasyczne, ale i eleganckie. Dziś pokażę wam to drugie.




Bohaterami dzisiejszego zdobienia są Essie Geranium i Essence The Gel nr 44 on air! Dawno już marzyło mi się takie chłodne złotko, ale nie o płaskim, metalicznym efekcie, lekko brokatowe, ale dobre do zmywania. Essence właśnie taki jest. Essiak z kolei to pomarańczowa czerwień, jeden z lakierów, który dostałam na 18 od przyjaciółki. Bardzo go lubię, choć nie jest to wybitnie 'mój' kolor. 
Śnieżynki odbiłam lakierem z Avonu, seria Metallic jest bardzo znana w blogosferze, więc nawet nie trzeba go przedstawiać :) Wzorek pochodzi z płytki QA86.

Wszystko pokryłam wspaniałym topem Gellac od Sophin. Pazurki wyglądają jak hybrydy, lśnią jakby były szklane, a schną w przeciągu kilku sekund od pomalowania. Kocham ten produkt i chyba się popłaczę jak mi się skończy :D

Bardzo dobrze nosi mi się to zdobienie i szkoda, że muszę je zmyć, bo tak fajnie wpisuje się w świąteczną aurę... Wiem, że dla niektórych jest już po świętach, ale ja tam świętuję aż do 8. stycznia, czyli do moich urodzin :)

Mam nadzieję, że moje zdobienie, choć proste i dość oklepane, przypadnie wam do gustu ;)



02 listopada

Eleganckie zawijaski.

Eleganckie zawijaski.
Witajcie :)
Dziś pokażę wam jakie zdobienie nosiłam w Halloween. Uprzedzam, że z tym świętem nie ma nic wspólnego, no może jedynie kolorystykę ;) To nie tak, że nie lubię tego święta, bo w ubiegłym roku wykonałam aż trzy zdobienia, ale w tym roku nie miałam totalnie ochoty. Tak po prostu, nie lubię zmuszać się do czegoś skoro nie mam do tego serca, bo nic ładnego z tego nie wyjdzie ;) 




Bazą do tego zdobienia był prześliczny Color Club 975 Show Time, a srebrne stemple to Avon Metallics o nazwie Platinum Petal. Nie miałam pomysłu na pozostałe wzory z płytki hehe006, którą dostałam do recenzji od sklepu LadyQueen, ale nagle mnie olśniło. Dodatkowo użyłam srebrnego bulionu, który również dostałam od firmy :)
Bardzo dobrze nosiło mi się to zdobienie :) A kuleczki trzymały się bardzo dobrze mimo sprzątania :)



Płytka wygląda tak, jeśli chodzi o właściwości, to "działa" jak każda płytka hehe, które osobiście bardzo lubię. Wszystkie wzorki idealnie się odbijają, nawet ten o dość dużej powierzchni żłobienia. Zdjęcie moich prób na kartce jest rozmazane, ale niestety mam tylko jedno, bo zaczęło się ściemniać :(


Jeśli podoba wam się moje zdobienie to zapraszam was na zakupy w LadyQueen. Płytkę hehe006 znajdziecie tutaj, a karuzelę z srebrnym i złotym bulionem tutaj, a dodatkowo mam dla was kod zniżkowy:


Mam nadzieję, że zdobienie przypadnie wam do gustu tak jak mnie :)






17 października

Projekt paznokciowy u Terii - zielony. Dwa zdobienia.

Projekt paznokciowy u Terii - zielony. Dwa zdobienia.
Witajcie :)
Na tydzień trzeci projektu przygotowałam aż 2 zdobienia :) Sama jestem w szoku, że dałam radę ;)
Z tego co czytałam na blogach innych dziewczyn, które biorą udział w projekcie, kolor zielony był dla nich nie lada wyzwaniem. Dla mnie nie, skoro jak widać przygotowałam aż dwie prace :). Nie przepadam za takim czysto zielonym kolorem, ale kocham odcień miętowy :) Dobrze się w nim czuję. Ogólnie jeśli chodzi o paznokcie to bardziej szaleję z kolorami niż w ubieraniu się ;)

Obydwa zdobienia baaaardzo się różnią, niby obydwa są zielone, ale w zupełnie innym odcieniu i stylu. Pierwsze jest delikatne, ale geometryczne, a drugie ciemne, eleganckie i mnie osobiście kolory przywodzą na myśl święta ;)




Niestety to zdobienie nie wyszło mi tak jak planowałam. Chciałam aby zielone trójkąciki stworzyły mozaikę na moim paznokciu, jednak efekt końcowy to nie to co chciałam uzyskać. Podoba mi się, ale chciałam aby wyglądało to inaczej ;)
Mięta, która jest kolorem bazowym w tym zdobieniu to Golden Rose Rich Color 44, czyli czysty odcień mięty, niezbyt rozbielony i bardziej zielony niż niebieski (osobiście bardzo mnie wkurza gdy ktoś opisuje kolor błękitny albo ewidentnie niebieski jako miętowy). Perełki, których użyłam pochodzą z karuzeli z LadyQueen.




Tu z kolei aparat trochę przekłamał kolor. Na żywo jest bardziej zielony, leśny, butelkowy. I ogólnie odnoszę  wrażenie, że aparat zabrał mu cały urok, bo na paznokciach prezentuje się bardzo ładnie, a na zdjęciach mniej mi się podoba :( 
Lakier, którego użyłam to Bell Air Flow, ale nie wiem jaki ma numerek, bo pochodzi chyba z tej biedronkowej serii. Ja mam go z wymianki :) Bardzo dobrze się nosi, pięknie lśni i szybko schnie.
Koronka pochodzi z mojej ukochanej płytki BP-L020.
Choinkowy odcień w połączeniu ze złotem przypomina mi bożonarodzeniową choinkę. 

Jak wam się podoba moja interpretacja na ten tydzień wyzwania? Które zdobienie bardziej przypadło wam do gustu? :) Lubicie kolor zielony? :)



12 września

Szkolna elegancja.

Szkolna elegancja.
Witajcie :)
Dziś przed wami baaardzo już stare pazurki, a mianowicie z czerwca. Namalowałam je na zakończenie roku szkolnego, bardzo podobne namalowałam na zakończenie mojej pierwszej klasy, czyli można powiedzieć, że różowe nude+złota koronka+złote gwoździki to moja tradycja na koniec roku :D
Dziś piszę bardzo szybciutko, same konkrety, bo za 1.5h mam wesele :D



Ta piękna brzoskwinka to lakier, który podkradłam mojej Zuzi, mianowicie Miyo Mini Drops o nazwie 105 meditation (nie jestem pewna numerka, a akurat nie mam go przy sobie). 
Złotą koronkę odbiłam złotym Avon z serii Metallics, ma nazwę Gold Leaf (pytałyście kiedyś o niego), z płytki hehe 018. A złote ćwieki mam z karuzeli z Primarka, którą wygrałam kiedyś w rozdaniu. 

Jak wspominałam miałam rok temu podobne mani, możecie je zobaczyć tutaj. Co prawda miałam wtedy tylko jedną płytkę i dobijałam jakimś zwykłym lakierem, dlatego wygląda to jak wygląda :D wtedy mi się podobało ;)

Mam nadzieję, że moje eleganckie pazurki wam się podobają ;) zrobiłam je w dosłownie 20 minut, bo spieszyłam się na autobus :D Chyba mimo krótkiego czasu nie wyszły źle :D




01 września

I'm Potterhead.

I'm Potterhead.
Witajcie :)
Lubicie Harrego Pottera? Ja uwielbiam :)

Jak tylko spotkałam koszulkę z symbolem Insygniów Śmierci to musiałam ją kupić :) Co z tego, że jest na mnie zbyt duża.. noszę ją do legginsów i strasznie się jaram :D 


Niezmiernie się cieszyłam fanowskim mani i z dumą je nosiłam :) Do tego aż pobiegłam do biblioteki po pierwszą część i mam zamiar przeczytać całą serię Harrego jeszcze raz ;) Szkoda że skapnęłam się dopiero w ostatnich dniach sierpnia, bo w roku szkolnym raczej nie poczytam ;(


Sama na pewno nie wykonałabym tak perfekcyjnego zdobienia, umożliwiła mi to współpraca z LadyQueen. Dostałam do przetestowania płytkę z Insygniami Śmierci oraz karuzelę ozdób do paznokci. Moje przedmioty pokazałam już tutaj. A tak dokładnie prezentuje się płytka. (klik!)


I jeszcze kilka zdjęć zdobienia:


Też lubicie Harrego Pottera? Jak podobają się wam takie inspirowane zdobienia? :)
Jeśli spodobało wam się to zdobienie i też macie ochotę na tę płytkę, to zapraszam do sklepu LadyQueen. Mam też dla was kod zniżkowy do tego sklepu: