Pokazywanie postów oznaczonych etykietą essence. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą essence. Pokaż wszystkie posty

16 grudnia

Zimowy krajobraz - #zimazowidia. BLOGMAS 2021.

Zimowy krajobraz - #zimazowidia. BLOGMAS 2021.

Uwielbiam las zimą. Nagie gałęzie drzew pokryte śnieżnym puchem i choinki pokryte warstwą śniegu... Mróz szczypiący w nos... I ta cisza, kiedy słychać tylko chrupanie śniegu pod stopami. 

Moje paznokcie na drugi tydzień projektu miały być odzwierciedleniem zimowego lasu w mroźną noc. Dlatego wybrałam czarny lakier z drobinkami holo jako tło, biały lakier do stempli i srebrny glitter do pokolorowania wzorów.





Tematem drugiego tygodnia projektu #zimazowidia jest po prostu "zimowy krajobraz". Ja akurat wybrałam zimowy las nocą, ale to tylko moja interpretacja. Byłam bardzo zadowolona z mojego zdobienia.... Dopóki nie zobaczyłam Waszych interpretacji. Wszystkie prace, które wykonałyście są niesamowite i tak dopracowane, że aż zbierałam szczękę z podłogi. 

Moje paznokcie z zimową krainą wciąż mi się podobają. Już dawno chciałam stworzyć coś w tym stylu i pewnie gdyby nie projekt, to dalej bym odsuwała ten pomysł na kiedy indziej. Ale to z Waszych zdobień jestem strasznie dumna <3








Jako tło posłużył mi lakier A England The Raven. Strasznie chciałam mieć jakiś lakier z tej firmy w swojej kolekcji... Ale na tym konkretnym troszkę się zawiodłam. Drobinki holo były bardzo mało widoczne. Wykonywałam zdjęcia w sztucznym świetle żeby złapać cokolwiek, chociaż w buteleczce.
Ale przynajmniej łatwo się aplikuje, dobrze kryje i szybko schnie ;)



Do zdobienia użyłam:
lakier A England The Raven
biały lakier do stempli B. loves plates BLP02 B. an Arctic Snow 
srebrny glitter Essence 101 crashed the party?!
płytka do stempli Nicole Diary - L13

30 lipca

Wracam do blogowania! Kwiatowe zdobienie paznokci w letnich kolorach.

Wracam do blogowania! Kwiatowe zdobienie paznokci w letnich kolorach.

Nawet nie wiecie jak się cieszę, że w końcu mogę tu wrócić. Ostatnie pół roku było bardzo intensywne, ale mam nadzieję, że teraz już będę mogła się skupić na sobie i swoich zainteresowaniach. Na instagramie dodałam obszerną relację o tym, czym zajmowałam się gdy mnie nie było, ale pochwalę się jeszcze raz. Ukończyłam studia magisterskie, we wrześniu będę szukała nowej pracy, pochłonął mnie remont pokoju i lakierowego kącika... 
No i jak widać zmieniłam kształt paznokci! Na instagramie pojawiło się w międzyczasie kilka postów z moimi paznokciami w nowej odsłonie, ale mam nadzieję, że tutaj również przyjmiecie je ciepło. Ja jestem absolutnie zachwycona moimi kwadracikami. Mam w głowie pewien pomysł na post, w którym napiszę o nich coś więcej. 




Przez ostatnie pół roku rzadko nosiłam zdobienia, raczej malowałam paznokcie na jeden kolor, albo nosiłam samą odżywkę. Postanowiłam, że skoro i tak noszę jednokolorowe paznokcie, to będę sobie swatchowała różne lakiery z mojej kolekcji, szczególnie takie mniej używane, czy zapomniane... A skończyło się na tym, że całą zimę i pół wiosny nosiłam po kolei wszystkie odcienie czerwonych lakierów do paznokci jakie tylko posiadam :D

Tak też narodził się pomysł na zdobienie z użyciem żółtego neonowego lakieru LeMax... 




Nie wiem czy są tutaj jeszcze inne paznokciowe dinozaury jak ja, które pamiętają szał na marmurki Lemax sprzed... 8 lat. *Storytime* Najpierw wyszła kolekcja pięciu pastelowych marmurków: beż, biały, jasnożółty i dwa odcienie różu z czarnymi drobinkami. Ojejunciu jakie one były piękne! Akurat poszłam do liceum i pamiętam, że znalazłam je w Chińczyku i kupiłam od razu trzy: biel, beż i róż. Każdy za zawrotne 3,50 :D Były dostępne w sklepach typu "Wszystko za x zł", czy Chińczykach, na bazarkach... Żeby było zabawniej, można było je dorwać w totalnie różnych buteleczkach. Ja miałam takie duże kule, ale były też owalne i płaskie buteleczki, a nawet takie w kształcie gwiazdki :D Pół roku później, na wiosnę 2014 wyszła kolekcja neonowa, już w ujednoliconych buteleczkach, takich kanciastych. Ja z tej kolekcji złowiłam pomarańcz i zieleń. 

Żółty neon i pastel wygrałam w jakimś rozdaniu trochę później i tak sobie stały w Helmerze aż do 2021 roku, zupełnie nieużywane. 






Niestety na zdjęciach kolor lakieru wyszedł zbyt ciepły. Lepiej oddaje go buteleczka niż paznokcie. Lakiery Lemax były określane jako neonowe, ale to nie były to takie typowe zakreślaczowe neony. Może też dlatego się nimi zainteresowałam, bo nie przepadam za neonami-żarówami, które wypalają oczy przy jednym spojrzeniu ;) Żółty neon kryje po 3 warstwach, oczywiście na moich krótkich paznokciach. Gdybym miała dłuższe, to pewnie potrzebowałabym więcej warstw żeby zakryć białe końcówki. Szybko wysycha i ma żelkowe wykończenie. Czarne drobinki nie wystają poza taflę lakieru, nie haczą, a po pokryciu topem całość pięknie lśni. 

Nie mam pojęcia, czy da się gdzieś kupić lakiery Lemax stacjonarnie, ale wyszperałam na allegro cały zestaw pastelowych marmurków za zawrotne 18 złotych klik!. Neonowych marmurków niestety nie znalazłam, a szkoda, bo zielony chętnie bym sobie odkupiła. Mój zgluciał i musiałam go wyrzucić. 





Oprócz pięknego neonowego maczku postanowiłam odkurzyć moje ulubione stemple. W jednej z ostatnich paczek od Born pretty znalazłam świetną płytkę Flower Tango L003 (#49338) z wzorami kwiatowo-roślinnymi, a jak wiecie, takie lubię najbardziej (zaraz obok śnieżynek). Jak przy większości płytek tej firmy, nie miałam żadnych problemów z odbijaniem wzorów. To co mnie cieszy, to fakt, że wzory są dość drobne, co przy moich małych paznokciach (a teraz jeszcze krótszych niż wcześniej) jest bardzo ważne. 

Wybrałam jeden z wzorów, odbiłam go lakierem Essence Colour Boost Instant Match 11 i pokolorowałam. Strasznie tęskniłam za stemplowymi naklejkami. W ogóle to połączenie niebieskiego z białym przywodzi mi na myśl malowaną porcelanę, ale dodatek żółtego trochę to przełamuje. 



Przy okazji tworzenia tego zdobienia miałam pewną refleksję. Maczki z Lemaxa były strasznie popularne te 7-8 lat temu... Magnetyczne czy termiczne lakiery do paznokci jeszcze wcześniej. Jednak gdy produkt tego typu zostaje przełożony na lakier hybrydowy, to nagle ogłasza się go mianem super innowacji i nowego trendu w zdobieniu paznokci. Jaki nowy trend ja się pytam, jak to jest odgrzewany kotlet sprzed iluś tam lat, tylko nikt o nim nie pamięta, bo mało kto maluje już paznokcie zwykłymi lakierami? W tym roku również widziałam pastelowe (i żywsze) kolory z czarnym maczkiem w kolekcjach wiosenno-letnich u marek produkujących lakiery hybrydowe. Nie każda nowość jest jednak takim odkryciem jakby się zdawało ;)

26 listopada

#ypslackiertchallenge - Eiszeit. Pierwsze zimowe zdobienie w 2020 roku!

#ypslackiertchallenge - Eiszeit. Pierwsze zimowe zdobienie w 2020 roku!

Jestem taka podekscytowana! W końcu mogę zaczynać ze świątecznymi (no dobra, na początek z zimowymi) zdobieniami. Powtarzam to co roku, ale na prawdę uwielbiam tę tematykę, zwłaszcza śnieżynki, ale też wszelkie kraty, swetry czy bożonarodzeniowe motywy... :) 

Ogólnie jestem świątecznym freakiem, choinka co prawda nie stoi u nas miesiąc przed świętami, z dekoracji zmieniłam tylko kapę na łóżku na taką w biało-czerwone norweskie wzory, ale słucham już świątecznej muzyki i widziałam nawet świąteczny film... Zaczęłam też produkcję makramowych gwiazdek, no bo z tym trzeba wcześniej, na ostatnią chwilę się nie zrobi.





Ostatni temat projektu u Yps lackiert to Eiszeit. Widziałam, że dla niektórych uczestniczek było jeszcze za wcześnie na śnieżynki, kombinowały więc coś z efektem skutych lodem paznokci... A ja tylko czekałam na impuls i wewnętrzne przyzwolenie dla stworzenia pierwszego zimowego manicure w tym roku. Teraz śnieżynki wjadą już na pełnej, obiecuję Wam ;)

Pierwsze śnieżynki na paznokciach w tym sezonie nie potrzebują dodatkowej oprawy, cieszą oko samą swoją obecnością. Dlatego wybrałam granatowy lakier Orly Midnight Show jako tło i dodałam srebrny glitter Essence The Gel 101 crushed the party?. Mnie ten brokat przywodzi na myśl śnieg w promieniach słońca. Śnieżynki wbrew pozorom nie są wystemplowane srebrnym lakierem. To biała perła od Born Pretty, ma oznaczenie BP-ET07 Flowing Clouds. W buteleczce widać, że nie jest to srebro, ale na paznokciach, zwłaszcza na ciemnej bazie aż tak nie odbiega od klasycznego srebra.




Mam dla Was dwie ciekawostki odnośnie tego zdobienia. Pierwsza jest taka, że nosiłam już podobne, dokładnie to dwa lata temu. Użyłam wtedy tego samego granatowego lakieru bazowego i wzoru śnieżynek z płytki BBB06. Wiecie że to też było pierwsze śnieżynkowe zdobienie w tamtym roku? Mam do niego ogromny sentyment, możecie je zobaczyć tutaj, klik! Historia jego powstania i inspiracja również są bardzo ciekawe.

Druga ciekawostka jest taka, że poddałam to mani recyklingowi. Jak niby można zrobić recycling paznokciom? A tak, że na drugi dzień od zrobienia paznokci dziabnęłam się nożem w czubek paznokcia wskazującego. Brzmi dramatycznie, ale paznokieć nie ucierpiał, zrobiła się tylko dziurka w lakierze, która powiększyła się w odprysk na pół paznokcia. Szkoda mi było zmywać całość, zwłaszcza że brokat zawsze dobrze mi się trzyma, a zmywanie brokatów to wiadomo, do przyjemności nie należy. Zmyłam więc tylko granatowe paznokcie, zmieniłam kolor na jasnoszary i odbiłam sobie inne śnieżynki, tym razem normalnym srebrnym lakierem. Też całkiem fajnie to wyglądało. 






Mam nadzieję, że moje śnieżynkowe zdobienie przypadnie Wam do gustu. Cieszę się, że mogłam wziąć udział w kolejnym niemieckim wyzwaniu. Jest to dla mnie podwójne wyzwanie, bo oprócz paznokci, szlifuję też język. Na co dzień nie używam słów związanych z tematyką paznokciową, w pracy obracam się w branży sportowo-turystycznej, więc tworząc opisy do zdjęć paznokci na instagramie lubię sobie poczytać to i owo i poszerzyć słownictwo. Każdy sposób jest dobry żeby ćwiczyć język ;)

08 października

Jesienne paznokcie w odcieniach niebieskiego. Płytka do stempli Born Pretty Store Natural World L003

Jesienne paznokcie w odcieniach niebieskiego. Płytka do stempli Born Pretty Store Natural World L003

Czy wszystkie jesienne zdobienia muszą być w kolorach opadających liści? Mnie jesień kojarzy się też z mglistymi porankami i granatowym zmierzchem. Z tego powodu postanowiłam odtworzyć moje skittle mani sprzed lat (niestety nigdzie nieopublikowane), zmieniłam jedynie listki. 

Przy okazji powiem Wam, że to zdobienie powstało w ramach naszej urodzinowej akcji. Tym razem świętowałyśmy razem urodziny Asi Paznokcie w kolorze marzeń. Zapraszam serdecznie na jej bloga oraz instagram. A Tobie Asiu życzę wszystkiego co najlepsze <3






Wspomniałam, że nosiłam już podobną konfigurację kolorów. Było to na studiach i wyprowadzałam wtedy paznokcie z ogryzków (nieumiejętnie skorzystałam z frezarki i przepiłowałam sobie płytkę). Na krótkich kwadracikach ta kompozycja też wyglądała fajnie! Tylko miałam wtedy inny liściasty wzór.

Tym razem postawiłam na nowość w mojej kolekcji, czyli płytkę Born Pretty  Natural World L003. Znajdziecie ją tutaj lub po ID produktu # 48709. Płytka składa się z pojedynczych listków oraz sześciu wzorów całopaznokciowych. Ja wykorzystałam pojedyncze listki oraz część wzoru całopaznokciowego na kciuku. Jak wszystkie płytki BPS jest doskonałej jakości. Mam na nią wiele pomysłów! Teraz niezwykle modne są takie minimalistyczne zdobienia z jednym czy dwoma listkami, więc nie trzeba się ograniczać z takimi wzorami tylko do jesieni czy wiosny. 





Niestety mój biały lakier do stempli powinien już przejść na emeryturę... Zostało mi tylko kilka kropel na dnie, do tego bardzo gęstych, więc wzory nie odbijały się do końca tak jak powinny. Możecie zauważyć mini dziurki w listkach, powinny być w całości białe. Ale efekt ten tak mi się spodobał, że postanowiłam nie łatać tych dziurek za pomocą pędzla i kropelek lakieru, tylko zostawić jak jest. Mam wrażenie, że dzięki temu zdobienie zyskało na naturalności ;)

A jeśli chodzi o ten biały lakier do stempli, to u mnie niezmiennie króluje B. loves plates BLP02 B. an Arctic snow i wiem, że nie będę już szukać innej bieli do stemplowania, tylko kupię kolejną buteleczkę. Nie raz pisałam już o nim na blogu. Genialna jakość, jak z resztą wszelkie produkty od BLP.



Mam dla Was kod zniżkowy na 10% przy zakupach na Born Pretty Store: C6G10. Teraz szczególnie opłaca się tam pobuszować, ponieważ firma obchodzi właśnie swoje 10-te urodziny i z tej okazji ma dla klientów sporo promocji. Zaglądajcie też na instagram, tam toczą się w tym momencie różne konkursy.


Psi kontroler jakości na pierwszym planie <3

26 maja

Frischlackiertchallenge - Out of space. Zdobienie w stylu galaxy z lakierami Golden Rose.

Frischlackiertchallenge - Out of space. Zdobienie w stylu galaxy z lakierami Golden Rose.
Galaxy nails... Steffi Frischlackiert we wpisie z tematami projektu napisała, że to nie mają być klasyczne galaxy nails, tylko coś więcej, planety, kosmici, wszystko co pozaziemskie. Ja jednak uznałam, że skoro nigdy nie robiłam prawdziwego galaxy, skieruję się w tę stronę. Jednak nie byłabym sobą, gdybym nie zrobiła tego inaczej. Zapraszam na mój pierwszy raz z galaktyką na paznokciach.






Jeszcze kilka lat temu wszystko było galaxy: etui na telefony, torby, tapety na telefon i komputer, koszulki, a nawet legginsy. Nie mogłam wręcz patrzeć zwłaszcza na to ostatnie, które najczęściej były widoczne na ulicach. Mnie trend galaxy ominął, jestem osobą, której prawie nigdy nie podoba się to co wszystkim. Dlatego to mój pierwszy raz z paznokciami galaxy, proszę o wyrozumiałość ;)






Paznokcie galaxy najczęściej są wykonywane na ciemnym tle, ja zdecydowałam się na negativ space. Na mlecznym tle z lakieru Golden Rose Ice Chick 05 ciapałam gąbką galaktyczne elementy. Najpierw różowym lakierem Golden Rose Ice Color 205 wyznaczyłam sobie mniej więcej, gdzie powstaną kolorowe smugi. Lakier ten nadaje się tylko do takich zdobień, bo jest prawie zupełnie przezroczysty. Na to naniosłam ciapki kobaltowego lakieru Golden Rose Ice Chic 76. Ma on lepsze krycie niż róż, ale przez żelową formułę bardzo ładnie się z nim łączy, przez co powstały fioletowe elementy o różnych odcieniach.






Oczywiście galaxy nails nie obyłoby się bez gwiazdek! Wykorzystałam stary jak świat podwójny lakier Essence - z jednej strony znajduje się zielony kremowy lakier, z którego już nie korzystam, bo rozwarstwił się ze starości, a z drugiej topper z perłową bazą i zielonkawymi iskierkami. Pamiętacie w ogóle taką formę lakierów? ;) cała idea polegała na tym, że dzięki temu dwustronnemu cudeńku mamy możliwość stworzyć 3 manicury: gładki, perłowo-przezroczysty lub połączyć je razem, nałożyć drobinki na kremowy lakier. To właśnie te drobiny posłużyły mi za gwiezdny pył. Złotym lakierem domalowałam kilka prostych gwiazdek.






Galaxy wciąż nie jest moją ulubioną formą zdobienia paznokci, ale czasami warto wyjść ze swojej strefy komfortu i próbować czegoś nowego. Takie projekty są świetną okazją ku temu, bo inaczej prawdopodobnie bym się na to nie zdecydowała. A Wy lubicie galaxy nails? Pamiętacie te wszędobylskie galaktyczne trendy?



Do zdobienia użyłam:
mlecznego Golden Rose Ice Chic 05
kobaltowego Golden Rose Ice Chic 76
różowego Golden Rose Ice Color 205
perłowego Essence Nail Colour3 - 04 a walk in the park

29 stycznia

Zimowy las na paznokciach. Nicole Diary i Essence.

Zimowy las na paznokciach. Nicole Diary i Essence.
Jak już wiecie, jestem ogromną fanką zimowych i świątecznych zdobień. Zwykle jednak ograniczam się do świątecznych motywów, śnieżynek lub swetrów. W tym roku postanowiłam spróbować czegoś nowego. Z pomocą przyszła mi płytka Nicole Diary L13, która trafiła w moje łapki w grudniu. 

Niejako impulsem do tego zdobienia był też projekt u Gosi (Color Shade), którego nie dokończyłam, choć miałam przygotowane wszystkie zdobienia, bo po usunięciu konta przez autorkę nie miałam już motywacji :( Nie pamiętam już dokładnie, czy przygotowałam to zdobienie na temat "mrozem malowane" czy "cicha noc", ale pasuje i do jednego i do drugiego.






Zdobienie jest nad wyraz proste. Można je stworzyć na dwa sposoby.

Sposób freehandowy: 
1. Bierzemy do ręki pędzelek i trzy farbki/lakiery/żele do zdobień - czarną, białą i srebrną. 
2. Na wybranej bazie (u mnie Essence The Gel 51 miss captain) malujemy srebrne kontury drzew (świerków czy tam innych iglastych), mogą być lekko niedokładnie. Następnie powtarzamy tę czynność z czarną farbką tak, aby z jednej strony lekko wystawał srebrny kontur. 
3. Dodajemy białe ciapki na dole i na gałęziach jako śnieg zalegający na gałęziach.
4. Pokrywamy wszystko matowym topem.

Sposób na lenia i antytalent (na mnie):
1. Na wybraną bazę (Essence The Gel 51 miss captain) stemplujemy srebrnym lakierem wzór drzew iglastych. 
2. Powtarzamy czynność ze stemplowaniem używając czarnego lakieru, lekko przesuwając wzór względem srebrnego, tak aby z jednej strony wystawał srebrny kontur. Mój leśny wzór pochodzi z płytki Nicole Diary L13. Zawiera ona mnóstwo świąteczno-zimowych wzorów. Nawet jeśli chodzi o las to mamy dwa wzory do wyboru!
3. Dodajemy pędzelkiem ciapki z białego lakieru na dole i na gałęziach jako śnieg zalegający na gałęziach.
4. Aplikujemy top wodny nierozmazujący stempli, a gdy lekko przeschnie nakładamy na to matowy top.





Jak Wam się podoba takie zimowe zdobienie? 

26 listopada

Geometrycznie w kolorach jesieni. Essence i Golden Rose.

Geometrycznie w kolorach jesieni. Essence i Golden Rose.
Rzutem na taśmę pokażę wam jeszcze jedno jesienne zdobienie. Również wyjątkowe - Stworzyłam je w zeszłym roku i zgapiłam się, czekało w wersjach roboczych aż do połowy grudnia, ale głupio było mi je wrzucić gdzieś pomiędzy sweterkami i śnieżynkami. Postanowiłam że poczekam do następnej jesieni i w tym roku z braku czasu jakoś się nie złożyło... ale nie pozwolę żeby czekało kolejny rok! 


Zdobienie może nie jest stricte jesienne, ale zdjęcia na pewno! te kasztany i listki i to ciepłe jesienne światło. Dokładnie pamiętam kiedy nosiłam te paznokcie i robiłam zdjęcia. Wrzesień 2018 był gorący, mimo kolorowych liści, czułam się bardziej jak w czerwcu niż we wrześniu. Chodziłam wtedy na praktyki do szkoły podstawowej i miałam taki mały powrót w czasie. Nie miałam zbyt dużo czasu na zdobienie paznokci, ale akurat kupiłam sobie różowo-złoty brokat Essence the Gel 86 my sparkling darling i chyba ze 3 zdobienia z tym lakierem w roli głównej, tak mi się podobał!




Zdobienie jest bardzo proste do wykonania. Z resztą na moim blogu już pojawiło się bardzo podobne, tylko w letnich, neonowych kolorach: klik! Cały sekret tkwi w tym, że należy wybrać wzór z płytki B. loves plates B.01 geometry is perfect, wystemplować nim paznokcie, a potem wypełnić romby danym lakierem. Możemy wypełnić je jeszcze na stemplu i nanieść je na paznokcie w formie naklejki, ale jak dla mnie to za dużo zachodu, brokat Essence idealnie trzyma się pędzelka, więc można pozwolić sobie na wypełnianie wzorów już na paznokciu. Z lejącymi lakierami raczej bym tak nie ryzykowała, szkoda byłoby zmywać całość gdyby coś nam pospływało.




Oprócz glitteru Essence w kolorze rosegold moimi ulubieńcami jesieni były także maleńkie lakiery Golden Rose Ice Color, które przywiozłam sobie jako pamiątki z wakacji, a w zasadzie dostałam od mojego Ukochanego na tę okoliczność, kolorki wybierałam ja, Dominik twierdzi że nudziaki są "takie bez wyrazu". 

Nie mogę zapomnieć o brązowym lakierze do stempli od Colour Alike B. a chestnut. Mogłyście go podziwiać np. tutaj i tutaj. Idealnie wpasowywał mi się w jesienne klimaty. Miałam takie postanowienie, że będę mniej stemplowała czernią i bielą, więc wtedy do każdego zdobienia dobierałam brąz :D




Do jesiennego geometrycznego zdobienia użyłam:
nudziakowych lakierów Golden Rose Ice Color 104 i 107
brązowego lakieru do stempli Colour Alike B. a chestnut
glitteru rosegold Essence the Gel 86 my sparkling darling
płytki do stempli B. loves plates B.01 geometry is perfect

22 października

Jesienne twin mani z Asią (Paznokcie w kolorze marzeń)

Jesienne twin mani z Asią (Paznokcie w kolorze marzeń)
Idea twin mani zawsze bardzo mi się podobała i po pierwszej próbie z Weroniką Malinaila zapytałam na instastory, czy ktoś jeszcze będzie chętny na wspólne malowanie. Jako pierwsza zgłosiła się Asia z bloga Paznokcie w kolorze marzeń. Dziś pokażę wam co udało nam się razem stworzyć ;)

Zasady twin mani mogą być różne ale jedno pozostaje niezmienne: na podstawie inspiracji tworzymy mani i publikujemy w jednym czasie. Inspiracją do twin mani może być wszystko - grafika, obrazek, ten sam lakier, te same kolory, ta sama metoda zdobienia lub ten sam wzór z płytki do stempli.


Asia z bloga Paznokcie w kolorze marzeń (obecnie szukajcie jej raczej na instagramie, o tutaj, klik!) tworzy cuda na paznokciach za pomocą hybryd. Wszystkie jej prace są bardzo kolorowe i kreatywne, zobaczcie chociażby flaminga na rowerze albo zwierzaczki uczniaczki. Jestem zachwycona również nowymi jesiennymi zdobieniami, zwłaszcza tymi ze zwierzęcymi wzorami.

W ramach twin mani chciałyśmy stworzyć jakieś jesienne paznokcie, ale przeglądając różne grafiki, najbardziej spodobała nam się ta. Może nie jest typowo jesienna, bo kolorystyka wpada w błękity, ale listki są jak najbardziej na czasie.


Zachęcam was do pooglądania prac tej autorki, nie tylko w poszukiwaniu jesiennych inspiracji. Zachwyciło mnie kilka innych grafik, np. cytryny. Chętnie zmaluję je w przyszłym roku na wakacje. Jest także dużo świątecznych inspiracji. Jako totalna fajtłapa jeśli chodzi o zdobienia freehand, nabrałam takiej ochoty na ręczne malowanki że sama nie wiem co się ze mną dzieje :D




Nie robię sobie hybryd, więc zdobienie jest w 100% malowane zwykłymi lakierami. Za pomocą klasycznych lakierów też da się malować zdobienia. Tylko niestety mnie nie wychodzą aż tak cienkie i precyzyjne linie jak przy hybrydach i to widać na pierwszy rzut oka. Jednak pocieszam się, że jak na totalny brak praktyki, to i tak nie ma aż takiego wstydu.
Wybrałam sobie kilka listków z grafiki i próbowałam je odwzorować. Dodałam też kilka złotych elementów, tam gdzie pierwotnie były te musztardowe, bo brakuje mi takiego koloru w kolekcji. Potem pozostałe paznokcie pokryłam chłodnym złotym glitterem Essence.


Uwielbiam kolor żółty na paznokciach i ogólnie wszędzie, więc bardzo spodobała mi się kompozycja Asi. Piękne, delikatne kwiatuszki i listki i więcej niebieskiego niż u mnie. Na pierwszy rzut oka nie widać, że inspirowałyśmy się tą samą grafiką ;) I to jest super w twin mani. Patrzymy na tę samą inspirację, a każda z nas ma swoją wizję i powstają dwa zupełnie różne zdobienia ;)


W tym roku totalnie oszalałam na punkcie jesiennych zdobień paznokci. Ciągle maluję (choć raczej stempluję ;) jakieś listki, noszę na paznokciach beże i bordo, a nawet pokusiłam się o brąz na paznokciach! Jesienne paznokcie nie muszą być nudne ;)


Do jesiennego zdobienia użyłam:
złotego glitteru Essence The Gel 44 on air!
białego lakieru Golden Rose Color Expert 02
złotego, brązowego, błękitnego i granatowego lakieru do malowania detali
matowego topu Golden Rose

Asiu, dziękuję Ci za wspólne malowanie! <3