Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wakacje z zuzulą. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wakacje z zuzulą. Pokaż wszystkie posty

19 września

Spienione fale. Wakacje z ZuZulą - tydzień szósty.

Spienione fale. Wakacje z ZuZulą - tydzień szósty.
Witajcie :)
Mam dla was spóźnione mani, bo projekt "Wakacje z ZuZulą" już dawno się skończył. Niestety nie miałam jak podesłać mojej pracy, bo byłam na wakacjach, no i jakoś tak wyszło.. No nic straconego bo w sumie to nie jestem zadowolona z mojej pracy, ale udostępnię ją wam, bo nie była taka zła ;) Poza tym nadchodzi jesień i to już ostatni dzwonek, aby pokazać tak wakacyjne zdobienie.


Tematem ostatniego tygodnia projektu była plaża. Tak się złożyło, że ten tydzień właśnie spędzałam na plaży, choć z innym mani.. ;) Takie zdobienia to zdecydowanie nie jest mój styl, nie czułabym się dobrze idąc z czymś takim na zakupy czy do szkoły. Wolę kwiaty i koronki :D

To co najbardziej podoba mi się w tym zdobieniu, to rozgwiazda 3D. Wygląda jak bardzo popularny teraz sugar effect, który wykonuje się na paznokciach hybrydowych. Jak więc udało mi się zdobić coś takiego na zwykłym lakierze? Nic prostszego, użyłam piaskowego lakieru, a w zasadzie dwóch warstw. W tej roli Golden Rose Holiday nr 66 ;)

Spienione fale wykonałam techniką water marble, ale nie klasycznie, bo gdy uzyskałam już białą warstwę na wodzie, to popsikałam ją kilka razy perfumami ;) Niestety w niektórych miejscach, tam gdzie lakieru było więcej, porobiły się bąbelki, ale w końcu to spienione fale, zawsze zostawiają bąbelki na piasku, które po chwili pękają ;)


Głównymi bohaterami tego zdobienia są dwa lakiery Sophin. Nude nr 87 to mój totalny ulubieniec. Komponuje się idealnie z każdym kolorem, pięknie wygląda solo, ale jako tło pod stemple spisuje się równie dobrze. Dodatkowo kryje już po dwóch warstwach, szybko schnie i pięknie lśni :) To chyba mój ulubiony z całej gamy lakierów Sophin ;)

Błękit z kolei, to nr 361 i posiada nazwę Riviera. Pochodzi z letniej kolekcji Blue Lagoon. Jeśli o mnie chodzi, to jest moim totalnym letnim ulubieńcem. Nosiłam go w dobrych kilku zdobieniach. Solo również wygląda świetnie. Polecam serdecznie maniaczkom błękitu ;) Jeśli chodzi o właściwości, to spisuje się jak każdy inny Sophin - szybko schnie, kryje po dwóch warstwach i ładnie lśni nawet bez topu ;)


Jak wam się podoba moje zdobienie? Mam nadzieję, że spodobała wam się moja rozgwiazda 3D. Będę jeszcze kombinowała z takim wykorzystaniem piaskowych lakierów, myślę o sweterkach, albo pikowaniu ;) Zobaczymy co z tego wyjdzie ;)

Dziękuję serdecznie firmie Cosmo Art za lakiery Sophin ;) praca z nimi to sama przyjemność :)






12 sierpnia

Tie dye i impresje. Wakacje z ZuZulą - tydzień piąty.

Tie dye i impresje. Wakacje z ZuZulą - tydzień piąty.
Witajcie.
Dziś mega szybki post, bo migrena wywołana najprawdopodobniej tzw "Reisefieber" oraz trzema dniami opieki nad przeuroczym siedmiolatkiem dają mi nieźle w kość. Reisefieber z reguły mnie nie dotyczy. Z reguły, bo zawsze wyjeżdżam z rodzicami lub na zorganizowane wyjazdy, a tym razem wszystko zaplanowałam sama wraz z moim chłopakiem i ciągle martwię się, że czegoś zapomnę, coś nam się stanie z samochodem albo nawigacją, albo, albo, albo... 
Na prawdę lepiej będę się streszczać, zwłaszcza, że jutro muszę wstać bardzo wcześnie, bo pracuję jako wolontariuszka przy obsłudze pielgrzymów w naszej parafii. Przynajmniej nie będę się zastanawiała czego jeszcze ewentualnie zapomniałam spakować :D


Od razu przepraszam za te tragiczne skórki, ale przechodzę jakiś alergiczno-przesuszony kryzys skóry, nie tylko na dłoniach. 
Postanowiłam się pobawić troszkę w freehand, zachciało mi się ciapciania pędzelkiem i farbami, a że akurat miałam w folderze z inspiracjami przepiękny obrazek polany z jeziorkiem otoczonej lasem. Tęcza też tam była, ale najbardziej podobały mi się drzewa i droga zanikająca na horyzoncie. W moim mniemaniu to właśnie jest najmocniejszy element mojej pracy. Tęcza wyszła mi źle i krzywo, ale ogólnie jestem z siebie zadowolona. Dawno nie robiłam nic takiego i cieszę się, że mimo braku czasu udało mi się siąść i po prostu malować :)


Drugie zdobienie to popularny tie dye. Wykonałam je na konkurs Pana Lakiera, w którym miałyśmy wykonać manicure na festiwal muzyczny. Ta metoda wzornictwa nierozerwalnie kojarzy mi się właśnie z festiwalami. Wyszło mi takie troszkę hipnotajzing :D 
To zdobienie wyszło mi lepiej, aczkolwiek jest banalne, więc chciałam wykonać coś jeszcze i tak właśnie zdecydowałam się na impresje ;)

Mam nadzieję, że obydwa moje projekty się spodobają. Postaram się wrzucić ostatni tydzień projektu będąc na wakacjach, ale jeśli mi się nie uda, to zaglądajcie do ZuZuli obejrzeć inne prace ;)



07 sierpnia

Candyshop. Wakacje z ZuZulą - tydzień czwarty cz.2.

Candyshop. Wakacje z ZuZulą - tydzień czwarty cz.2.
Witajcie ;)
Tak jak napisałam, stworzyłam drugie zdobienie. Pamiętacie jeszcze limitkę Wibo Candy Shop? 


Mnie udało się wygrać całą serię w konkursie, już ponad dwa lata temu. Jak widzicie kolory raczej nie moje, no ewentualnie brzoskwinka, ale jest jeszcze lawenda, której nie użyłam, skupiłam się tylko na odcieniach okołoróżowych, bo taki był zamysł mojego mani.


Piaskowe lakiery goszczą na moich paznokciach bardzo rzadko, ale tutaj nie mogłam użyć innych lakierów, gdy tylko zobaczyłam je jak otwarłam szufladę... Sama ich nazwa nakierowała mnie na odpowiedni dla nich wzór. Bo z czym innym te piaskowe cukieraski komponowałyby się tak pięknie jak z cukierkami? ;)
Wzór pochodzi z płytki BPL-023, którą możecie kupić tutaj, klik! Jeśli chodzi o dokładne numery lakierów, to użyłam trzech z czterech z tej serii - od 1 do 3 ;), białe tło to Sally Hansen Exreme Wear - White On, a czarny stempel to lakier z BPS, mój ostatni ulubieniec :)

Mam nadzieję, że mój szybciutki post i cukierkowe w pełnym słowa znaczeniu zdobienie wam się spodoba :) Lubicie takie słodkie zdobienia? Ja chyba dalej się nie przekonałam, wolę kwiaty i styl vintage :D




05 sierpnia

Nutella. Wakacje z ZuZulą - tydzień czwarty.

Nutella. Wakacje z ZuZulą - tydzień czwarty.
Witajcie :)
Dziś zdobienie totalnie nie w moim stylu. Jednak projekt to projekt, można się troszkę pobawić ;)
Długo się zastanawiałam jakie słodycze przygotować, zwłaszcza że moją specjalnością są lody. Nie chciałam jednak wykonywać ich któryś raz, wolałam pójść w coś nowego. Miała być czekolada, miały być lizaki.. A wyszła nutella :D


Małe sprostowanie: osobiście za nutellą nie przepadam. No chyba że nie ma w domu czekolady, wtedy łyżeczka w ruch i słoika nie ma :D Jednak zdecydowanie dedykuję to zdobienie Dominikowi, mojemu Ukochanemu, który bardzo lubi nutellę i nie może zrozumieć, dlaczego kanapki z nią mi nie smakują :D


Nie jest to zdobienie doskonałe i wcale nie jestem z niego zadowolona.. Zakrętka na palcu wskazujacym jest krzywo, chlebek jest za ciemny i na zdjęciach słabo widać 'nutellowe' serduszko, literki są koślawe... Na swoją obronę powiem, że wykonałam to zdobienie w pół godziny :D Może jeszcze uda mi się stworzyć inne zdobienie na ten tydzień. Mam pewien pomysł, może się uda ;) 


To co najbardziej podoba mi się w tym zdobieniu, to przepiękny Sophin z najnowszej kolekcji Lagoon, a mianowicie 361 Riviera. Uwielbiam ten lakier i zobaczycie go  u mnie jeszcze nie raz ;)


Mam nadzieję, że mimo niedoróbek, moja nutella przypadnie wam do gustu ;)




28 lipca

Koronka i róże. Wakacje z ZuZulą - tydzień trzeci.

Koronka i róże. Wakacje z ZuZulą - tydzień trzeci.
Witajcie :)
Jestem na wakacjach, post dodany automatycznie.

Tytuł zdobienia może brzmi nieco enigmatycznie, ale generalnie tematem trzeciego tygodnia projektu u ZuZuli jest kolor niebieski ;)
Długo nie mogłam się zdecydować, które niebieskie zdobienie przeznaczyć na projekt, bo na dysku zalega mi jakieś pięć nieopublikowanych, które i tak powinnam wrzucić w najbliższym czasie. Zdecydowałam się na jedno z moich ulubionych - kombinację double stamping z reverse stamping, czyli róże na koronkowym tle.


Szczerze mówiąc nosiłam to zdobienie na początku czerwca, więc bardzo dawno ;) Ale pamiętam, że bardzo mi się podobało. Wiecie, że uwielbiam różane zdobienia, no i koronka... ach ach <3 Muszę je jeszcze powtórzyć w innym kolorze, choć błękitna baza z białą koronką wyglądała bardzo dobrze.


Do tego zdobienia użyłam prześlicznego błękitu Rimmela o numerze 855 o nazwie too cool to tango. Osobiście bardzo lubię ten lakier, jest mniej popularny niż bestival blue a jest przeuroczy, chłodny, orzeźwiający.. sama radość na letni dzień ;)


Koronka pochodzi z mojej ukochanej płytki BP-L020, a różyczki o ile dobrze pamiętam odbiłam z płytki BP-73. Szczerze mówiąc obydwie te płytki są najbardziej wyeksploatowane jeśli chodzi o moją kolekcję :D jak dobrze że płytki się nie zużywają... :)
Ćwieki również pochodzą z Born Pretty Store, kolejna ulubiona rzecz w mojej kolekcji to właśnie karuzelka z kwadratowymi i okrągłymi ćwiekami w dwóch kolorach, złotym i srebrnym.


Mam nadzieję, ze to zdobienie spodoba się wam tak samo jak mnie ;) Osobiście uważam je za bardzo udane, choć są małe mankamenty, np krzywo odbita siateczka na paznokciach małego palca. Ale to drobnostki, chyba nie przeszkadzają w ogólnym odbiorze zdobienia :)

Pozdrawiam ze słonecznej Okuninki nad Jeziorem Białym! ;)


23 lipca

Truskaweczki. Wakacje z ZuZulą - tydzień drugi.

Truskaweczki. Wakacje z ZuZulą - tydzień drugi.
Witajcie :)
Kolejny tydzień projektu u ZuZuli. Tym razem tematem są owoce. Ja zdecydowałam się na truskawki, mogłyście je widzieć już na instagramie, bo wysłałam je na konkurs u Pana Lakiera.

Miałam zamiar wykonać jeszcze jedno zdobienie na ten tydzień, ale w poniedziałek jadę na wakacje i jakoś tak mam dużo rzeczy do załatwienia. No i kurs zdobień pochłonął jeden dzień. Tak więc zapraszam was do pooglądania moich truskaweczek.


Wykonałam je techniką reverse stamping, tudzież stemplowych naklejek. Szczerze mówiąc to właśnie moja ulubiona metoda zdobienia. Czasochłonna i dłubaniny przy tym dużo, ale z ręką na sercu, uwielbiam to :)


Do tego zdobienia użyłam samych lakierów Golden Rose. Różowy i czerwony pochodzą z seri Color Expert i mają numery odpowiednio 07 i 25, z kolei zielony maluszek to Golden Rose WOW! o numerze . Żałuję, że nie użyłam błękitu jako tła, no ale już trudno. W moim wyobrażeniu truskawki znajdowały się na tle w kolorze shake'a o tym smaku no i uległam. Teraz myślę, że błękit lepiej by je podkreślił, a tak całość wyszła odrobinę mdło. 


Dodatkowo na niekorzyść zdobienia przemawiają mazy z topu, akurat zabrakło mi mojego ulubionego czarnego Sophina i musiałam się ratować innym. Ehh ciapa ze mnie, ale przyznam z pokorą, że nie jest to najlepsze zdobienie mojego autorstwa i obiecuję poprawę ;)

Ach, zapomniałabym. Truskaweczki pochodzą z płytki Y004, którą kupiłam w Born Pretty Store za punkty :) 

Mam nadzieję, że mimo wszystko nie wyszło aż tak tragicznie :) 
Mam małe ogłoszenie. Mianowicie wybywam na tydzień i wszystkie posty, które pojawią się na blogu, będą dodawane automatycznie, jeśli będą jakieś pytania albo maile, to odpowiem na nie po powrocie. No chyba, że będzie taka okropna pogoda, że nie wyjdę z pokoju, to może coś ogarnę :D 




14 lipca

Czerwone maki. Wakacje z ZuZulą - tydzień pierwszy.

Czerwone maki. Wakacje z ZuZulą - tydzień pierwszy.
Witajcie :)
Skończył się projekt u Elizy, ale nic straconego, bo Zakręcona ZuZula otworzyła nowy. Letnia tematyka skusiła mnie do wzięcia udziału. Serdecznie zapraszam wszystkie chętne, bo można dołączyć w każdej chwili, a tematy są na prawdę przyjemne i proste.
Dziś pokażę wam jedno z moich ulubionych zdobień w ostatnim czasie. Jeśli obserwujecie mojego bloga już dość długo, to na pewno wiecie, że najbardziej kocham zdobienia kwiatowe. A już róże i maki najczęściej przewijają się przez mojego bloga. Nie zaprzeczę, dobrze czuję się w kwiatowych kompozycjach, lepiej mi się je tworzy i nosi.


Znów pokażę wam mojego koślawego palca, bo czemu nie, od strony paznokcia wygląda prawie normalnie, tylko kształtem odbiega od pozostałych. Nie mogę i nie będę narzekać - nie ma tragedii, przynajmniej teraz :D Szkoda tylko, że nigdy już nie będę mogła nosić długich paznokci. O przedłużaniu nie ma mowy, bo nie mam jak podłożyć formy, a naturalne, jak te na zdjęciach również są niebezpieczne. Przy małym uderzeniu mogę oderwać sobie całego paznokcia, nie ma opuszka, więc macierz jest odsłonięta. Ale ja jakoś nigdy nie lubiłam długich paznokci... ;)


Maki wykonałam za pomocą jednej z moich ulubionych kwiatowych płytek - BP-L029. Używałam jej także do zdobienia z tulipankiem i hawajskich kwiatów. Bardzo ją lubię, bo kocham kwiatowe zdobienia, a tu mamy ogromną różnorodność ;)  Dostałam ją od Born Pretty Store w ramach współpracy, możecie ją znaleźć tutaj, klik!
Nie spodziewałam się, że wzór, którego użyłam, będzie tak dobrze wyglądał, do samego końca nie nastawiałam się na nic konkretnego, robiłam naklejki w ramach eksperymentu i ćwiczeń. Ale efekt końcowy przerósł moje najśmielsze oczekiwania.
Oprócz maków możecie zauważyć małe kwiatuszki, które były żółte, ale ich barwa zlała się z bazą i tego nie widać. Są też zielone listeczki, ale drobne i małowidoczne ;)


Do tego zdobienia użyłam jednego z moich ulubionych lakierów - Astor Quick & Shine -203 Into the Sunset. Latem często ląduje na moich stopach, jestem niepocieszona, bo mam go już tylko połowę, a na prawdę nie mogę spotkać identycznego odcienia i tak dobrej formuły. Żelowe wykończenie, a krycie tak dobre, jakby to był krem, bez topu dość szybko ścierają się końcówki, ale ja nigdy nie nakładam lakieru bez zabezpieczenia. Prześlicznie wygląda z cyrkoniami, ze złotymi ćwiekami również ;)

Mam nadzieję, że makowe zdobienie spodoba wam się tak samo jak mnie ;) aż szkoda było mi je zmywać ;) Zapraszam was do wzięcia udziału w projekcie Zuzy, poniżej wkleję tematy, może któraś się jeszcze skusi ;)