Pokazywanie postów oznaczonych etykietą life. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą life. Pokaż wszystkie posty

01 marca

Kolorowe Abecadło - B jak Brąz. Life 116

Kolorowe Abecadło - B jak Brąz. Life 116
Wiem, że ideą tego projektu było pokazywanie raz w miesiącu lakieru o kolorze zaczynającym się na daną literę alfabetu. W lutym miałam plany, aby pokazać Wam aż dwa kolory na B: dzisiejszy brąz i biskupi piaskowy lakier (czy ktoś jeszcze pamięta piaski?). Niestety z różnych przyczyn osobistych wyszło jak wyszło, a ja publikuję lutowy post 1 marca. Obiecuję się poprawić w kolejnym miesiącu.






Jestem zadowolona, że aż tyle z was odpowiada na moje pytania na instagramie odnośnie kolorów na daną literę. Zgromadziłam dzięki Wam całą listę kolorów na B, o niektórych nawet nie pomyślałam! (oczywiście zawsze zapominam o tych całkiem podstawowych jak biały :D). 
Początkowo myślałam o bordo czy burgundzie, czyli moich ulubionych kolorach. Brąz wybrałam trochę na przekór. Nie jestem fanką tego koloru i raczej go unikam jeśli chodzi o ubrania czy dodatki.  Mam jednak kilka lakierów w tym kolorze, a niektórych nigdy nie pokazywałam na blogu.






Przeglądając moje lakiery znalazłam tego oto maluszka. Lakiery Life są produkowane przez firmę Ados i są dostępne w drogerii Super Pharm. Z tego co pamiętam, są dostępne w trzech różnych pojemnościach. Oprócz tego są dostępne w dwóch seriach, zwykłej i profesjonalnej. Ten brąz dostałam w ramach jakiegoś rozdania, ale kilka razy kupowałam lakiery tej marki i te maleństwa kosztowały ok 5 zł. Lubiłam zwłaszcza ich toppery z brokatowymi heksami w różnych kolorach.

Lakier Life 116, to piękny czekoladowy odcień brązu. Rozświetla go delikatny złoto-zielony i bordowy shimmer, dzięki któremu nabiera głębi. Ma piękne szkliste wykończenie nawet bez topu.
Konsystencja jest dość lejąca, cieknie na skórki, więc trzeba uważać, bo potem ciężko je domyć (co widać na niektórych zdjęciach). Krycie typowe dla takich lakierów-2 warstwy. Przez lekko metaliczne, shimmerowe wykończenie, są widoczne ślady pędzelka. Mnie to zupełnie nie przeszkadza, ale wiem, że nie wszyscy to lubią. Niestety schnie bardzo długo, nawet po nałożeniu topu przyspieszającego wysychanie. 






Znacie lakiery Life z Super Pharm? Używałyście ich kiedyś?
W marcu malujemy kolorami na C. Znacie jakieś kolory zaczynające się na tę literę?


Wszystkie informacje o projekcie znajdziecie tutaj: klik!

05 kwietnia

Powiew wiosny.

Powiew wiosny.
Witajcie :) 
Dziś przychodzę do was z kolejnym wiosennym gradientem. Co prawda nosiłam go na początku października, ale cii ;) Kolorystycznie jak najbardziej pasuje do wiosny.
Paluszkowy update: Na razie się w miarę dobrze goi, mam ogromniastego strupa i paznokieć już odrósł, ale martwi mnie rozmiar przyszłej blizny, bo rozeszły mi się szwy i dziura jest dość duża. Co prawda jestem praworęczna, ale swatche i niektóre zdobienia zdecydowanie lepiej prezentowały się właśnie na mojej prawej dłoni, a teraz nie wiem czy jeszcze kiedykolwiek pokażę ją na blogu :(

No ale nie będę płakać, stało się i się nie odstanie. Wolę cieszyć się piękną pogodą, w końcu temperatura podskoczyła powyżej 20 stopni! Dlatego postanowiłam opublikować to zdobienie właśnie dziś.


Żeby było śmieszniej, to pamiętam, że zrobiłam sobie to zdobienie, gdy byłam uziemiona z powodu zapalenia powiek. Powiedzcie mi że nie jestem ofiarą losu :D Ale przynajmniej mam dystans do siebie i mam się z czego pośmiać :D


Właśnie z powodu spuchniętych i bolących powiek powstało mani właśnie w tej postaci. Miały być stemple i cuda wianki, ale po gradiencie nie miałam już na nic ochoty i tylko maznęłam wszystko brokatowym topem. Okazało się to strzałem w dziesiątkę, osobiście byłam zachwycona tym mani <3


Żółty lakier, którego użyłam dostałam kilka dni wcześniej od mojej przyjaciółki. Stwierdziła, że ona takim lakierem nie umie się obsługiwać, glut, ciągnie się i ogólnie samo zło. Od razu jej nie uwierzyłam i miałam rację, bo lakier jest świetny, tylko po prostu do żelowej formuły trzeba wprawy ;) żółtek ma numer 38 love is in the air i jeśli lubicie lakiery Essence jak ja, to polecam :) ma na prawdę piękny odcień ;)


Do wykonania gradientu użyłam niebieskiego Rimmela z serii 60 second o numerze 855 too cool to tango, a ten piękny top Life z Super Pharm ma numer 14 i jest świetny. Wiadomo, jak to brokat, zmywa się okropnie, ale jest ciekawym dodatkiem i jak dla mnie jest bardzo fajny, gdy nasze paznokcie nie są już najładniejsze, a chcemy je jeszcze troszkę ponosić ;) osobiście to moja czwarta buteleczka topu z tej firmy, mam jeszcze czarno-czerwony, czarno-biało-pomarańczowy i czarno-żółty, ale ten błękitno-żółty lubię najbardziej ;)

Mam nadzieję, że to mani spodoba wam się tak bardzo jak mnie. Nie bójcie się prostoty, osobiście bardzo chętnie na nią stawiam, gdy nie mam pojęcia co zrobić z paznokciami i w 99% dobrze na tym wychodzę ;)







17 września

Paznokcie Dziobaka.

Paznokcie Dziobaka.
Witajcie :)
Czy dziobaki mają paznokcie? Nie mam pojęcia :D
Ale wiem, że mój Dziobak ma i to bardzo ładne, drobniutkie i delikatne i często jej je ozdabiam :D
Dziobak, a właściwie Weronika przychodzi do mnie na pazurki prawie co tydzień, więc w sumie nie wiem dlaczego jeszcze się tu nie pojawiła :(  Może dlatego, że nie wyrabiam się ze wstawianiem swoich pazurków na czas, a co dopiero moich przyjaciółek, a szkoda, bo to zawsze jakaś odmiana na blogu :)

Dziobak nigdy nie może się zdecydować co akurat by chciała mieć na pazurkach. Czasem siedzimy przy helmerze jakąś godzinkę zanim zdążymy coś wymyślić :D Jeśli chodzi o jej pazurki to długość i rozmiar są przeszkodą dla wielu kombinacji, bo są malutkie, wąskie i dość krótkie. Ma tak małe rączki jak ja, co nieczęsto się zdarza :D

To konkretne mani, które dziś pokażę jest mocno wakacyjne i strasznie mi się podoba :) Sama  bym je sobie chętnie zrobiła i kiedyś na pewno je wykonam :)

Niestety mam tylko jedno zdjęcie tego mani, nie wiem jak to się mogło stać :( Ale straaaasznie mi się podoba przez te kropeczki, bo sam w sobie neon raczej nie robi na mnie wrażenia, jak już z resztą wiecie jeśli do mnie zaglądacie ;)

Neonowe lakiery to maluszki Life, bodajże 98 i 101. Biel to My Secret 202 snow white. A kropeczki mam dzięki uprzejmości sklepu Born Pretty Store. Już długo długo o nich marzyłam, no przyznajcie same... czyż nie są przesłodkie? Jak posypka do ciastek! <3 Możecie je nabyć tutaj. A ja podrzucę wam jeszcze kupon na 10% zniżki, wystarczy użyć mojego kodu: C6G10.

A jak wam podoba się 'posypka'? Mnie niesamowicie i na pewno do niej jeszcze nie raz wrócę :)



31 sierpnia

Neonowe różyczki.

Neonowe różyczki.
Witajcie kochane.
To już ostatni post, który dodałam podczas tegorocznych wakacji. Jest mi ogromnie smutno, że wracam do mojej znienawidzonej szkoły... Tym bardziej nie zachwyca mnie perspektywa matury w maju, a jeszcze bardziej dołują mnie studia i to w obcym mieście.. Ehh z tego wszystkiego chyba Kopernik nie jest taki najgorszy ;)
Mam tylko nadzieję, że nie będę musiała was opuszczać na długo, aby się uczyć... Ale na maturze mam zamiar zdawać tylko dwa przedmioty rozszerzone i to takie, które najbardziej lubię - polski i niemiecki. Niestety nie mogę geografii, bo skończyłam z nią w 1 kl i strasznie ubolewam nad bezsensownym doborem przedmiotów rozszerzonych w klasach licealnych.

Jakoś na początku lata kupiłam sobie dwa neonowe lakiery, oczywiście ich przeznaczeniem miało być wypełnianie stempelkowych naklejek itp, bo samych w sobie nie lubię... Jednak różowy na tyle mi się spodobał, że zdecydowałam się na pomalowanie dwóch paznokci :o sama siebie nie poznaję :D 



Do tego zdobienia użyłam mojej ukochanej, niezastąpionej i bezkonkurencyjnej płytki BP-L020 z Born Pretty Store, klik! Niestety nie wiem, czy ja mam jakąś pierwotną wersję, bo ta dostępna na stronie jest zupełnie inna, połowa wzorów jest zupełnie inna... Niemniej jednak jeśli wam się podoba, to zapraszam do skorzystania z mojego kodu na 10% zaniżki:


A lakiery to Life 101 (różowy) i 98 (żółty) z Super Pharm, zielone listki to marmurek LeMax, biała baza to My Secret 202 snow white. Czarny (oczywiście) ten sam co zwykle - Wibo Extreme Nails 34 ;)

Mam nadzieję, że moje różyczki przypadną wam do gustu. Mnie osobiście bardzo się podobały. Lubię takie niecodzienne połączenia.. delikatna koronka i neon do takich właśnie należy. Nie sądziłam, że będzie mi się aż tak dobrze nosić, chyba tydzień miałam te neonki na paznokciach ;)


Wiem, że miałam dodać zdobienie Potterheadowskie, ale się nie wyrobiłam, przepraszam :(
Pozdrawiam was i życzę miłego powrotu do szkoły :)


17 lipca

Wyzwanie tęcza - kolor żółty.

Wyzwanie tęcza - kolor żółty.
Witajcie :) 
Nadaję do was znad morza, a dokładnie z Bobolina, stąd na blogu mały zastój - mam problem z internetem. Odbiera dość słabo i ciężko mi pisać dla was notki, mimo że przygotowałam zdjęcia do kilku postów. Trudno, będą na zapas jak już wrócę do domu ;) 
Dziś wrzucę tylko fotki na tydzień żółty i zmykam ;) Na wszystkie pytania odpowiem po powrocie ;)


Wybaczcie wytarte końcówki i zjechane skórki, robiłam fotki na plaży, a nie wzięłam ze sobą oliwki :( 
Mam nadzieję, że spodoba wam się to zdobienie, bo mnie bardzo :) Uwielbiam takie motywy vintage na paznokciach i często je noszę ;) Nawet miałam kiedyś prawie identyczne, tylko różowe klik.

Żółty lakier to Life nr (o ile dobrze pamiętam) 109 z Super Pharm. "Serwetkę"i różyczki wykonałam za pomocą sondy, a perełki pochodzą z Born Pretty Store. 
Jeśli macie jakieś pytania to śmiało, zapraszam ;) jednak odpowiedź będzie dopiero ok środy, więc proszę o cierpliwość :)
Pozdrawiam was cieplutko znad Bałtyku :*




29 czerwca

Nowości czerwcowe.

Nowości czerwcowe.
Witajcie :)
Dziś pokażę wam co tam u mnie nowego :) Moje zbiory w tym miesiącu powiększyły się znacznie, ale to dlatego, że dostałam aż trzy nagrody, co jest dla mnie niesamowitym zaskoczeniem, bo nigdy nic nie wygrywam ;)
Pierwsza nagroda pochodzi z konkursu "Wzór do naśladowania", który był zorganizowany na fp Klubu Miłośniczek Pięknych Paznokci. Co do lakierów, to jedyne do czego mogę się przyczepić: lakiery rzucone luzem w kopertę, bez zabezpieczenia.. Sally Hansen był odkręcony i rozlał się po kopercie. Na szczęście żaden się nie potłukł. Cieszę się, że będę mogła wypróbować Sally Hansen i Astora, bo jakoś jeszcze nie miałam okazji. I może przekonam się na powrót do Miss Sporty, bo osobiście nie lubię tej marki i to bardzo. Glut po dwóch tygodniach od otwarcia, brrr...
Potem wygrałam konkurs u Mavii. Do wygrania były cztery zestawy, dwa zawierały pierwsze 4 lakiery z pastelowej kolekcji Delii, a dwa kolejne 4. Mnie się trafiła druga opcja. Potem okazało się, że wygrałam także konkurs u Anek beauty, gdzie do wygrania były te same zestawy i również trafiła mi się dwójeczka, więc mam dwa takie same zestawy :D Jak całe życie nic nie wygrywam, tak teraz wygrałam i to podwójnie :D. Więc szykuje się mała niespodzianka dla was :)
Co do moich ostatnich zakupów, to w Super Pharm było 1+1 za grosz na produkty Life, więc skorzystałam ;) nie mogłam się zdecydować na żaden kremowy, więc wybrałam sobie letni glitterek. A neony potrzebowałam do zdobienia.
Pojechałam z koleżankami do Katowic nastawiona na napad na Naturę. Oczywiście w Częstochowie nie ma tej drogerii. Na co mi 3 Rossmanny w odległości 200m, skoro jeden z nich mógłby być Naturą? Byłoby to o wiele lepsze rozwiązanie. 
Akurat była promocja -40% na całą kolorówkę przy zakupie minimum 2 sztuk, więc troszkę zaszalałam. Niestety lakiery Essence były praktycznie wykupione, więc postawiłam na szminkę, która od dawna mi się podoba - 01 coral calling. Z koszyczka promocyjnego wygrzebałam sobie mój wymarzony My Secret Vanillia i dwa matowe lakiery - niebieski i fiolet. Miałam jeszcze ochotę na czerwień, ale Zuza ją w końcu wzięła. Żałuję teraz, że nie wzięłam topu nadającego piaskowy efekt, w ferworze zakupów wybrałam jednak matowy top, który jest świetny. Dorzuciłam jeszcze zwykły biały lakier, bo tego nigdy dość ;)

Pozdrawiamy panie Rosjanki otwierające bezkarnie wszystkie kosmetyki i starszą panią, która wymazała sobie paznokcie wszystkimi lakierami z koszyczka ze starymi lakierami Essence. Ja nie wiem, czy tylko nas, bardziej 'uświadomione' jeśli chodzi o kosmetyki to razi? 

Oczekuję jeszcze na dwie paczuszki współpracowe, ale jak już przyjdą, to będą miały osobne posty. Tylko jak zwykle wszystkie znajome blogerki już otrzymały swoje paczki od Lady Queen, tylko ja czekam i czekam. Nie wiem, czy okolice Częstochowy to jakiś pocztowy koniec świata? :(

Mam nadzieję, że podobają wam się moje zakupy i nagrody. Które lakiery chciałybyście zobaczyć w pierwszej kolejności? :)

31 maja

Ukwiecony projekt - róże małe i duże.

Ukwiecony projekt - róże małe i duże.
Witajcie :)
Tak jak obiecywałam kolejne zdobienie miało w sobie zawierać więcej ciemnych kolorów. Ale nie mogłam się powstrzymać i znów jest różowy akcent! Zabierzcie mnie na odwyk, błagam. A przecież ja wcale nie lubię różu.. Nie wiem co mi tak ostatnio podpasował.

Ania z bloga Nails by Modnania stworzyła nowy projekt, tym razem metody zdobienia są dowolne, jednak tematem przewodnim każdego tygodnia jest inny kwiat. Z chęcią biorę udział w tym projekcie, bo bardzo lubię kwiatowe motywy na paznokciach, za geometrycznymi i innymi takimi nie przepadam, kwiatuszki to jest to! A poza tym to projekt stemplowy Redrouge już się skończył i tak jakoś smutno mi się zrobiło ;)

Od początku myślałam o czerwonych różyczkach, ewentualnie herbacianych. Jednak instynktownie wyciągnęłam z helmera dwa różowe lakiery, bo świetnie pasowały do mojej bazy. Widziałam kilkakrotnie takie zdobienie i zawsze chciałam je powtórzyć, ale jakoś nie miałam okazji..aż do teraz.



Niestety różyczki wyszły mi troszkę nie tak jak chciałam i zapaprałam sobie całe skórki, domywałam je dziś rano, z resztą widać efekty mojej walki. I na palcu serdecznym rozpaprałam listek i jeden prążek. No właśnie co do prążków, to robiłam je odręcznie i gdzieniegdzie są troszkę koślawe, ale jestem z siebie dumna, bo lewa ręka coraz lepiej ze mną współpracuje i zdobienie na prawej ręce nie wygląda tragicznie ;) Jeszcze dwa lata temu, a nawet rok temu byłoby to raczej niemożliwe, aby namalować lewą ręką w miarę równe paski. 

Kocham takie zdobienia w klimacie vintage. W styczniu wykonałam różano-koronkowe zdobienie, klik! Jak dla mnie było jednym z lepszych, które kiedykolwiek wykonałam. Zastanawiałam się nawet czy je powtórzyć na okoliczność tego projektu, ale postanowiłam pójść na żywioł.

Wykorzystałam lakiery: Essence The Gel 33 wild white ways, Wibo Extreme Nails 34, Life 36, Eveline miniMAX 057 i Golden Rose Color Expert 46.

Wybaczcie mi, że dodałam tylko dwa zdjęcia, ale byłam dziś zdana sama na siebie, bo mój fotograf odmówił współpracy. Nie mam statywu, więc podpierałam aparat łokciem i ustawiałam samowyzwalacz :D A ze zdjęć jednej dłoni tylko powyższe się nadawało. Jakiś kiepski dzień na robienie fotek. Może jeszcze jutro jakieś zrobię, to uaktualnię wpis ;)

Jak wam się podobają moje różyczki?

29 maja

Kwitnąca wiśnia.

Kwitnąca wiśnia.
Witajcie :)
Ja nie wiem co to się ze mną ostatnio dzieje. Same koronki, kwiatuszki i pastele. Zgadza się, to zdecydowanie moje ulubione barwy oprócz czerni i czerwieni, ale ile można ;) Musze coś z tym zrobić bo zanudzę moje czytelniczki tym natłokiem delikatnych zdobień, wszak co za dużo o niezdrowo ;) Mogę wam obiecać, że następne zdobienie mimo że ma pastelową bazę i akcenty, to będzie miało również bardziej zdecydowany kolor ;)

Długo myślałam nad moim dzisiejszym mani. Od samego początku kusił mnie motyw kwitnącej wiśni z płytki Qgirl 22. Przepadam za kwitnącymi drzewami. Zrobiłam stemplowe naklejki, ale nie mogłam zdecydować się na bazę.  W końcu mój ukochany pomógł mi i razem wybraliśmy miętkę Rimmela z zeszłorocznej serii Rity Ory. Jednak nie chciałam aby całość była jednolita, więc po chwili namysłu dwa paznokcie pomalowałam na jasny róż Life nr 36 i dodałam po złotym ćwieku z BPS w kształcie kuleczki.



Świetnie nosiło mi się to zdobienie. Mimo że okropnie słodkie, troszkę cukierkowe, to ćwieki nadały mu ciekawego charakteru. Dobrze że nie na wszystkich paznokciach znalazła się naklejka, bo byłoby mdło i wiałoby nudą, przynajmniej w moim mniemaniu.

Jestem bardzo zadowolona z ćwieków. Trzymają się mocno, nie matowieją pod wpływem topu, kolor się nie wyciera. Z resztą wszystkie ozdoby jakie mam z hurtowni Born Pretty Store są świetnej jakości. Polecam je z czystym sercem. A jeśli chodzi o płytki to niezależnie od serii działają jak marzenie ;)
Jeśli macie ochotę na zakupy to nie wahajcie się ani chwili, na prawdę polecam. Dodatkowo możecie wykorzystać mój kod zniżkowy.

Jak wam się podoba moja kwitnąca wiśnia?


17 maja

Projekt stemplowej maniaczki - tydzień 6.

Projekt stemplowej maniaczki - tydzień 6.
Witajcie kochane :)
Nawet nie wiem jak o się stało, że ten projekt tak szybko zleciał ;) Ostatnio ogólnie bardzo szybko mi płynie czas, ale tylko ten wolny niestety. W szkole wlecze się za to trzy razy wolniej.
Ostatnim wyzwaniem jest zdobienie dowolne. Wybrałam moją ukochaną metodę - kolorowane stempelki. Dla mnie to kwintesencja stemplowego nailartu, choć przez chwilkę wahałam się też nad zdobieniem na gardiencie ;)


Przy okazji tego zdobienia chciałam wam również pokazać, że bardzo lubię łączyć stemple z innymi elementami jak np. ciekawe wykończenie lakieru. Dzięki słodziutkiemu piaskowi Essence moje zdobienie jest dziewczęce, urocze i wiosenne, chociaż nie mdłe, bo złamane zielonymi listkami :)
Ostatnio coraz częściej noszę takie 'niemoje' paznokcie ;) Próbuję różnych stylów i wykończeń lakierów, nie zamykam się tylko w obrębie moich ulubionych kolorów.

Do tego zdobienia wykorzystałam płytkę BP-L008, robiłam już malowane stemple przy jej pomocy na projekt u Sabi, klik! Wykorzystałam dokładnie te same wzory tylko inne kolory :) 
Chciałabym serdecznie podziękować autorce projektu - RedRouge. Świetnie się bawiłam :) Mam nadzieję na kolejne edycje stemplowych projektów ;)

Jak wam się podobają moje cukierkowe paznokcie?


26 kwietnia

Kolejne stemplowe kwiatuszki :)

Kolejne stemplowe kwiatuszki :)
Witajcie :)
Dziś pokażę wam zdobienie, które jest powtórzeniem zdobienia, które wykonałam jesienią, tym razem wybrałam jaśniejsze kolory. Tamto zdobienie wyszło mi jednak troszkę lepiej. Tym razem miałam dużo dłuższe paznokcie i naklejki ledwo się mieściły. 
Bardzo lubię wzorki z płytki QA61, wykorzystałam je już w 3 mani i zawsze wyglądają dobrze, a do tego fajnie się je koloruje :)


Do tego zdobienia użyłam:
Nie do końca jestem zadowolona z tego zdobienia. Naklejki rozlazły się przy czyszczeniu skórek i ogólnie top rozmazał mi wzorek. :( 

Wysłałam to zdobienie na konkurs u B. :) Tak jak Ania stwierdziła, że jest "born with neon", to ja parafrazując jestem "born with pastel", bo najbardziej lubię właśnie pastelowe zdobienia :)

Mam nadzieję, że mimo tych niedoróbek zdobienie przypadnie wam do gustu :)
Życzę miłej niedzieli :)