Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kwiaty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kwiaty. Pokaż wszystkie posty

20 kwietnia

Tulipany. Born Pretty Store.

Tulipany. Born Pretty Store.
Z okazji Świąt Wielkanocnych chciałabym złożyć Wam najserdeczniejsze życzenia: spokojnych spędzonych w gronie rodziny i przyjaciół świąt, dużo zdrowia, miłości, radości, smacznego jajka i mokrego (lub suchego, zależnie od preferencji) dyngusa.

Nigdy chyba nie miałam na paznokciach typowego zdobienia wielkanocnego. Jakoś wolę malować na paznokciach mikołaje, bałwanki, bombki, a zające i pisanki niekoniecznie. Wiosną stawiam na kwiaty. Kocham kwiatowe zdobienia prawie tak bardzo jak śnieżynkowe i mogłabym je nosić po równo, pół roku kwiaty i drugie pół śnieżynki. Dlatego właśnie pokażę wam teraz zdobienie z tulipanami, choć nosiłam je ponad miesiąc temu.







Co roku na Dzień Kobiet dostaję od Dominika bukiet pięknych tulipanów. Co roku innych. Odkąd przez 4 lata technikum siedział w jednej ławce z kolegą, którego rodzice mają hodowlę kwiatów, właśnie tulipanów, przywiązuje do tego szczególną uwagę. Dostałam już tulipany strzępiaste, tulipany pełne, przypominające kwiaty piwonii, wąskie, szczupłe tulipany pretty women, różowe, wiśniowe, liliowe, czerwone.... A w tym roku przepiękne klasyczne czerwone z żółtą obwódką. I to właśnie w komplecie do nich zmalowałam to zdobienie.






Tulipany na paznokciach miałam już kilkakrotnie, nawet raz w podobnym zestawieniu kolorów: czerwono-żółte, różowe, czerwone. Za każdym razem jednak używałam wzorku z płytki B. loves plates B.02 flower power. Gdy w moje łapki wpadła płytka BP-A03 In Blossom.  Ja zamówiłam ją w zestawie z czterema innymi płytkami o tematyce roślinnej klik!, ale widziałam na stronie, że teraz już można zamówić je oddzielnie. Płytka zawiera 14 wzorów całopaznokciowych, 7 do kolorowania i 7 w stylu negativ, co znaczy, że odbijamy tło, a wzór jest pusty. Jak ze wszystkimi płytkami Born Pretty Store i tutaj nie ma żadnych problemów, wszystkie wzory ładnie się pobierają na stempel. Bardzo podobają mi się te kartoniki z tropikalnymi liśćmi i flamingiem. Dobrym pomysłem jest także mała naklejka z numerem płytki i wzorem dookoła. Jest to jeden z wzorów, który znajduje się na płytce, przez co mamy pojęcie jaka to płytka, zanim wyjmiemy ją z kartonika. Ja przechowuję płytki BPS właśnie w nich i zawsze muszę wyciągać wszystkie po kolei żeby zobaczyć co na nich jest.





Do zdobienia użyłam:
płytki BPS BP-A03 In Blossom
bieli Golden Rose Color Expert 02
czerwonego Essie Geranium
żółtego Essence The Gel 38 Love is in the air
zielonego Golden Rose Color Expert 46
czarnego lakieru do stempli BPS
złotych ćwieków z Aliexpress

17 maja

Wianki vintage na dwa sposoby. #creativenailparty - Kwietny wianek.

Wianki vintage na dwa sposoby. #creativenailparty - Kwietny wianek.

"Na głowie ma kraśny wianek,

W ręku zielony badylek,
A przed nią bieży baranek,
A nad nią leci motylek."


Kto przeczytał to na melodię piosenki zespołu KULT? A to niespodzianka, cytat pochodzi z II części "Dziadów" Adama Mickiewicza ;) Wszyscy zawsze narzekają na tę lekturę, a mnie ta konkretna część zauroczyła i chętnie się do niej odwoływałam w różnych pracach, które pisałam przed maturą ;)



Dziewczyny nawet nie wiecie jak tęskniłam za freehandem.. Gdy tylko miałam troszkę więcej wolnego postanowiłam sięgnąć po pędzle.. no i nie mogłam się zdecydować jak ten mój wianek powinien wyglądać! Więc stworzyłam dwie koncepcje wianka, na prawej i na lewej ręce ;) Kolory są te same, tylko układ kwiatów się różni ;)


Na lewej ręce różane wianuszki w wersji tradycyjnej - czyli girlanda wokół halfmoonowego negativ space'a. Niestety nie przewidziałam, że jak pociągnę całość matowym topem, to mój nagi paznokieć będzie miał dziwny szarawy kolor.. No i przez to tak średnio mi się ten negativ podobał.


Głównym bohaterem obydwu zdobień jest pastelowy róż z Essence z serii Colour Boost. Producent obiecuje jednowarstwowe krycie, faktycznie jest dobre, ale ja musiałam nałożyć dwie, a gdzieniegdzie trzy, bo lakier jest tak gęsty, że się nie poziomuje i powstały mi górki, dołki i bruzdy. Myślę, że to przez dużą ilość pigmentu, bo mam jeszcze kobalt i bordo i mają zupełnie inną formułę.
Dodałam jeszcze białe kropeczki, żeby nadać całemu zdobieniu taki vintage'owy charakter ;)


Przed państwem dawno niewidziana prawa ręka, a powinnam raczej powiedzieć "and what's on my other hand?" jak Cristine z kanału Simply Nailogical. O dziwo jestem bardziej zadowolona z kwiatuszków malowanych lewą ręką niż prawą. Mniej przypomina to wianek, ale mimo wszystko jestem zadowolona z tego zdobienia.


Specjalnie zrobiłam zbliżenie. Najbardziej w kwiatowych zdobieniach lubię to, że nie muszą być idealne, symetryczne, z cieniutkimi liniami - nie ma idealnych kwiatów, dlatego wolę malować takie zdobienia niż geometryczne ;)


Zapraszam was na podsumowanie poprzedniego, niebiańskiego tygodnia do Cienistość.pl Ile uczestniczek tyle inspiracji. Przed nami jeszcze jeden tydzień, czyli paznokcie do sukienki i już głowię się, do której sukienki zrobić paznokcie. Gdyby nie ograniczenie czasowe, na jednym zdobieniu by się nie skończyło ;)


Która wersja wam się bardziej podoba, girlandy, czy duże różyczki? ;)




02 maja

Mlecze tudzież chryzantemy. #creativenailparty - Żółty.

Mlecze tudzież chryzantemy. #creativenailparty - Żółty.
Witajcie kochane ;)
Uwielbiam kreatywne wyzwania i chętnie biorę w nich udział. Często spóźniam się z terminami, ale nie zrażam się tym, po prostu lubię robić manicure 'na zamówienie', na określony temat. Zwłaszcza gdy tematy pozostawiają takie duże pole manewru jeśli chodzi o zdobienia.


Wiem wiem, niby temat "żółty", a u mnie tego żółtego mało.. Ale chociaż lubię ten kolor, to na paznokciach wolę go w formie akcentu. Dlatego moja interpretacja tematu ogranicza się do żółtego kwiatu i cyrkonii ;) Temat tygodnia idealnie się zgrał z czasem kiedy kwitną pierwsze wiosenne kwiaty w moim ogródku, czyli forsycje. Szkoda że tak krótko cieszą oko... Za to idealnie wpasowały się jako tło do "żółtego" zdobienia ;)

No właśnie... jaki kwiat widzicie? Mnie przypomina mlecz, innym chryzantemę, a jedna koleżanka myślała, że to banany :D


Bardzo lubię połączenie żółtego z niebieskim. Do tego zdobienia wybrałam lakier Sophin 365 Deep Water z kolekcji Blue Lagoon. Piękny kobalt, jeden z wielu w mojej kolekcji, bo uwielbiam ten kolor ;) Żółte kwiaty pomalowałam tintem z P2. Ostatnio coraz częściej po nie sięgam, bo są wygodną alternatywą dla reverse stamping ;)


Od dawna jestem fanką łączenia wzorów geometrycznych z kwiatowymi, więc gdy tylko zobaczyłam płytkę BP-X36 na stronie Born Pretty Store, nie mogłam przejść obok niej obojętnie. Szkoda że są tam tylko 3 takie wzory, ale jest to ostatnio popularny motyw i już lecą do mnie kolejne płytki z wzorami w tym stylu <3


Zapraszam was do śledzenia (lub wzięcia udziału jeśli jeszcze się zastanawiacie!) w projekcie Pauliny. Tematy są świetne, mnie zauroczył kwietny wianek i do sukienki, teraz mam tylko dylemat którą sukienkę wybrać! :D Wszystkie informacje, a także inspiracje znajdziecie na blogu Cienistość.pl






05 kwietnia

Wiosenne tulipany z Golden Rose i B. loves plates.

Wiosenne tulipany z Golden Rose i B. loves plates.
Witajcie :)
Dziś pokażę wam zdobienie z najczęściej używanym przeze mnie wzorem z kwiatowej płytki B.02 flower power od Ani. Oczywiście chodzi o tulipany! Nosiłam je już rok temu (klik!) i dwa lata temu (klik!). Kiedyś twierdziłam, że najbardziej lubię róże na paznokciach, ale po dłuższym namyśle wybieram jednak tulipany <3


Za tło posłużył mi bukiet tulipanów od Dominika ;) Co roku na Dzień Kobiet dostaję od niego inny rodzaj tych kwiatów, w tym roku troszkę przypominały piwonie, takich jeszcze nie widziałam!
Dlatego też w tym okresie odczuwam wenę na malowanie tulipanów. W przyszłym roku też pewnie zmaluję ;)


Chciałam zmalować tulipany w identycznym kolorze co prawdziwe... ale nie znalazłam takiego lakieru w swojej kolekcji! Niemożliwe, jak mając 300 kolorów nie znaleźć tego jedynego... Więc wykorzystałam przepiękną czerwień Golden Rose Ice Chic 132 którą pokazywałam w ostatnim poście razem ze swatchami pozostałych kolorów z tej serii (klik!).


W tym świetle lakier stracił swoje rude tony, a zyskał więcej wiśniowych. Nie da się jednoznacznie określić tego koloru. Jest przepiękny i będzie często lądował na moich pazurkach, także u stóp, już wyobrażam sobie moje czerwone pazurki w sandałkach ;) W końcu przyszła wiosna to i pomarzyć można <3

Lubicie kwiatowe motywy na paznokciach? Może macie swoje ulubione kwiaty? ;)



04 września

Lilie smolinosy. Wakacyjny paznokciowy projekt.

Lilie smolinosy. Wakacyjny paznokciowy projekt.
Witajcie ;)
Wszyscy już na finiszu, a ja publikuję przedostatnie zdobienie. Mam nadzieję, że wam się spodoba, bo ja byłam z niego bardzo zadowolona. Kwiaty to mój ulubiony motyw w zdobieniu paznokci, jak z resztą wiecie, bo połowa zdobień na tym blogu (nie mówiąc o szacie graficznej) to właśnie kolorowe kwiatuszki ;)


Niedawno znalazłam na BPS przecudownie śliczną płytkę. W końcu ktoś o mnie pomyślał i stworzył taką, która w całości składa się z kwiatowych wzorów, takich w sam raz do reverse stamping! Możecie znaleźć ją tutaj, klik! Od razu zamówiłam ją za punkty (wtedy się jeszcze dało). Niestety gdy do mnie przyszła, to spotkało mnie spore rozczarowanie. Większość wzorów się nie odbija, współpracują tylko z dwoma stemplami z mojej kolekcji. Są bardzo płytko wyżłobione i tylko twarde stemple dają radę. Co śmieszniejsze, mam dwa identyczne przezroczyste stemple (jeden z B. loves plates, drugi z BPS) i jeden odbija, a drugi nie :D


Dlatego naklejki są na tylko dwóch pazurkach, z całej kolekcji odbiły się tylko na pierwszym stemplu z mojej kolekcji, dwustronnym czarnym z białą gumą i przezroczystym z B. loves plates. Nawet na matę nie chciały się przetransferować. Może mnie trafił się nieudany egzemplarz, widziałam tą płytkę na kilku blogach i opinie były pochlebne. Nigdy nie miałam problemów z innymi płytkami BPS.


Na początku miałam namalować storczyki, ale mój wzrok przykuł inny wzór. Od razu wiedziałam, że moje lilie nie będą białe... Moja babcia w swoim ogrodzie miała kiedyś pomarańczowe lilie o charakterystycznym zapachu i nazwie - babcia mówiła na nie smolinosy, bo gdy się je wąchało, to bardzo brudziły nos czarnym pyłkiem ;)


Efekt ogromnie mi się spodobał. Nie mogłam się napatrzeć na moje smolinosy. Nigdy nie nosiłam tak długo pomarańczowych paznokci, bo nie przepadam za tym kolorem, ale w tej wersji mnie zachwycił. Z daleka lilie wyglądały jak naklejki wodne. 

Wykorzystałam pomarańczowy lakier Colour Alike o nazwie Marchewkowe pole, dostałam go w jakimś rozdaniu, a za białe tło posłużył mi Sophin 358. Całość zamtowiłam topem Golden Rose. Ostatnio wszystkie zdobienia bardziej podobają mi się w matowej odsłonie, kiedyś nie do pomyślenia! ;)

Lubicie kwiatowe zdobienia? Znacie nazwę 'smolinosy', czy tylko moja babcia tak na nie mówi? :D


02 maja

Pink tulips. Mollon Pro i B. loves plates.

Pink tulips. Mollon Pro i B. loves plates.
Witajcie w maju ;)
Tegoroczna wiosna daje mi się już we znaki. Mam już dość chłodu, wiatru, śniegu. Czekam aż w końcu będę mogła założyć balerinki i skórę, a najlepiej to od razu japonki ;) Wiosno, rzucam ci wyzwanie moim kwiatowym zdobieniem, niech zrobi się w końcu ciepło!


Zdobienie nosiłam przed Wielkanocą. Czasem jest tak, że mam w rękach lakier i zupełnie nie wiem jak go użyć. Tym razem było odwrotnie. Nazwa (Pink tulip) sprawiła, że w mojej głowie od razu zakiełkował pewien pomysł ;) I tak właśnie powstały różowe tulipany.


A oto lakier w całej okazałości. Wiecie że nie jestem fanką różu i mam mało lakierów w tym kolorze. Z tulipanka się bardzo ucieszyłam, bo brakowało mi takiego odcienia, a z pewnością przyda się do kwiatowych zdobień ;) 


Jeśli chodzi o dane techniczne, to seria posiada dość krótki i szeroki pędzelek, porównałabym go do tych w lakierach My Secret, może trochę cieńszy. Co do krycia, nie zgodzę się że jest jednowarstwowe. Emalia posiada dużo pigmentu, ale przez to się maże, nie poziomuje się sama (top również nie, patrz paznokieć wskazujący). Za to z czystym sercem mogę polecić serię Extreme wszystkim osobom, które nie mają czasu na częste wykonywanie manicure'u. To konkretne zdobienie nosiłam 6 dni, inne aż 10, jedyne "uszczerbki', które zanotowałam to lekko starte końce i ogromny odrost, trwałość prawie jak przy hybrydzie, jednak bez tak dużej ingerencji w paznokcie ;) Dodatkowo każda warstwa schnie w okamgnieniu! ;)


Znów w ruch poszła (moja ulubiona <3) płytka B.02 flower power. Nie zliczę już ile razy nosiłam kwiatuszki z niej w zdobieniach. Nawet teraz, pisząc post mam 'na sobie' wzór z tej płytki ;) jest idealnie wiosenna ;) Dodałam jeszcze kilka złotych ćwieków z bps w moim ulubionym rozmiarze - 1mm, są delikatnie i pasują do każdego zdobienia.


Mam nadzieję, że moje tulipanki przypadną wam do gustu, mnie się bardzo dobrze nosiły ;)
Czekacie już na ciepłą, prawdziwą wiosnę tak jak ja? ;)

05 października

Mój pierwszy raz z #31dc2016. Część druga - style.

Mój pierwszy raz z #31dc2016. Część druga - style.
Witajcie ;)
Ostatnio jestem mało aktywna na blogu, ze względu na to, że zaczynam studia. Dodatkowo ostatni tydzień września miałam całkiem zdezorganizowany ze względu na chorobę. Muszę przyzwyczaić się do nowego mieszkania, obcego miasta, uczelni, wszystkiego. Ale na całe szczęście mam wolne piątki, co daje mi 3-dniowe weekendy w domu. Będę miała czas na malowanie paznokci, bo tu, w mieszkaniu mam niezbędne minimum ;)


 11. Groszki.

Użyłam moich ulubionych piegów z BPS, bo nie chciało mi się bawić sondą ;) Poza tym czyż te tęczowe kropeczki nie są słodkie? Uwielbiam je zestawiać z neonami, to jest ten jeden jedyny raz, kiedy chętnie sięgam po neonowe lakiery ;)


12. Paski.

Tutaj również nie postawiłam na tradycyjne malowanie, ale naklejanie cieniutkich paseczków. Tym razem nie z lenistwa, bo mnie byłoby zdecydowanie łatwiej coś namalować niż równo ponaklejać te paski, ale postanowiłam się trochę pobawić :)


13. Animal print.

Oczywiście nie mogłam postawić inaczej. U mnie animal print to albo pióra, albo motylki. Nie lubię panterek i zeber, może to przez jednoznaczne skojarzenia, nigdy nie nosiłam takich wzorów na paznokciach, bo po prostu mi się to nie podoba, za to piórka i owszem ;) Poza tym w tym zdobieniu najbardziej podoba mi się tło, jestem z całości na prawdę zadowolona ;)


14. Kwiaty.

Tutaj wybrałam moje wakacyjne tropikalne zdobienie, które zrobiłam przy użyciu tintów z P2 ;) Niedawno pokazywałam je na blogu, tutaj, klik!


15. Delikatny wzór.

Tutaj zdecydowałam się nie tylko na delikatny wzór, ale i na delikatne kolory, a że nie ma delikatniejszego lakieru niż mleczny do frencha.. ;) przyozdobiłam go srebrny glitterem i dodałam koronkowe stemple w kształcie półksiężyców ;) Bardzo mi się podobało to zdobienie i chyba wykonam jeszcze coś w tym stylu ;)


16. Geometryczne.

Tym razem postawiłam na stemplowe naklejki ;) Uwielbiam łączyć ze sobą różne odcienie niebieskiego, a te dwa konkretne przepięknie się uzupełniają ;) Niestety jedna naklejka mi się rozmazała i nie wyglądała do końca zadowalająco :(


17. Brokat.

Dawno już nie używałam brokatowych topperów do zdobienia paznokci. Z targów w Krakowie przywiozłam sobie dwa śliczne Orly, czerwony i niebieski, który zobaczycie poniżej. I tak sobie stały i czekały na moją inwencję :D Na szczęście użyłam bazy peel off, bo chyba bym się popłakała jakbym musiała zdzierać ten glitter w inny sposób :D Całość wyszła świątecznie i przez dobór kolorów trochę królewsko ;)


18. Half Moons.

Przyznam, że robiłam pierwszy raz takie zdobienie, bo jakoś nigdy mi się specjalnie nie podobały. Jednak sądzę, że brokat robił ciekawe wrażenie i ta wersja podobała mi się bardziej niż wykonana zwykłym lakierem ;)


19. Galaxy.

Zapewne pamiętacie szał na galaktyczne legginsy, bluzy, paznokcie... jeszcze jakiś czas temu wszystko było galaxy. Nie zostałam ogromną fanką tego trendu, z resztą chyba zawsze jest tak, że jak wszystkim się coś podoba, to ja odstaję od tej grupy. Dlatego też wykonałam zdobienie galaxy w kolorach pastelowych. Przepraszam za odprysk przy skórce, zahaczyłam czymś i kawałek odpadł od razu po wyschnięciu paznokci.


20. Water Marble.

Nie przypadkowo dałam na instagramie hasztag #idothisonlyonceayear. Faktycznie robię to nie częściej niż raz w roku. Tym razem jednak byłam sprytniejsza i wykonałam naklejki na folii ;) Jak na water marble, to wyszło całkiem przyzwoicie ;)


W tej dziesiątce moimi zdecydowanymi faworytami są piórka i neonowe kropeczki ;) A wam które podobają się najbardziej? ;)




30 września

Fioletowe kwiatuszki. Sophin 093.

Fioletowe kwiatuszki. Sophin 093.
Witajcie :)
Dziś pokażę wam mani, które nosiłam, gdy jeszcze było ciepło. Jednak uważam, że kolor lakieru, który gra główne skrzypce w moim mani, jest tak śliczny, że na pewno sprawdzi się przez cały rok. Przed wami Sophin 093 w towarzystwie stemplowych kwiatów.


Na zdjęciach widać dość duży odrost i w rzeczywistości nosiłam to mani długo, bo prawie tydzień. Naturalnie jest to zasługa lakieru Sophin, są nie do zdarcia! Takie delikatne zdobienia to mój żywioł, najlepiej czuję się w kwiatuszkach i pastelach. 


Wybrałam lakier Sophin 093, bo brakowało mi takiego liliowego odcienia fioletu. Wcześniej nie przepadałam za tym kolorem, dlatego mam tak mało fioletów w kolekcji. Teraz powoli się do nich przekonuję. A ten konkretny lakier należy do gatunku tych, które podobają się praktycznie wszystkim. Jest bardzo delikatny i nienachalny, nada się zarówno do eleganckiej stylizacji i do pracy i totalnie na każdą okazję. Przypadł do gustu nie tylko mnie, ale też mojej mamie i cioci. Każda z nas nosiła go w innej stylizacji, szkoda, że nie mam zdjęć, bo przepięknie wyglądał w zestawieniu z białymi piórkami u mojej cioci.

Jeśli chodzi o dane techniczne, to Sophiny wciąż mnie zachwycają. Uwielbiam te lakiery i gdy nie mam pomysłu na manicure, to wystarczy wybrać jeden lub dwa z mojej kolekcji i mogę cieszyć się pięknym, nieskazitelnym manicure przez najbliższe kilka dni. Spokojnie trzymają się nawet tydzień i więcej. Dodatkowo bardzo przyjemnie się nakładają. Martwiłam się jak będzie z tym konkretnym numerem, bo wiadomo jak pastele lubią smużyć, ale nie zawiódł mnie. Konsystencja jest bardzo lejąca, ale mimo to do pełnego krycia wystarczą dwie warstwy. W buteleczce widać delikatny srebrny pyłek, ale na paznokciach znika zupełnie.


Kwiatuszki pochodzą z płytki Qgirl-22, którą bardzo lubię. Czekałam na przezroczysty stempelek aby użyć tego właśnie wzoru, bo chciałam go idealnie rozmieścić. Stempelek mam już dawno, ale jakoś tak wyszło, że zawieruszyłam tę płytkę pomiędzy innymi i zupełnie o niej zapomniałam. Nic straconego, w końcu noszę kwiaty cały rok, więc dobrze że się znalazła ;) Biały lakier to Born Pretty Store #4, ale chyba poszukam jeszcze innej bieli do stemplowania, bo na ciemniejszych kolorach jest szara, a nie biała :(


Mam nadzieję, że spodoba wam się moje zdobienie. Lubicie fiolety? Teraz, jesienią stają się bardzo popularne ;)

Dziękuję Pani Rusłanie i firmie Cosmo Art za przekazanie mi tych wspaniałych lakierów do recenzji ;) Zawsze podkreślam, że praca z nimi to sama przyjemność i jest to moja zupełnie obiektywna opinia, nie tylko ja tak uważam ;)