Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 31dc2016. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 31dc2016. Pokaż wszystkie posty

05 października

Mój pierwszy raz z #31dc2016. Część druga - style.

Mój pierwszy raz z #31dc2016. Część druga - style.
Witajcie ;)
Ostatnio jestem mało aktywna na blogu, ze względu na to, że zaczynam studia. Dodatkowo ostatni tydzień września miałam całkiem zdezorganizowany ze względu na chorobę. Muszę przyzwyczaić się do nowego mieszkania, obcego miasta, uczelni, wszystkiego. Ale na całe szczęście mam wolne piątki, co daje mi 3-dniowe weekendy w domu. Będę miała czas na malowanie paznokci, bo tu, w mieszkaniu mam niezbędne minimum ;)


 11. Groszki.

Użyłam moich ulubionych piegów z BPS, bo nie chciało mi się bawić sondą ;) Poza tym czyż te tęczowe kropeczki nie są słodkie? Uwielbiam je zestawiać z neonami, to jest ten jeden jedyny raz, kiedy chętnie sięgam po neonowe lakiery ;)


12. Paski.

Tutaj również nie postawiłam na tradycyjne malowanie, ale naklejanie cieniutkich paseczków. Tym razem nie z lenistwa, bo mnie byłoby zdecydowanie łatwiej coś namalować niż równo ponaklejać te paski, ale postanowiłam się trochę pobawić :)


13. Animal print.

Oczywiście nie mogłam postawić inaczej. U mnie animal print to albo pióra, albo motylki. Nie lubię panterek i zeber, może to przez jednoznaczne skojarzenia, nigdy nie nosiłam takich wzorów na paznokciach, bo po prostu mi się to nie podoba, za to piórka i owszem ;) Poza tym w tym zdobieniu najbardziej podoba mi się tło, jestem z całości na prawdę zadowolona ;)


14. Kwiaty.

Tutaj wybrałam moje wakacyjne tropikalne zdobienie, które zrobiłam przy użyciu tintów z P2 ;) Niedawno pokazywałam je na blogu, tutaj, klik!


15. Delikatny wzór.

Tutaj zdecydowałam się nie tylko na delikatny wzór, ale i na delikatne kolory, a że nie ma delikatniejszego lakieru niż mleczny do frencha.. ;) przyozdobiłam go srebrny glitterem i dodałam koronkowe stemple w kształcie półksiężyców ;) Bardzo mi się podobało to zdobienie i chyba wykonam jeszcze coś w tym stylu ;)


16. Geometryczne.

Tym razem postawiłam na stemplowe naklejki ;) Uwielbiam łączyć ze sobą różne odcienie niebieskiego, a te dwa konkretne przepięknie się uzupełniają ;) Niestety jedna naklejka mi się rozmazała i nie wyglądała do końca zadowalająco :(


17. Brokat.

Dawno już nie używałam brokatowych topperów do zdobienia paznokci. Z targów w Krakowie przywiozłam sobie dwa śliczne Orly, czerwony i niebieski, który zobaczycie poniżej. I tak sobie stały i czekały na moją inwencję :D Na szczęście użyłam bazy peel off, bo chyba bym się popłakała jakbym musiała zdzierać ten glitter w inny sposób :D Całość wyszła świątecznie i przez dobór kolorów trochę królewsko ;)


18. Half Moons.

Przyznam, że robiłam pierwszy raz takie zdobienie, bo jakoś nigdy mi się specjalnie nie podobały. Jednak sądzę, że brokat robił ciekawe wrażenie i ta wersja podobała mi się bardziej niż wykonana zwykłym lakierem ;)


19. Galaxy.

Zapewne pamiętacie szał na galaktyczne legginsy, bluzy, paznokcie... jeszcze jakiś czas temu wszystko było galaxy. Nie zostałam ogromną fanką tego trendu, z resztą chyba zawsze jest tak, że jak wszystkim się coś podoba, to ja odstaję od tej grupy. Dlatego też wykonałam zdobienie galaxy w kolorach pastelowych. Przepraszam za odprysk przy skórce, zahaczyłam czymś i kawałek odpadł od razu po wyschnięciu paznokci.


20. Water Marble.

Nie przypadkowo dałam na instagramie hasztag #idothisonlyonceayear. Faktycznie robię to nie częściej niż raz w roku. Tym razem jednak byłam sprytniejsza i wykonałam naklejki na folii ;) Jak na water marble, to wyszło całkiem przyzwoicie ;)


W tej dziesiątce moimi zdecydowanymi faworytami są piórka i neonowe kropeczki ;) A wam które podobają się najbardziej? ;)




16 września

Mój pierwszy raz z #31dc2016. Część pierwsza - kolory.

Mój pierwszy raz z #31dc2016. Część pierwsza - kolory.
Witajcie kochane ;)
Chyba każda lakieromaniaczka kojarzy akcję odbywającą się co roku we wrześniu - The 31 day challenge, którą zapoczątkowała Chalkboard Nails. Nigdy nie brałam udziału, ze względu na to, że we wrześniu zaczynałam szkołę i zwyczajnie nie miałam na to czasu. W tym roku szkołę zaczynam dopiero w październiku (uroki bycia studentką), więc miałam czas aby się przygotować na to wyzwanie ;)



Wbrew pozorom nie jest łatwo codziennie publikować posty, więc zdecydowałam się na codzienne publikowanie zdjęć na Instagramie (@carinne.owidia). Wyzwanie podzielone jest na trzy bloki - kolory, style i inspiracje i własnie w takim porządku postanowiłam publikować na blogu. Dziś pokażę wam pierwsze 10 zdobień. 


Pierwsze - czerwone pazurki troszkę mi nie wyszły. Naklejki wodne od BPS, których użyłam, idealnie nadają się do kolorowania tintami, bo mają czerwone i białe różyczki, szkoda tylko, że na moich paznokciach nie zmieściło się więcej białych i te kolorowane wyglądają tak ni w pięć ni w dziewięć.


O dziwo pomarańczowe paznokcie, to moje ulubione z tej dziesiątki. Jak ktoś mnie lepiej zna, to wie, że nienawidzę siebie w tym kolorze, źle się w nim czuję i ogólnie rzadko używam. Może przejadł mi się, bo w dzieciństwie mój pokój był pomalowany czterema odcieniami tego koloru i uwielbiałam pomarańczowe ubrania. Kończąc dygresję: nie uważacie, że te kwiatuszki z płytki B.02 flower power nie wyglądają prześlicznie pomalowane tintami P2? <3


Żółte paznokcie przewinęły się już przez mój blog, ale nie miałam czasu nic zmalować na ten tydzień. Mimo to uważam że są bardzo ładne, bo uwielbiam kraciaste pazurki ;)


Zielone zmalowałam na szybko, w przerwie od sprzątania :D  chciałam zobaczyć jak prezentuje się zielony lakier do stempli z BPS i skomponowałam go z pistacjowym Sophinem 341 i pnączami. Wyszło bardzo wiosennie ;)


Niebieskie pazurki, co prawda jednokolorowe, ale za to użyłam kultowego lakieru Essie Starry Starry Night. Chyba każda prawdziwa lakieromaniaczka o nim słyszała. Co prawda moja wersja to nie ta sprzed lat, która osiąga astronomiczne ceny na ebayu, tylko z tegorocznej kostki Retro Revival, ale i tak zachwyca.


Na dzień fioletowy wybrałam prześliczny delikatny fiolet od Sophin o numerze 093. Czyż nie jest śliczny? Zestawiłam go z białymi stemplami, które dodały mu jeszcze więcej lekkości ;)


Na dzień B&W wybrałam koronkę z płytki BP-L028. Niestety moje paznokcie są wąskie i nie osiągnęłam zamierzonego efektu, ale na instagramie dostałam za nie dużo pochwał i serduszek :D czasem tak jest, że nam się coś nie podoba, ale innym i owszem. Jestem osobą, która bardzo krytycznie podchodzi do swojej pracy, rzadko jestem  100% zadowolona ze swoich zdobień.


Metaliczne paznokcie miałam na weselu, zdjęcie nie oddaje piękna i głębi morskiego Wibo Glamour Satin. Miałam sukienkę w identycznym kolorze. Co prawda na ten dzień wyzwania stworzyłam zupełnie inne zdobienie - fioletowe tło i złote róże, ale dopiero na komputerze zauważyłam, że światło było okropne i wcale nie widać "metaliczności" tego lakieru :(


Tęczowe zdobienie to również odgrzewany kotlet, bo nie wyrobiłam się ze zmalowaniem niczego nowego. Jednak to jedno z moich ulubionych zdobień jakie kiedykolwiek zrobiłam. Dodatkowo wnikliwe oko zauważy, że tęcza jest podwójna - gradient to raz, a dwa to holo top ;)


I ostatni temat w tym bloku, czyli gradient. Tutaj pozdrawiam belgijską, która użyła tego samego wzoru i tych kolorów (choć dodała jeszcze kilka) do tematu tęcza. Wyszło nam prawie twin mani :D Na marginesie, to jak skończy się to wyzwanie, to mam plany co do twin albo mani swap, mam nadzieję, że nam się uda! :D 

Co myślicie o takim wyzwaniu? Wolicie czytać codziennie posty, czy taką zbiorówkę z 10-ciu dni jak u mnie? ;)