piątek, 31 lipca 2015

I love BPS - part 4.

Witajcie ;)
Dziś pokażę wam jakimi dobrociami obdarzyło mnie ostatnio Born Pretty Store :) Tym razem mogłam sobie wybrać aż 7 przedmiotów i zmieścić się w 19$. Nie było to takie łatwe zadanie, bo tyyyle rzeczy tam mi się podoba... ale w końcu jakoś się zdecydowałam i jestem ogromnie zadowolona :)
Z firmą BPS współpracuję już od roku i gdy tylko wyciągam paczkę ze skrzynki mam przyspieszone bicie serca <3 Kocham ich przedmioty i z przyjemnością je recenzuję. Nie ma tak, żebym użyła jakiejś płytki czy ćwieków i odłożyła je do helmera na wieki..  Szkoda tylko, że czasem muszę czekać około 2 miesiące na przesyłkę.. choć jestem w szoku, bo ostatnie dwie dotarły w ok 3-5 tygodni ;) Niestety jestem świadoma, że jak będę wybierała kolejne przedmioty, czyli pewnie w sierpniu, to będą to płytki z motywami świątecznymi ;)

Jestem zadowolona z karuzel z ozdobami. Mam już dwie, jedną ze złotymi i srebrnymi ćwiekami, drugą z czarnymi opalizującymi cyrkoniami. Tym razem postawiłam na perełki i wybrałam rozmiar 2 mm, najlepszy jeśli chodzi o moje paznokcie, a wręcz za duży. Mogłam jednak wybrać 1.5mm ;)
Do tego dobrałam sobie neonowe kropeczki, w których jestem zakochana od bardzo dawna ;)
Wyglądają jak posypka do babeczek <3

Standardowo: płyteczki <3 Jednak tym razem nie wybrałam ani jednej dużej. Najbardziej upragnioną była ta w róże. Zdobienia z nią już przewinęły się przez bloga ;)
Miałam zamiar wrzucić wam swatche na kartce tak jak zawsze.. Ale miałam taki bad stamping day, że troszkę nie wyszło :( Ale to tylko moja wina, płytki działają jak należy ;)

Wybrałam też kredkę do nakładania ozdób, dostajemy dwie w komplecie. Następnym razem wybiorę sobie może jeszcze trójkątną miseczkę i będę w niebie. Wcześniej nie lubiłam nakładać ozdób, babrałam się sondą lub szpilką umoczoną w topie, a dziadostwo i tak odlepiało się od tego, spadało mi na paznokieć w nieodpowiednim miejscu... no i same wiecie ;) Teraz nie mam problemu ;) Jedyne do czego mogę się przyczepić, to że bardzo ciężko się je temperuje i zanim udało mi się je zatemperować, to kilkakrotnie się połamały :(

Mam nadzieję, że wybrane przeze mnie przedmioty przypadną wam do gustu ;) 
Poniżej wklejam wam mój kod na zniżkę 10% :)




poniedziałek, 27 lipca 2015

Księżycowa noc pod palmami...

Witajcie :)
Dziś mam dla was zdobienie, które wykonałam na konkurs Orly jakiś czas temu. Tematem konkursu było zdobienie związane z Los Angeles, więc jak możecie się domyślić 3/4 prac przedstawiało zachód słońca i palmy na tym tle. Mnie jednak ten motyw dawno się przejadł..;) Inspirowałam się zdobieniem znalezionym kiedyś w internecie, niestety nie pamiętam jak nazywała się dziewczyna, która je wykonała. Jeśli kojarzycie to zdobienie, to śmiało podeślijcie mi link w komentarzu ;)


Najbardziej jestem zadowolona z paznokcia palca środkowego, wyszedł mi prawie idealnie ;) 
Nie pamiętam dokładnie jakich lakierów użyłam. Biel to na pewno My Secret zmatowiona topem tejże firmy, niebieski to gradient kobaltowego Bell z Biedronki bez numerka i jakiegoś błękitnego, ale nie pamiętam którego :) Wszystkie detale to oczywiście farbka akrylowa ;)

Mimo że nic nie zdobyłam, to strasznie podobało mi się to zdobienie ;) Może właśnie dlatego, że jest takie nieszablonowe. Jak tylko myślę o palmach na paznokciach, to od razu nasuwa mi się skojarzenie o pomarańczowo-czerwonym tle.  

A jak wam się podoba taka wersja palmowego zdobienia?



Wyzwanie tęcza - pomarańcz.

Witajcie ;) 
Szybciutki post niedzielnym wieczorem ;) Muszę się sprężać, bo muszę jutro wcześnie wstać. Odwiedzają mnie Zuzia i Marta, pamiętacie je może z pazurków na osiemnastkę Marty. Może znów uda nam się coś stworzyć ;)

Dziś mam dla was herbaciane róże. Wciąż katuję płytkę BP-73 (mam na sobie kolejne różane zdobienie :D ), niedługo zbiorczy post z moją paczuszką z BPS ;)


Przepraszam was za uciapane i zmolestowane skórki (kciuk -.-).
Głównymi bohaterami mani jest kokosowy Miyo (pachnie kokosowo <3) i Belcanto 102 - moje pamiątki z wakacji ;) 
Niestety wzorek trochę się rozmazał, choć bardzo na niego uważałam :( Ostatnio ciągle maluję pazury w pośpiechu, bo albo chcę wcześnie iść spać, bo jestem przed nauką jazdy, albo jestem wyczerpana po jeździe i pragnę iść spać... Dodatkowo na zdjęciach nie widać różnicy między dwoma rodzajami pomarańczu, jeden był ton ciemniejszy od drugiego..

Mam nadzieję, że wam się spodoba, bo mnie się bardzo dobrze nosiło ;) Nawet moja instruktorka jazdy zwróciła na nie uwagę i jeżdżąc po łuku musiałam tłumaczyć Ani jak wykonuje się stemplowe naklejki :D

Dziękuję wam z tyle miłych komentarzy pod postem urodzinowym :) Dajecie mi ogromną motywację do pracy nad blogiem, paznokciami i oczywiście sobą :)




czwartek, 23 lipca 2015

Trzy lata mojego bloga i moja paznokciowa historia.

Witajcie kochane :) 
Dokładnie trzy lata temu pierwszy raz nacisnęłam guzik "opublikuj". Patrząc z perspektywy czasu, byłam wtedy jeszcze totalnie zielona jeśli chodzi o kosmetyki, jednak bardzo pragnęłam mieć swojego bloga. Gdy czytam swoje pierwsze notki wprost palę się ze wstydu ;) Jednak nie usunę tych postów, przecież to kawał historii jeśli chodzi o moje poczynania ;)

W lipcu 2012 poznałam blogi. Wcześniej nie miałam świadomości, że coś takiego w ogóle istnieje. Dwa lub trzy blogi przeczytałam od deski do deski i wtedy zdałam sobie sprawę, że to właśnie chcę robić. Moim zamysłem był blog o kosmetykach ogólnie, nie tylko o lakierach. Próbowałam nawet robić makijaże, ale szybko zarzuciłam ten pomysł. Podczas pierwszego roku blogowania byłam w 3 kl gimnazjum. Szkoła bardzo mnie wtedy ograniczała - nie mogłam malować do niej paznokci, ani mieć dłuższych, bo groziły za to srogie uwagi. Malowałam więc tylko w weekendy. Wtedy jeszcze czasem umieszczałam posty bardziej prywatne. Niestety ostatnia klasa gimnazjum łączy się z egzaminami, musiałam na ten okres zarzucić blogowanie. Na początku liceum też było różnie. Dodatkowo z moimi paznokciami różnie się układało. 

W sumie takie "świadome" blogowanie uprawiam dopiero rok, może półtora. Powinnam dopiero teraz założyć bloga, bo dopiero teraz moje umiejętności są w miarę zadowalające. Dopiero ostatni czas jest taki intensywny. Założyłam blogowy fanpage (klik) i galerię na Nailpolis (klik). Kilkakrotnie zmieniałam szablon, w końcu zdałam się na profesjonalistkę: Anię z bloga Nails by Modnania, co było strzałem w 10!  Rzadko piszę prywatne posty i raczej nie piszę już o innych kosmetykach, skupiam się na samych lakierach.

Przez ostatnie trzy lata bardzo się zmieniłam. Blog towarzyszył mi w wielu ważnych momentach życia. Niektórych żałuję, choć staram się żyć tak, aby niczego nie żałować. Najbardziej żałuję, że oddaliłam się od osoby, która często przewijała się przez mojego bloga na początku i bardzo mi pomagała w trudnych początkach. Jednak jestem ogromnie szczęśliwa, bo otaczają mnie ludzie, którzy wspierają mnie w mojej pasji, zwłaszcza mój Ukochany, który czasem musi okazywać wiele cierpliwości, gdy ciągam go po drogeriach i w kółko gadam o lakierach...;)

A jeśli chodzi o paznokcie, to pokażę wam małą ciekawostkę...
Zanim zaczęłam blogować nienawidziłam moich paznokci. Były okropne, łopatowate, przy delikatnym uderzeniu pękały, wyginały się, rozdwajały i ogólnie zwykle były obcięte na pałę. Jedyny plus jest taki, że nigdy ich nie obgryzałam, bo nie umiałam :D
Niestety innego zdjęcia nie znalazłam, to pochodzi z wakacji 2011. 
Nie umiałam ich obcinać i wypiłować tak, żeby były w miarę w podobnym kształcie, dlatego wyglądają jak wyglądają.

Drugie zdjęcie, to pierwszy swatch opublikowany na moim blogu. Trzy lata temu tak właśnie wyglądały moje paznokcie. Jeśli chodzi o prześwitujące końcówki, to jest to moja zmora do dziś. mam bardzo ciemny wolny brzeg, no i dodatkowo zaczyna mi się nie przy opuszku, a mniej więcej w 3/4 długości paznokcia... Olejowanie nic na to nie pomogło ;) 

Dolne zdjęcie to już "czasy teraźniejsze" ;). Kształt, w jakim czuję się najlepiej, to migdałki lub jeśli są krótkie, to okrąglaczki ;) O skórki bardzo staram się dbać, olejuję je co noc. Odkąd maluję paznokcie są mocniejsze, więc już raczej się nie łamią, jedynie czasem jakiś niemiły incydent się zdarzy, nigdy się nie rozdwajają i są bardziej elastyczne. Jestem z nich zadowolona, skórki mogłyby być lepsze, ale jak na moją mega suchą alergiczną skórę, to i tak nie mam co narzekać ;)

Przy okazji możecie zauważyć jak ewoluowały moje zdjęcia :D na początku robiłam je telefonem, potem aparatem Olympus, który był okropny i bardzo się cieszyłam jak się zepsuł, od września 2013 robię zdjęcia BENQ, zwykłą cyfrówką, ale bardzo ją lubię ;)

Wiem, że mój blog wcale nie jest jakiś super rozwinięty. Wiele blogów, które obserwuję rozwinęło się długo po moim, a teraz mają o wiele więcej obserwatorów, współpracy i takie tam. Mnie na tym tak bardzo nie zależy. Blog to miejsce gdzie dzielę się moją pasją, jeśli ktoś zagląda i podoba mu się to co robię, to jestem z siebie ogromnie dumna :)



Jeśli chodzi o troszkę statystyki...
Obserwatorzy: 111
Wejścia: 38 275
Posty: 297
Komentarze: 1078

A lakierów mam już prawie 200 :)

Chciałabym Wam podziękować, że jesteście ze mną już tyle czasu, każdy komentarz napawa mnie dumą, że to co robię komuś się podoba, że moja pisanina coś znaczy. Dziękuję :)

Pozdrawiam, 


piątek, 17 lipca 2015

Wyzwanie tęcza - kolor żółty.

Witajcie :) 
Nadaję do was znad morza, a dokładnie z Bobolina, stąd na blogu mały zastój - mam problem z internetem. Odbiera dość słabo i ciężko mi pisać dla was notki, mimo że przygotowałam zdjęcia do kilku postów. Trudno, będą na zapas jak już wrócę do domu ;) 
Dziś wrzucę tylko fotki na tydzień żółty i zmykam ;) Na wszystkie pytania odpowiem po powrocie ;)


Wybaczcie wytarte końcówki i zjechane skórki, robiłam fotki na plaży, a nie wzięłam ze sobą oliwki :( 
Mam nadzieję, że spodoba wam się to zdobienie, bo mnie bardzo :) Uwielbiam takie motywy vintage na paznokciach i często je noszę ;) Nawet miałam kiedyś prawie identyczne, tylko różowe klik.

Żółty lakier to Life nr (o ile dobrze pamiętam) 109 z Super Pharm. "Serwetkę"i różyczki wykonałam za pomocą sondy, a perełki pochodzą z Born Pretty Store. 
Jeśli macie jakieś pytania to śmiało, zapraszam ;) jednak odpowiedź będzie dopiero ok środy, więc proszę o cierpliwość :)
Pozdrawiam was cieplutko znad Bałtyku :*




niedziela, 12 lipca 2015

Wyzwanie tęcza - kolor zielony.




Witajcie :)
Wrzucam dla was szybki post, bo już późno, ale dopiero teraz się wyrwałam. Mani wykonałam na wyzwanie u Aggi eN. Pierwszy tydzień dotyczy zieleni, więc wybrałam szmaragdowy kolor, którego dawno nie używałam. Niestety mój aparat oszalał, musiałam troszkę podkręcić zdjęcia w programie graficznym, bo kolor całkowicie 'zdechł'. Za to teraz skóra wygląda dosyć dziwacznie... Jednak wciąż efekt jest daleki temu na żywo :(

Sama zieleń była dla mnie nudna, więc wykonałam migoczące stemplowe naklejki - różyczki z mojej nowej płytki BP-73 i troszkę cyrkonii. Niestety mój głupi aparat wszystko zepsuł. Na żywo zielony jest szmaragdowy i głęboki, a róże pięknie się wyróżniają. Lubię połączenie ciemnej zieleni i bordo :)
Użyłam poniższych lakierów.
Wiem że ten tydzień wypada słabo, ale mam nadzieję, że pozostałe wyjdą lepiej ;) Mam już pomysł na wszystkie tygodnie, problematyczny jest tylko pomarańcz, bo nie lubię pomarańczowych paznokci i mam chyba tylko jeden lakier w tym kolorze i do tego malusieńki, z Miss Selene.

Mam nadzieję, że sama koncepcja przypadnie wam do gustu, bo kolory są okropne, na żywo na prawdę wyglądało to dobrze :( gdyby nie to, że nie mam czasu, bo szykuję się do wyjazdu, namalowałabym na szybko coś innego :(




środa, 8 lipca 2015

Moja ulubiona marka lakierów na paznokciach.

Witajcie :)
Całkiem niedawno firma Essence organizowała kreatywny konkurs, gdzie można było zgarnąć półkę z 46 lakierami, bazę i top. Niesamowita nagroda, prawda? ;) Niestety nie udało mi się wygrać, nad czym ubolewam, bo kocham lakiery tej firmy. 
Ogólnie to mam swoje dwie ulubione marki i jak wiem, że potrzebuję określonego odcienia, to zawsze stawiam na jedną z nich: Essence i Golden Rose. Jak liczyłam lakiery, to wyszedł mi remis, z obu tych firm mam po 33 lakiery ;)
Tematem konkursu była "Miłość na wieki z Essence". Ja postanowiłam przedstawić moje uczucie do marki na paznokciach. 


Jako bazę wykorzystałam idealną biel Essence z nowej serii The Gel - 33 wild white ways. Postanowiłam odmalować na paznokciach moje ulubione lakiery. Tak więc na małym palcu i kciuku znajduje się mój ukochany 109 off to miami, zółty to 137 wanna be your sunshine, niebieski to 128 let's get lost, a zielony to 17 beijos de brazil. Wszystko namalowałam za pomocą farbek akrylowych. Buteleczki specjalnie są takie 'niestaranne', chciałam im nadać taki trochę komiksowy wygląd.

Niestety najwidoczniej jury miało inną wizję na przedstawienie miłości do marki Essence, bo nie udało mi się zgarnąć nawet wyróżnienia. Trudno, może innym razem się uda, porażka nie zmniejszy mojego przywiązania do lakierów Essence ;)

Mimo że przegrałam, to chciałam podzielić się z wami moją pracą, bo na prawdę bardzo się starałam i sądzę (bardzo nieskromnie :D ), że wyszła na prawdę ciekawie. A wy co o niej myślicie?

poniedziałek, 6 lipca 2015

Ukwiecony projekt - kwitnące wiśnie.

Witajcie :)
Nawet nie wiem jak mi ten projekt zleciał ;) W sumie cały ten rok biegnie mi w rytmie projektów. Najpierw Nailart u Sabi, potem Stemplowy u Red Rouge, a teraz Ukwiecony u Modnejani. Mało mi było, więc zapisałam się na kolorowe wyzwanie u Aggi eN. Widziałam już takie zabawy, ale nie brałam jeszcze w nich udziału ;) Jeśli macie ochotę przyłączyć się, to zapraszam tutaj.

Wracając do moich wiśni, to całkiem niedawno stworzyłam podobne, klik! Próbowałam je powtórzyć przy pomocy moich nowych lakierów Delii, które wygrałam :) Niestety troszkę się zawiodłam.

Nie zawiodła mnie ich jakość, bo są na prawdę fajne i super się z nimi pracuje. Zawiódł mnie odcień zieleni.  buteleczce wygląda pistacjowo, a na paznokciu... no cóż. Ja osobiście nie lubię takich oliwkowo-militarnych barw, dlatego nie przypadł mi do gustu. 
Jednak widzę go jako tło do kolorowych jesiennych liści, także nie spisałam go tak do razu na straty ;)
Stempel pochodzi oczywiście z Born Pretty Store i jest to płytka Qgirl 22, która jest prześliczna <3
Oliwka ma nr P06, brzoskwinia to P02, a kwiatuszki wypełniłam jaśniuteńkim różem P01. Te lakiery pochodzą oczywiście z nowej pastelowej kolekcji Delii :) kropeczki dodałam białym My Secret :)

Skórki mam nieogarnięte, bo o dziwo jak nie potrzeba to okazuję się bardzo silna i złamałam sobie moje dobre cążki, zostały mi tylko takie grube, które do moich skórek (i chyba do niczyich) się nie nadają.

Jeśli chodzi o dobór kolorów, to bardziej przypadła mi moja pierwsza wersja, ale te są chyba lepiej wykonane, bo top nie rozmazał mi naklejek :) A wy jak myślicie? 







sobota, 4 lipca 2015

Pazurki osiemnastkowe + odpowiedzi na pytania Libster Blog Award

Witajcie :)
Ważnym wydarzeniem w czerwcu była osiemnastka mojej przyjaciółki Marty. Marta i Zuzia przyjechały do mnie specjalnie dzień przed imprezą. Co prawda musiałyśmy sobie zrobić wagary, ale w mojej szkole i tak już nie uczą tak mniej więcej od matur, także nie było straty ;)
Wszystkie trzy postawiłyśmy na ten sam rozkład: dwa pazurki ze stemplami, reszta z ćwiekiem. Martę postanowiłyśmy wyróżnić, zamiast ćwieka dostała złoty brokat :) Dodatkowo każda z nas ma kolor, który odpowiada jej charakterowi :)
Wybaczcie nieogarnięte skórki i zdarte złoto z ćwieków, zdjęcia robiłyśmy po całonocnej imprezie. 
Zgadniecie które są moje? :D

Paznokcie naszej kochanej Marty - jubilatki. Dziewczyna sama zginęłaby w czeluści mojego helmera, więc musiałyśmy jej z Zuzą troszkę pomóc. Dobrałyśmy kolor do butów Marty, złotko pasowało do innych ozdób, a czarna koronka stanowi dopełnienie stylizacji. Z resztą z paznokciami Marty wiąże się też ciekawa historia. Marta jak paliła sobie świeczki na torcie to przypaliła paznokcia na kciuku. To nie byłoby nic szczególnego, gdyby nie to, że na początku wcale nie poczuła, że pali sobie paznokcia, dopiero po chwili zauważyła, ale na szczęście stopiła tylko lakier :D
Do zdobienia użyłam: 
beżowy Golden Rose Color Expert nr 06
złoty Golden Rose Jolly Jewels nr 103
czarny Wibo Extreme Nails nr 34
płytki BP-L020 z Born Pretty Store
Paznokcie Zuzi już widziałyście na moim blogu :) Robiłam z nią bliźniacze pazurki jak była u mnie w maju, klik! Lubię pazurki Zuzi, ma bardzo fajny kształt ;) Zuza miała zamiar założyć różowo-biała sukienkę, więc wybrałyśmy właśnie takie połączenie i dodałyśmy srebrne ćwieki, które się bardzo szybko zdarły, co dokładnie widać na paznokciach wskazujących.
Do zdobienia użyłam:
wiśniowy Astor Quick and Shine 203 Into the sunset
biały Golden Rose Color Expert 02
srebrne ćwieki Born Pretty Store
płytka Qgirl 22 z Born Pretty Store
I na koniec pazurki Owidii :) Robiłam je na szybko, bo już było późno, była burza, a ja chciałam się w końcu położyć, bo rano w sobotę miałam lekcję teorii (tak, robię prawko ;). Postawiłam na granat, bo u nóg zrobiłam sobie czerwone z cyrkoniami, a bardzo lubię to połączenie kolorystyczne :) Chciałam założyć dżinsową sukienkę, ale było strasznie gorąco i założyłam letnią - czarną w białe serca, więc pazurki troszkę nie pasowały. Z resztą nie byłam z nich jakoś bardzo zadowolona. Złote ćwieki się zdarły, a stempel się rozmazał... I na zdjęciach nie widać mojego pięknego holo :(
Do zdobienia użyłam:
granatowy holo Color Alike - Maltanka
kremowy Eveline MiniMax 040
złote ćwieki z Born Pretty Store
płytka BP-L020 z Born Pretty Store

Jeśli chodzi o pazurki to byłoby na tyle. Ale ale mam jeszcze jedną wiadomość :)
Moje przyjaciółki wzięły ze mnie przykład i pozakładały blogi. Jeśli macie ochotę, to możecie je podejrzeć :) 
Zuza <3
Marta <3

Zuzia otagowała mnie w Libster Blog Award. Robiłam już ten tag kilka razy, więc nie będę dodawała kolejnej notki, wrzucę moje odpowiedzi tutaj :)

1. Co w swoim wyglądzie lubisz najbardziej?
Ciężko mi odpowiedzieć jednoznacznie na to pytanie, ale chyba paznokcie i włosy :) Lubię też moje rzęsy :)
2. Czym jest dla Ciebie blog ?
Miejscem gdzie mogę dzielić się z innymi moją pasją :)
3. Jeśli miałabyś złotą rybkę, o co byś ją poprosiła ?
Żeby nie było głodu, chorób i biedy na świecie ;) I żeby lakiery spadały z nieba ;)
4. Jaką postacią z bajki chciałabyś być i dlaczego?
Chyba Kubusiem Puchatkiem. Objadał się miodem, był grubaskiem i nie miał z tego powodu kompleksów :D A tak serio to bardzo bym chciała poznać mieszkańców Stumilowego Lasu ;)
5. Na jaki kolor najbardziej lubisz mieć pomalowane paznokcie? 
Na wszystkie oprócz brązów i pomarańczu, za różem też nie przepadam.
6. Wolisz spotykać się ze znajomymi czy korespondować z nimi przez internet ?
To pytanie jest głupie :P no raczej że spotykać ;)
7. Gdybyś miała możliwość pojechania w trasę koncertową z wybranym przez Ciebie zespołem muzycznym , z którym byś pojechała? 
Nightwish! Z resztą Zuza o tym dobrze wie, bo pisałam o tym maila na angielski :D
8. Bez jakiego kosmetyku nie wyobrażasz sobie życia?
Lakier do paznokci, ochronna pomadka do ust, a jeśli krople do oczu również zaliczają się do kosmetyków, to też nie mogę bez nich żyć ;)
9. Jakimi czterema słowami określiłabyś siebie?
zakochana, romantyczka, indywidualistka, lakieromaniaczka
10. Co sądzisz o zdrowym trybie życia i czy go praktykujesz?
Powiem tak, co do jedzenia to nie mam parcia na jakieś tam super fit, ale jeśli mam wybór to nie zjem fast fooda, wolę 'normalne' jedzenie, wyjątkiem jest kebab lub stripsy z KFC ;) A jeśli chodzi o aktywność fizyczną to 'gdyby mi się tak chciało jak mi się nie chce'..;)
11. Jaką miałaś najśmieszniejszą sytuację w swoim życiu, z której do tej pory, na samą myśl o niej, śmiejesz się ? :)
Takie historie zdarzają mi się przynajmniej raz na miesiąc. Jak coś wymyślę, to zedytuję i tu wpiszę ;). 
Dziękuję za otagowanie Zuziu :* Taguję wszystkie moje czytelniczki, pytania Zuzy są bardzo fajne  i jestem bardzo ciekawa waszych odpowiedzi :)

Ciekawa jestem czy ktoś dotarł do końca :D







Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...