środa, 26 września 2018

Jesienne kwiaty. Golden Rose Ice Color i Colour Alike.

Dziś pokażę wam zdobienie, które wykonałam na konkurs u Pana Lakiera. Nieskromnie powiem, że bardzo mi się podobało, to chyba ze względu na te rudości i beże. Ceglany jest bezapelacyjnie moim kolorem tego roku. Nosiłam go w wielu zdobieniach, a także solo. Jestem w szoku, bo przez wiele lat uważałam, że ciepłe, brązowawe tony nie są dla mnie, ale na paznokciach nosi mi się je wyjątkowo dobrze.




Głównymi bohaterami tego zdobienia są lakiery Golden Rose Ice Color nr 107 i 175 . Ostatnio wieszałam psy na jasnym nudziaku z tej serii, ze względu na okropny pędzelek (więcej tutaj). Te dwa maluszki na szczęście działają jak należy. Możliwe, że po prostu trafił mi się jeden felerny egzemplarz. 






Obiecałam sobie, że będę stemplowała innymi kolorami niż czernią. Na razie zamieniłam czarny na brąz od Colour Alike 46 B. a chestnut. Zmiana może niewielka, ale uważam, że jednak widoczna i kolory razem bardzo ładnie się komponują. 



Użyłam:
lakiery Golden Rose Ice Color 107 i 175
lakieru do stempli Colour Alike B. a chestnut
płytki Qgirl-022
złotych ćwieków z Aliexpress
matującego topu Golden Rose


niedziela, 23 września 2018

Romantyczna jesień. B. loves plates i Golden Rose.

Dziś pokażę wam zdobienie, które z powodzeniem nosiłabym także wiosną. Tak się utarło, że listki kojarzą się raczej z jesienią, ale myślę, że takie delikatne różowo-pastelowe pączki pasowałyby również na wiosnę, kiedy wszystko budzi się do życia.



Kolorystyka ostatnio moja ulubiona, czyli nude i rosegold. Serio to chyba trzecie zdobienie w tym miesiącu, które zawiera właśnie takie odcienie. Jakoś ostatnio bardzo ciągnie mnie do kolorów delikatnych i takich, które nie rzucają się w oczy.




Ogólnie to byłam ze zdobienia bardzo zadowolona, otrzymałam też wiele komplementów. Jedno małe ale: lakier Golden Rose Ice Color, którym pokryłam paznokcie nieakcentowane. Pędzelek jest tragiczny, wystrzępiony, włosie jest różnej długości, sztywne. Pociągając pędzelkiem tworzą się rowy w lakierze, które potem się nie poziomują. Starałam się jak mogłam, żeby naprawić to topem, ale i tak widać nierówności. To pierwszy raz, gdy zawiodłam się na marce Golden Rose.









Użyłam:
płytki B. loves plates B. 04 leaves of happiness
lakieru Golden Rose Ice Color 104
lakieru Sally Hansen Complete Salon Manicure 175 Arm candy
lakierów Golden Rose Ice Chic 16 i 17 oraz Essence The Gel 86 my sparkling darling do kolorowania stempli
czarnego lakieru do stempli Born Pretty Store
złotych ćwieków z Aliexpress


czwartek, 13 września 2018

Eteryczne listki. B.04 leaves od happiness.

Chociaż wciąż wypieram ten fakt ze świadomości, jesień zbliża się wielkimi krokami. Liście nabierają barw, poranki są zimne i mgliste, a w ogrodzie pełno pajęczynek babiego lata... Czas powoli przestawić się z letnich zdobień na listki i kolory jesieni.

Uwielbiam zdobienia w macie. Kiedyś rzadko sięgałam po matowy top, a teraz najchętniej robiłabym wszytko w macie. Podobnie rzecz się ma do oliwkowego koloru. Kiedyś go nie lubiłam, a teraz najchętniej kupowałabym wszystko w w kolorze oliwki. Tak więc przed wami ostatnio typowe moje-nie moje zdobienie.




Lakier P2 Volume gloss o numerze 150 cute girl przyjechał do mnie z Monachium, dostałam go od koleżanki ze studiów. Uwielbiam go, bo idealnie gra z kolorem mojej skóry. Po jednej warstwie wygląda jak french, normalnie kryje po 3 cienkich warstwach. Lubię wszystkie lakiery P2, żałuję, że w Polsce ich ilość jest okrojona i są droższe niż w Niemczech. 


Użyłam:
cielistego lakieru P2 Volume Gloss 150 cute girl
oliwkowego lakieru Rimmel 60 seconds urban chameleon
białego lakieru My Secret 202 snow white 
żółtozielonego lakieru Born Pretty Store (teoretycznie przeznaczony do stempli)


piątek, 7 września 2018

Holo motyle. BP-A02 Mandala Butterfly.

Już od dawna chodziło mi po głowie zdobienie w tym stylu. Reverse stamping na czarnym tle... Zwykle u mnie wygląda to tak: jasne tło, czarne stemple i kolorowanki. Tym razem postawiłam na czarne tło z rozproszonymi holo drobinkami, srebrne stemple i kolorowanki w pastelowych holo kolorach. 
Wiedziałam jakie kolory, ale nie mogłam sobie wybrać wzoru. Padło na płytkę BP-A02 Mandala Butterfly z zestawu pięciu płytek Born Pretty Store. Szczerze mówiąc ta płytka podobała mi się najmniej z całego kompletu. 








Na początku nie byłam zadowolona z efektu jaki uzyskałam, ale gdy zobaczyłam jak wszystko ładnie lśni w słońcu, to zmieniłam zdanie ;) może nie wyszło idealnie, ale całkiem przyjemnie. Głównym problemem są tu moje małe paznokcie, przez co motylki są poucinane, no ale nic na to nie poradzę, nie poszerzę :D







Użyłam:
srebrnego lakieru P2
czarnego holo Black Saint Colour Alike
pastelowych lakierów Colour Alike

wtorek, 4 września 2018

Ananasy. B.11 Summer Paradise.

Funny fact #23452123 o mnie: tak na prawdę to NIENAWIDZĘ ananasów.

Serio serio. Odrzuca mnie sam zapach. Gdy kupuję Mieszankę Krakowską na wagę, wybieram tylko cytrynowe i pomarańczowe galaretki :D Jednak bardzo lubię żółty kolor i to właśnie on przyciągnął mój wzrok w przypadku koszulki. A nowa koszulka zainspirowała mnie do stworzenia tego mani ;)

Ostatnio po dwóch miesiącach bez weny do malowania paznokci, potrafię zainspirować się dosłownie wszystkim, koszulką, czy żółtymi japonkami jak przy ostatnim zdobieniu. Czasem warto dać sobie czas i odpocząć, a potem wena i chęć do tworzenia wraca ze zdwojoną siłą ;)










Użyłam:
żółty lakier Color Club - Disco's not dead
czarny lakier do stempli Born Pretty Store
tinty P2
matowy top coat Golden Rose

koszulka - C&A

piątek, 31 sierpnia 2018

Paznokcie w bikini. B.11 summer paradise.

Wprawdzie dziś jest ostatni dzień sierpnia i w poniedziałek wszyscy uczniowie (i nauczyciele) wracają do szkół... ale ja jestem studentką, co oznacza, że dla mnie lato jeszcze się nie kończy! (chrzanić praktyki...). Mam jeszcze kilka letnich paznokci, które zamierzam wam pokazać na początku września.

Jak co roku pojechaliśmy z ukochanym nad morze w drugiej połowie sierpnia. Specjalnie na tę okazję ubrałam moje pazurki w różowe bikini, takie jak moje i żółte japonki, na wzór tych należących do Dominika ;) Tak na prawdę już zimą wiedziałam, że moje pazurki na wakacje pojadą w japonkach, nawet rozmawiałam o tym z Anią, właścicielką marki B. loves plates na spotkaniu z marką NCLA. Uwielbiam ten wzór <3





Pazurki w pełnym słońcu na A1 gdzieś na wysokości Kutna ;) Tak na prawdę pierwotnie były całe złote, ale zmieniłam 2 paznokcie na róż w nocy przed wyjazdem, bo tak dużo złota do mnie nie przemawiało.


Do zdobienia użyłam:
złoty holo glitter Orly Bling
różowy Orly Elektropop
żółty Essence The Gel 38 love is in the air
czarny lakier do stempli Born Pretty Store
płytka do stempli B.11 summer paradise
matowy top coat Golden Rose




poniedziałek, 27 sierpnia 2018

Złota....mucha? BP-A04 Passionate Desert.

...a może pszczoła?

Inspiracją do tego zdobienia była oczywiście książka Joanny Chmielewskiej. Lubię jej pióro i humor, po przeczytaniu kilku jej książek przekonałam się do kryminałów, które wcześniej omijałam szerokim łukiem. Gdy na płytce BP-A04 Passionate Desert z Born Pretty Store zobaczyłam wzory z owadami, od razu wiedziałam jak je wykorzystam.













Do wykonania zdobienia użyłam:
biały lakier My secret 202 snow white
czarny lakier do stempli Born Pretty Store
złoty lakier China Glaze Spin me round
złote ćwieki Born Pretty Store

poniedziałek, 30 lipca 2018

Monstery z NCLA i Born Pretty Store.

Witajcie ;)
Zdobienie, które wam dziś pokażę nosiłam już jakiś czas temu, jeszcze przed sesją, wydaje mi się, że pod koniec kwietnia, gdy zaczęło robić się ciepło. Turkus od NCLA przepięknie prezentował się w pierwszych promieniach wiosennego słonka ;)


Ten piękny turkus o nazwie Life is your creation pochodzi z kolekcji Hey Doll. Jak wszystkie lakiery NCLA pozbawiony jest toksyn (formuła 7free) oraz jest wegański. Możecie go kupić tutaj, klik!


Wzór, który wybrałam pochodzi z płytki BP-L076, którą możecie kupić tutaj, klik! Wzór monstery jest hitem i mam wrażenie że niedługo nawet gdy otworzę lodówkę, to wyskoczą na mnie soczyste liście tej rośliny. Nie mam nic przeciwko temu, bo na prawdę lubię ten wzór i jak byłam mała to nawet moja mama hodowała ją w domu ;) 


Bardzo podobało mi się połączenie turkusu z wzorem monstery ;) teraz dorobiłam się płytki B. 11 Summer paradise, na której jest prześwietny monsterowy wzór i nawet nosiłam go już dwa razy <3


Lubicie takie turkusowo-zielone lakiery? Mnie bardzo przypadł do gustu ;)




środa, 18 lipca 2018

Marzena Kanclerska dla NCLA - Powder touch i błyszczące piegi.

Witajcie ;)
Mam mały twórczy zastój. Okazuje się, że jak się ma więcej czasu wolnego, to człowiek nagle traci wenę i choć godzinami wgapiam się w nowe płytki i lakiery, które czekają na swoją premierę, to jakoś nie wiem co i jak. Mam nadzieję, że to chwilowa niedyspozycja, bo ostatnio mam wrażenie, że Owidia nie umie w paznokcie i nawet mój chłopak zaczął się martwić faktem, że od 2 tygodni moje paznokcie są nagie.


Przed tym jak ogarnęła mnie twórcza niemoc postanowiłam przetestować przepiękny lakier od NCLA. W tym nudziaku zakochałam się od pierwszego wejrzenia, bo na prawdę długo już takiego szukałam. Idealny balans beżu w kierunku różu, bez pomarańczowych tonów. Wcale nie jest łatwo znaleźć idealny odcień nude, który dobrze gra z naszym odcieniem skóry i nie robi efektu trupiej skóry.



Kolekcja NCLA Summer in the city by Marzena Kanclerska składa się z czterech lakierów w tonacji brzoskwiniowo-różowej. Oprócz dwóch jasnych kolorów - nudziaka i łososiowego w kolekcji znajdują się dwa neonowe odcienie - koral i biskupi róż. Marzena Kanclerska to jedno z najgorętszych nazwisk w polskiej branży stylizacji paznokci. Sygnowanie swoim nazwiskiem kolekcji lakierów takiej marki jak NCLA to niebotyczny sukces i jestem dumna, że naszej rodaczce się to udało ;)


To co cenię w lakierach NCLA to formuła 7-free oraz fakt że są wegańskie i nie testowane na zwierzętach. Weganką nie jestem i pewnie nigdy nie zostanę, ale nie chcę aby zwierzęta cierpiały w procesie testów, dlatego szanuję takie marki jak NCLA.



Aby urozmaicić beżowy manicure postawiłam na czarno-biało-złote piegi z Born Pretty Store. Jest to ciekawy element stylizacji, który nie wymaga totalnie żadnych uzdolnień plastycznych ani nawet wprawy czy techniki, a za to wygląda bardzo efektownie. Ja wciskałam piegi w mokry lakier bazowy, a następnie zabezpieczyłam je topem. Niestety na hybrydzie nie jest już tak łatwo, przy pokryciu topem na piegach tworzą się dziwne krople i zacieki, a top spływa na boki. Z kolei bez zabezpieczenia nie trzymają się dłużej niż dwa dni, potem odpadają i zostaje dziura. U mnie na zwykłym lakierze wytrzymały 3 dni bez uszczerbku. 

Niestety nie znalazłam na stronie identycznych, ale za to jest mnóstwo innych połączeń kolorystycznych, więc zapraszam tutaj: kolorowe,  złote holo i metaliczne. Na blogu pokazywałam wam też wersję srebrną, klik! te małe piegi wyglądały jak okrągłe lustereczka ;)



Jak wam się podoba letnia kolekcja NCLA? Ja jestem zachwycona, zwłaszcza dwoma jaśniejszymi kolorami. Nudziak Powder touch trafił do grona moich letnich ulubieńców, pasuje do wielu stylizacji. Miałam go już na paznokciach kilkukrotnie, towarzyszył mi na egzaminach, ale spisze się także w letnich stylizacjach, ja widzę go np. jako piasek w morskim zdobieniu ;) myślę, że zabiorę go na wakacje ;)





Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...