czwartek, 14 lipca 2016

Czerwone maki. Wakacje z ZuZulą - tydzień pierwszy.

Witajcie :)
Skończył się projekt u Elizy, ale nic straconego, bo Zakręcona ZuZula otworzyła nowy. Letnia tematyka skusiła mnie do wzięcia udziału. Serdecznie zapraszam wszystkie chętne, bo można dołączyć w każdej chwili, a tematy są na prawdę przyjemne i proste.
Dziś pokażę wam jedno z moich ulubionych zdobień w ostatnim czasie. Jeśli obserwujecie mojego bloga już dość długo, to na pewno wiecie, że najbardziej kocham zdobienia kwiatowe. A już róże i maki najczęściej przewijają się przez mojego bloga. Nie zaprzeczę, dobrze czuję się w kwiatowych kompozycjach, lepiej mi się je tworzy i nosi.


Znów pokażę wam mojego koślawego palca, bo czemu nie, od strony paznokcia wygląda prawie normalnie, tylko kształtem odbiega od pozostałych. Nie mogę i nie będę narzekać - nie ma tragedii, przynajmniej teraz :D Szkoda tylko, że nigdy już nie będę mogła nosić długich paznokci. O przedłużaniu nie ma mowy, bo nie mam jak podłożyć formy, a naturalne, jak te na zdjęciach również są niebezpieczne. Przy małym uderzeniu mogę oderwać sobie całego paznokcia, nie ma opuszka, więc macierz jest odsłonięta. Ale ja jakoś nigdy nie lubiłam długich paznokci... ;)


Maki wykonałam za pomocą jednej z moich ulubionych kwiatowych płytek - BP-L029. Używałam jej także do zdobienia z tulipankiem i hawajskich kwiatów. Bardzo ją lubię, bo kocham kwiatowe zdobienia, a tu mamy ogromną różnorodność ;)  Dostałam ją od Born Pretty Store w ramach współpracy, możecie ją znaleźć tutaj, klik!
Nie spodziewałam się, że wzór, którego użyłam, będzie tak dobrze wyglądał, do samego końca nie nastawiałam się na nic konkretnego, robiłam naklejki w ramach eksperymentu i ćwiczeń. Ale efekt końcowy przerósł moje najśmielsze oczekiwania.
Oprócz maków możecie zauważyć małe kwiatuszki, które były żółte, ale ich barwa zlała się z bazą i tego nie widać. Są też zielone listeczki, ale drobne i małowidoczne ;)


Do tego zdobienia użyłam jednego z moich ulubionych lakierów - Astor Quick & Shine -203 Into the Sunset. Latem często ląduje na moich stopach, jestem niepocieszona, bo mam go już tylko połowę, a na prawdę nie mogę spotkać identycznego odcienia i tak dobrej formuły. Żelowe wykończenie, a krycie tak dobre, jakby to był krem, bez topu dość szybko ścierają się końcówki, ale ja nigdy nie nakładam lakieru bez zabezpieczenia. Prześlicznie wygląda z cyrkoniami, ze złotymi ćwiekami również ;)

Mam nadzieję, że makowe zdobienie spodoba wam się tak samo jak mnie ;) aż szkoda było mi je zmywać ;) Zapraszam was do wzięcia udziału w projekcie Zuzy, poniżej wkleję tematy, może któraś się jeszcze skusi ;) 







19 komentarzy:

  1. Śliczne maki! A ta czerwień mega soczysta, cudna :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Taka długość jaką teraz masz wcale nie jest taka krótka. Od przodu dłoni w ogóle nie widać o który paznokieć może Ci chodzić!
    Zdobienie wygląda świetnie! Bardzo mi się podoba ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale fajne tematy! Super zdobienie i piękne pazurki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. świetne zdobienie!
    i kurcze, ale się masz z tym paznokciem ;/ współczuję... ale ta długość co masz wygląda bardzo dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Śliczne zdobienie :) Też biorę udział w tym projekcie

    OdpowiedzUsuń
  6. prześliczne! Bardzo lubię motyw maków ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Perfekcyjne wykonanie :) mani jest zachwycające :)

    OdpowiedzUsuń
  8. ślicznie wykonane zdobienie! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. świetne zdobienie, masz mój głos, pozdrawiam ::)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jakie śliczne maki! Bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...