sobota, 29 listopada 2014

Christmas' songs challenge - tydzień drugi.

"Całą noc padał śnieg
Cichy, cichy, cichuteńki
Przyszedł świt, a tu świat
Biały, biały, bielusieńki"

Witajcie :)
W tym tygodniu projektu miałyśmy zainspirować się piosenką "Winter wonderland" jednak gdy malowałam sobie paznokcie bardziej chodziła mi powyższa kolęda śpiewana przez moją koleżankę dawno, dawno temu na szkolnych jasełkach. Poza tym nawet wykonanie Michaela Buble nie przekonało mnie do tej piosenki, za bardzo za nią nie przepadam.
Niestety w tym tygodniu miałam bardzo mało czasu, stąd tak wiele niedoróbek. Bardzo was przepraszam za zalane skórki, zobaczyłam to dopiero na zdjęciach. Nie nosiłam tego mani długo, po kilku godzinach zmyłam i zarzuciłam holo :D
Szkoda że nie wyszło mi więcej zdjęć, tylko jedno było w miarę dobre. Szkoda w sumie, bo jak na mój talent plastyczny to nie było to takie złe zdobienie :D Bałwanki wyszły całkiem ok, szkoda że choinki takie niedorobione, no i za te skórki strasznie mi wstyd :(
DO tego zdobienia użyłam:

Nie jestem mistrzynią malowania wzorków, może lepiej zostanę przy stemplach :D

wtorek, 25 listopada 2014

Duochromowe kamyczki.

Witajcie :)
Dzisiaj mam dla was zupełnie inną propozycję. Możecie odetchnąć: to nie stemple :D Ale ozdoby również pochodzą z Born Pretty Store. Tym razem są to kamyczki, cyrkonie, które są niby czarne, ale mienią się jak tęcza <3 Ja dostałam je w takiej karuzeli jak widzicie poniżej, a można je kupić tutaj, klik!
Cyrkonie przyszły do mnie w takiej oto karuzeli. Jest ona bardzo dobrze zrobiona, na pewno nic nam się nie przesypie z jednaj komory do drugiej (te z Promoto-Promoto mają to do siebie). 
Kamyczki są w 4 rozmiarach. Ja tych największych nie umieściłam w moim zdobieniu i nie wiem czy je wykorzystam, bo są dość duże, to znaczy jak dla kogo, ja akurat mam bardzo drobne dłonie i małe,wąskie paznokcie, a do tego dość wypukłe i nie wiem jak by mi się utrzymały. 
Ja kleiłam je na mokry lakier i zalewałam top coatem, trzymają się dobrze, nie mam im nic do zarzucenia, 
Wykonane są porządnie, nic nie odstaje. Miałam już takie, jakieś chińczykowe, które miały haczące krawędzie i wyglądały beznadziejnie po naklejeniu, tu czegoś takiego nie ma.
Szkoda tylko, że trzeba bardzo uważać z topem, bo można rozmazać kolor kamyczków, a szkoda by było, bo są piękne.





Specjalnie zestawiłam je z jasną bazą (tutaj Essence z limitki Crystalliced) aby wydobyć ich przepiękne kolory. Miałam też pomysł aby na pozostałych paznokciach dać duochrom, który by do nich nawiązywał kolorystycznie, ale nie mam nic podobnego.
Na żywo są jeszcze piękniejsze. Szkoda tylko, że żelowy top z GR mi popękał :(

Tradycyjnie namawiam was do zakupów w hurtowni BPS, poniżej jest mój kupon na 10% zniżki:


Jak wam się podobają takie kolorowe kamyczki?

poniedziałek, 24 listopada 2014

Delikatnie błyszczące paznokcie imprezowe.

Witajcie :)
Dziś mam dla was kolejne stemple, tym razem w wersji zwykłej, niemalowanej, na szybko :)

W piątek wybierałam się wraz z moim Lubym na imprezę, ale niestety miałam bardzo mało czasu, a przy okazji chciałam żeby paznokcie pasowały mi do stroju i do okazji. Nastawiłam się na malowane stemple. Niestety to byłoby nie do wykonania w pół godziny. Zdecydowałam się na wystemplowanie czarnych róży na holo w kolorze nude :)

Tym razem w ruch poszła płytka nr Qgirl004, jest dostępna o tu, klik! Mam jeszcze ciekawy pomysł na tę płytkę związany z tancereczkami, ale to raczej nie na teraz ;) teraz kombinuję jakieś bardziej świąteczne wzorki ;) A oto i moja płytka:

Ciężko określić kolor, który wybrałam jako bazę. Jest to coś między nude, szampańskim, złotym i piaskowym (to zależy od oświetlenia):D do tego ten piękny efekt rozproszonego holo <3 szkoda tylko, że zabił go top coat :( Różyczki wyszły w porządku, tylko niestety łobuz top je troszkę gdzieniegdzie rozmazał :(
Mimo wszystko efekt mi się podobał, wyglądało to troszkę jak koronka :)
Niestety ten lakier holograficzny jest już niedostępny, a szkoda.





Lakiery, których użyłam:

A ja sama wyglądałam tak :) Według mnie paznokcie pasowały do reszty stroju, szkoda tylko, że moje kłaki miały totalny bad hair day :(


Polecam wam zakupy w Born Pretty Store, jeśli jeszcze nic od nich nie macie, spróbujcie, bo na prawdę warto. Poniżej macie kod zniżkowy, dodatkowo w najbliższy piątek czekają was tam spore przeceny (Black Friday), no i darmowa przesyłka :)



Mam nadzieję, że pazurki wam się spodobają, mimo że nie są jakieś bardzo wyjątkowe ;)







niedziela, 23 listopada 2014

Stemple w kolorach jesieni.

Witajcie :)
Dziś mam dla was mani z użyciem stempli z kolejnej płytki BPS :)
Choć już bliżej do zimy, trwa jeszcze jesień i dlatego użyłam bardziej jesiennych kolorów. Zwykle raczej nie chodzę w brązach, to zupełnie nie moja bajka, jednak długo zastanawiałam się jakie kolory zestawić do tego zdobienia. Wybrałam tło w kolorze nude i złote akcenty, a do tego siłą rzeczy bardzo pasuje brąz :)

Moja płytka ma nr QA88 i możecie ją kupić tutaj, klik! Ta płytka daje na prawdę wiele możliwości, nawet sobie nie wyobrażałam wcześniej jak taki kawałek metalu działa na wyobraźnię i ile można dzięki niemu stworzyć! To niesamowite :) pokochałam technikę malowania stempli jak i stempli w ogóle.

Tak wygląda moja płytka:

A oto co z niej wyczarowałam:



Nie wyszły mi tak dobrze jak kwiaty, ale i tak jestem z nich zadowolona, bo jak na tak małe elementy to nie wyszło mi tak źle ;) mimo że jestem perfekcjonistką, to biorę pod uwagę swój brak zdolności plastycznych :D
Niestety gapa jestem i nałożyłam cieńszą warstwę topu niż ostatnio i szybciej wyschły, a ja późno się do tego zabrałam i były już dość sztywne, przez co porwały się w kilku miejscach :( Dodatkowo top nie chciał współpracować i rozmazał mi wzór w kilku miejscach :(

Lakiery, które użyłam do tego zdobienia:


Zapraszam do zakupów w BPS, poniżej specjalnie dla was jest mój kod na 10% zniżki ;)

Mam nadzieję, że mimo niedoróbek spodobają się wam i przymkniecie oko na mankamenty ;)




sobota, 22 listopada 2014

Christmas' songs challenge - tydzień pierwszy.

Witajcie :)
Zapisałam się do projektu Christmas' songs challenge. Na ten pomysł wpadła Słonecznik z bloga Bambusowy raj. Strasznie spodobała mi się ta idea :) Każdy z 7 tygodni jest inspirowany piosenką Michaela Buble. Przesłuchałam wszystkie, muszę się przyznać, że choć nazwisko wydało mi się znajome, to nie znałam tego pana :D
Tydzień pierwszy - temat to po prostu pierwsze mani wprowadzające nas w świąteczny nastrój. Nie zastanawiałam się długo - ostrokrzew. 


Nie umiem malować ostrokrzewu :D co roku maluję i co roku się wkurzam. Tym razem wyszło nie aż tak tragicznie, szkoda tylko, że nie dałam złotka na całe paznokcie, miałam też w planach zielono-czerwone kropeczki i w sumie chyba tak bardziej by mi się podobało.

Lakiery, które wykorzystałam do tego zdobienia:

Zapraszam was do obejrzenia innych prac projektowych :)
Czujecie już nastrój świąt? Ja chyba powoli zaczynam ;)





poniedziałek, 17 listopada 2014

Morskie głębiny.

Witajcie :)
Dziś wezmę na tapetę dwa lakiery Essence. Jeden pochodzi z regularnej kolekcji Colour&Go, a drugi to Special Effect topper. Lubię firmę Essence, choć ich lakiery nieraz różnią się jakością. Te jednak są w porządku. Oba kupiłam na tegorocznej jesiennej wyprzedaży.
Na początku nie brałam pod uwagę takiego niebiesko-niebieskiego połączenia. Chciałam jakoś skomponować ten topper z czymś nieoczywistym, nie z bielą, szarością, błękitem czy czernią. Jednak stwierdziłam, że o tej porze roku nie będę się dobrze czuła w kontrastujących żywych kolorach. Postawiłam więc na kolor żywy, ale w podobnej barwie co topper ;)
Tym sposobem moje paznokcie przyciągały kolorem, a dopiero potem można było zauważyć blask brokatu.

Lakier Essence Colour&Go ma nr 128 i nazwę let's get lost. To taki niebieski z kroplą turkusu. Kolor rzuca się w oczy, bo szczerze mówiąc mało znam osób (spośród lakierowych śmiertelników oczywiście :D) które malują paznokcie na niebiesko. Moja mama się już przełamała do niebieskiego, zielonego, a nawet do pastelowej żółci, tylko od czarnego ucieka z krzykiem, a jak ja mam czarne paznokcie to mówi, że mogłabym je młotkiem obtłuc i by taniej wyszło :D 
Ja jednak bardzo lubię niebieski na paznokciach. Brakowało mi takiego odcienia. Mam błękity, kobalty, granaty, coś bardziej turkusowego, a takiego koloru jeszcze nie miałam ;)
Jeśli chodzi o właściwości, to szybko schnie, pięknie błyszczy, jest mocno napigmentowany.

Topper to 'ulepszona' wersja 10 glorious aquarius. Tak na prawdę bardziej podobała mi się stara wersja ale się na nią nie załapałam. Jednak za cenę 3,49 postanowiłam wypróbować, zwłaszcza że nie miałam jeszcze żadnego niebieskiego toppera. Dodatkowo mając 2 toppery Essence odkryłam, że ten brokat zmywa się jak marzenie. Kilka pociągnięć wacikiem i już nie ma. Niestety ten nie jest taki wspaniały.
W środku znajdziemy: duże i średnie heksy, piegi i drobny brokat. Wszystko w tym samym odcieniu niebieskiego.

Mani nosiłam 3 dni, potem zmyłam, o ile dobrze pamiętam znudziło mi się, z lakierem chyba nic się na stało (ale to był wrzesień lub październik, czyli dawno i już nie pamiętam dokładnie:D)



Jak wam się podoba? :)
Mnie brokat kojarzy się troszkę z ogonkiem syrenki.

Lubicie niebieskie paznokcie?




niedziela, 16 listopada 2014

Stemplowane kwiatuszki.

Witajcie :)
Dziś tak jak obiecałam mam dla was pierwsze mani z nowej płytki, dokładnie z QA61 z hurtowni Born Pretty Store, z którą współpracuję.
Płytka wygląda tak:
Pokochałam ją od pierwszego użycia, tak samo z resztą jak poprzednią. Mam płytkę z Promoto-Promoto, polskiego sprzedawcy z allegro. Jest beznadziejna, mimo że ma dużo wzorów. Niestety są zbyt płytko wyżłobione i zdzierak ściąga prawie cały lakier i wzór jest jasny, rozmyty. Tutaj jest inaczej, wzorki wychodzą bardzo ładnie o ile tylko mamy dobry lakier.

Wiem, że kwiatuszki są raczej wiosennym motywem, ale ja chciałam jesienne, dlatego zdecydowałam się na bazę w kolorze ecru, a nie białym i użyłam brudnego różu i fioletu. Mnie się to połączenie skojarzyło z bratkami ;)

Wiem, że trzeba się troszkę pobawić z takim zdobieniem, ale warto. Paznokcie wyglądają jakbym nakleiła na nie naklejki :) I choć widzę pełno niedoróbek, to jak na drugi raz z malowaniem stempli jestem z siebie dumna. (pamiętacie moje pierwsze malowane stemple - różowe kwiaty na szarym tle? jeśli nie to zapraszam tu.)
Dodam jeszcze, że na żywo wyglądają dużo ładniej, ale jest pochmurno i aparat nie chce współpracować :(



Lakiery, które wykorzystałam:

Jeśli macie ochotę na tę płytkę albo inne przedmioty z BPS to mam dla was kupon na 10% zniżki, na prawdę warto, ich płytki jak i inne rzeczy są najlepsze!


Jak wam się podobają? 
Przyznam nieskromnie, że mnie bardzo!


sobota, 15 listopada 2014

I love BPS!

Witajcie ;)
Dziś prezentacja długo oczekiwanych przeze mnie produktów z ukochanej hurtowni Born Pretty Store! Na prawdę nie mogłam się doczekać, a łatwo nie było, bo paczuszka szła do mnie aż 2 miesiące :( Ale z tego co słyszałam, to nie jestem jedyna, bo bardzo dużo osób czeka na paczuszki.
Uwielbiam współpracę z tą firmą. Mam bardzo miłą koordynatorkę, nie przeszkadza jej mój koślawy angielski i zawsze wszystko mi wyjaśnia... Cieszę się, że dostałam kolejną szansę na testowanie ich produktów :)
Tym razem mogłam wziąć 4 przedmioty, a skoro miałam tylko jedną płyteczkę, to zdecydowałam się na aż 3 i do tego wzięłam prześliczne cyrkonie :)
Jeśli jesteście zainteresowane, to poniżej podlinkowałam przedmioty:
Jak wam się podobają?
Ja nie mogę  doczekać się testowania :) jak dobrze pójdzie to jutro zobaczycie pierwsze zdobienie :)

No i oczywiście jeśli macie ochotę na zakupy w Born Pretty Store to możecie wykorzystać mój kupon zniżkowy.

Polecam, na prawdę warto :)



piątek, 7 listopada 2014

Spóźnione zdobienie halloweenowe.

Witajcie :)
Obiecałam dodać je tydzień temu, ale niestety nie byłam w stanie. Teraz mogę troszkę zwolnić, bo choroba i długi weekend dają mi trochę więcej wolnego czasu ;)
Nienawidzę pająków. Te małe aż tak mi nie przeszkadzają, mogę je nawet wziąć w rękę i wynieść, ale takie wielkie, grube i obrzydliwe.. to dla mnie za dużo :D zawsze wołam któregoś mężczyznę aby dokonał egzekucji, albo wyniósł go na dwór.
Jednak te lakierowe są strasznie sympatyczne :) wcale nie wyglądają na groźne bydlaki :D



Niestety oświetlenie było beznadziejne, stąd pomarańcz nie jest dyniowy, tylko zdechły, no może na ostatnim zdjęciu wygląda troszkę bardziej jak na prawdę. Mimo że kosztował mnie zawrotne 2,50 jestem zadowolona, choć raczej nie lubię maluchów Miss Selene.

Strasznie polubiłam to zdobienie i aż żal było mi je zmywać. Niestety nie wypadało mi iść na cmentarz 1. listopada z pajęczymi motywami, postawiłam na zwykłą czerwoną elegancję.


Jak wam się podobają moje pajączki?

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...