poniedziałek, 31 sierpnia 2015

Neonowe różyczki.

Witajcie kochane.
To już ostatni post, który dodałam podczas tegorocznych wakacji. Jest mi ogromnie smutno, że wracam do mojej znienawidzonej szkoły... Tym bardziej nie zachwyca mnie perspektywa matury w maju, a jeszcze bardziej dołują mnie studia i to w obcym mieście.. Ehh z tego wszystkiego chyba Kopernik nie jest taki najgorszy ;)
Mam tylko nadzieję, że nie będę musiała was opuszczać na długo, aby się uczyć... Ale na maturze mam zamiar zdawać tylko dwa przedmioty rozszerzone i to takie, które najbardziej lubię - polski i niemiecki. Niestety nie mogę geografii, bo skończyłam z nią w 1 kl i strasznie ubolewam nad bezsensownym doborem przedmiotów rozszerzonych w klasach licealnych.

Jakoś na początku lata kupiłam sobie dwa neonowe lakiery, oczywiście ich przeznaczeniem miało być wypełnianie stempelkowych naklejek itp, bo samych w sobie nie lubię... Jednak różowy na tyle mi się spodobał, że zdecydowałam się na pomalowanie dwóch paznokci :o sama siebie nie poznaję :D 



Do tego zdobienia użyłam mojej ukochanej, niezastąpionej i bezkonkurencyjnej płytki BP-L020 z Born Pretty Store, klik! Niestety nie wiem, czy ja mam jakąś pierwotną wersję, bo ta dostępna na stronie jest zupełnie inna, połowa wzorów jest zupełnie inna... Niemniej jednak jeśli wam się podoba, to zapraszam do skorzystania z mojego kodu na 10% zaniżki:


A lakiery to Life 101 (różowy) i 98 (żółty) z Super Pharm, zielone listki to marmurek LeMax, biała baza to My Secret 202 snow white. Czarny (oczywiście) ten sam co zwykle - Wibo Extreme Nails 34 ;)

Mam nadzieję, że moje różyczki przypadną wam do gustu. Mnie osobiście bardzo się podobały. Lubię takie niecodzienne połączenia.. delikatna koronka i neon do takich właśnie należy. Nie sądziłam, że będzie mi się aż tak dobrze nosić, chyba tydzień miałam te neonki na paznokciach ;)


Wiem, że miałam dodać zdobienie Potterheadowskie, ale się nie wyrobiłam, przepraszam :(
Pozdrawiam was i życzę miłego powrotu do szkoły :)


czwartek, 27 sierpnia 2015

Współpraca z Lady Queen Beauty.

Witajcie :)
Dziś opowiem wam trochę o mojej współpracy ze sklepem Lady Queen Beauty. Na reszcie dostałam paczuszkę :) niestety nie obyło się bez problemów w transporcie.
Jakoś na początku maja napisała do mnie Perlie z propozycją współpracy.. Pierwszy raz spotkałam się wtedy z tym sklepem... Pytałam się nawet na grupie lakieromaniaczek na fb, czy wiedzą coś na temat tej firmy, bo trochę się zdziwiłam. Ale Perlie rozwiała wszelkie moje wątpliwości. Jest na prawdę sympatyczną i pomocną dziewczyną i z przyjemnością będę z nią współpracowała :)
Niestety moja pierwsza paczka utknęła w Urzędzie Celnym.. Kochana Perlie załatwiła mi drugą paczkę, (niedługo do mnie dotrze ;) bo nie było wiadomo, czy tę w ogóle dostanę. Jednak po prawie 3 miesiącach Urząd łaskawie ją wypuścił. Miałam kiedyś taką sytuację z BPS, ale wtedy na przesyłce był stempel urzędu, a tym razem nic.. nie mam pojęcia czego szukali w tej paczce i dlaczego robili to tak długo...
Wybrałam sobie karuzelę kolorowych perełek i płytkę z motywem Insygniów Śmierci. Jestem Potterheadem, więc od dawna ostrzyłam sobie na nią ząbki ;)

Niestety nie wiem, czy karuzela jest teraz w sklepie, znalazłam podobną klik! ale to chyba nie ta sama. Link, który wysłałam do Perlie nie działa, więc może nie ma jej teraz na stanie ;)

Bardzo się cieszę z tej płytki :) W następnej notce zobaczycie zdobienie.
A jeśli macie ochotę na tę płytkę, koniecznie zajrzyjcie tu: klik!

Mam dla was również kod zniżkowy na zakupy w sklepie Lady Queen Beauty:

Zapraszam was do odwiedzania sklepu i na moją następną notkę ;) Mam nadzieję, że wśród was są jacyś fani Harrego Pottera ;)

poniedziałek, 24 sierpnia 2015

Lody, lody dla ochłody! ;)

Witajcie ;)
Dziś pokażę wam zdobienie, z którego jestem ogromnie dumna ;) 
Stworzyłam je na konkurs Wibo, ale niestety nie udało mi się wygrać, firma wybrała inne prace. Mimo wszystko nie mogę pozwolić, aby lodziki zalegały na dysku i nie ujrzały światła dziennego, bo nawet ja, bardzo krytyczna wobec swoich prac, bardzo lubię to zdobienie ;)



Do zdobienia użyłam lakieru o nazwie blue lake, z dawnej blogerskiej kolekcji Wibo, pokryłam go drobnym opalizującym brokatem i wymalowałam lody, serduszka i kropeczki farbkami akrylowymi. W sumie nie ma tu wielkiej filozofii, tylko przy malowaniu detali trzeba się nadziubdziać ;) Dostrzegam tylko jedną skazę na kciuku, rozmazała mi się granica między kulkami lodów ;)
Normalnie gdybym nie była skromna popadłabym w samozachwyt :D

A jak wam podobają się moje lodziki? Mnie najbardziej przypadł do gustu świderek i miętowy w polewie czekoladowej z małego palca :D



sobota, 22 sierpnia 2015

Wyniki rozdania :)

Witajcie :)
Na pewno jesteście ciekawe do kogo wędrują nagrody. Niestety miałam problemy ze screenami maszyny losującej, bo mój laptop nie robi screenów! Nie spodziewałam się tego, więc po prostu napiszę kto został wylosowany :)

Zestaw płytek otrzymuje...
Agnieszka W

Zestaw Rimmel otrzymuje...
martuus b

Zestaw Essence otrzymuje...
Ewelina Linka

Dziewczyny gratuluję wam i proszę o kontakt mailowy: carinne666@o2.pl. 
Jeśli nie zgłosicie się do mnie w ciągu 3 dni, to wybiorę innego zwycięzcę.
Dziękuję wam wszystkim za udział :)

Przykro mi tylko, że niektóre osoby zgłosiły się do rozdania, a nie spełniły moich wymagań. Niestety nie mogłam dopuścić takich zgłoszeń do losowania. I tak starałam się, aby warunki przystąpienia do konkursu nie były zbyt trudne, bo sama wiem jak czasem jest (obowiązkowy instagram, bloglovin... ja nie mam tam kont, więc nie mogę wziąć udziału). Myślałam, że obserwowanie i łapka na fb nie będzie trudna, ale dla niektórych tak było. No cóż, nie będę tego komentowała, bo nie warto psuć sobie nastroju ;)
Oczywiście nie mówię tu o ogóle, tylko o niektórych jednostkach :)

Dziękuję jeszcze raz za udział i gratuluję wygranej :)


piątek, 21 sierpnia 2015

Wyzwanie tęcza - kolor niebieski.

Witajcie :)
Wiem, że się spóźniłam, ale upały i nauka jazdy dały mi się we znaki. Do tego w sobotę i niedzielę miałam uroczystości rodzinne w rodzinie mojego Dominika, więc nie miałam jak opublikować postu. A poza tym to nie miałam czego publikować, bo niebieskie zdobienie powstało dopiero w poniedziałek, bo na imprezę pomalowałam paznokcie u dłoni i stóp na wiśniowo, pod kolor koszuli Dominika. Niestety to nie koniec mojego blogowego 'zastoju'... Miałam (ostatnią w moim życiu, mam nadzieję) szczepionkę :D Rozłożyła mnie na łopatki.. Do tej pory ból ramienia jest silny, nie mogę się dotknąć, nawet ubranie okropnie mnie uwiera, a do tego na początku miałam temperaturę i byłam totalnie rozbita, jak małe dziecko... aż wstyd się przyznać :D
Niebieskie zdobienie może nie jest zbyt wyszukane, ale mnie się bardzo podobało, moim przyjaciółkom też (Marta :*)





Ten cudny błękit to Rimmel 60 sec 855 too cool to tango. Kolor jest świetny, na paznokciach wygląda jeszcze ładniej niż w buteleczce ;) Pozostałe lakiery to jakiś stary Wibo z serii Nude bez numerka, a biel to My Secret 202 snow white. 

Wyniki rozdania tez się przesunęły przez moje zawirowania, ale nie martwcie się, pojawią się jutro :)

Mam nadzieję, że moje stokrotki wam się spodobają :)
Dziękuję wam za wiele pozytywnych komentarzy, są dla mnie motywacją i na prawdę są dla mnie bardzo ważne :)


piątek, 14 sierpnia 2015

Metaliczne tatuaże na paznokciach.

Witajcie ;)
Post miał się ukazać już wczoraj, ale praca w wolontariacie i dwie godziny nauki jazdy totalnie mnie wypompowały. Mimo to jestem bardzo szczęśliwa, bo po kilkunastu godzinach w końcu to ja zaczęłam panować nad samochodem, a nie on nade mną :D A praca w wolontariacie zawsze napełnia mnie radością :) Ja niestety nie mogę wybrać się na pielgrzymkę, więc cieszę się tym, że wraz z moimi koleżankami pomagam przy obsłudze pielgrzymki warszawskiej akademickiej u nas na plebanii :) (dzięki temu, kto wymyślił top coat Iron Hard Wibo... 300 szklanek, 1000 kanapek i łapy zalane wrzącą herbatą... a pazurki nienaruszone! <3)

Pazurki, które dziś wam pokażę inspirowałam dwoma tegorocznymi trendami: metalicznymi tatuażami i negativ space. Nie do końca wyszło tak jak miało być, ale mnie się strasznie podobały :)
Kocham pastelowe pazurki, zwłaszcza gdy są krótkie :) chyba na razie zostanę przy krótszych (choć od tego zdobienia trochę podrosły ;), bo bardziej mi się podobają, nie widać wtedy, że w niektórych miejscach mam nierówną płytkę i że paznokieć palca wskazującego zawija w dół :(

Choć niezbyt podobają mi się metaliczne tatuaże na ciele, to taki błyszczący szlaczek na paznokciach podoba mi się niesamowicie. Co prawda troszkę oszukałam, bo moje 'tatuaże', to po prostu stemplowy szlaczek. Muszę go jeszcze powtórzyć w innym zdobieniu. Nie tylko ja miałam pomysł na wykorzystanie motywu metalicznych tatuaży na paznokciach. Jeśli chcecie zobaczyć jak można ozdobić swoje ciało tatuażami i wykonać pasujący do nich manicure, to zapraszam do jednej z moich ulubionych bloggerek: theCieniu. :)


A jeśli chodzi o negativ space... bardzo chciałam stworzyć go na swoich paznokciach, ale mam bardzo widoczne wolne brzegi i nie wyglądałoby to zbyt korzystnie. Pomalowałam więc paznokcie lakierem do frencha, który zostawił lekko prześwitującą końcówkę.


Do tego zdobienia użyłam moich ukochanych pasteli od Delii: P01, P05 i P07, mleczny do frencha to jakiś Miss Sporty, a stemple odbiłam popularnym Avonem ;) wzorek pochodzi z płytki BP-L020, mojej ukochanej ;)


Mam nadzieję, że moje pastelowe zdobienie przypadnie wam do gustu tak jak mnie :)



poniedziałek, 10 sierpnia 2015

Wygrane zdobienie :)

Witajcie :)
Muszę się wam pochwalić.. 
Bardzo dawno temu, bo jeszcze w czerwcu Lyll z bloga Zaczarować szarość dnia wraz ze sklepem na allegro Bajszer. Miał to być konkurs kreatywny, można było zrobić pracę na jeden z dwóch tematów albo na obydwa (z czym kojarzy ci się blog lub jego autorka, albo letnie pazurki). Miałam już obmyślone koncepcje na obie opcje. Niestety nie miałam możliwości wykonać obydwu prac, więc połączyłam moje koncepcje w jedną. I...udało mi się zdobyć I miejsce! Nawet nie wiecie jak się ucieszyłam :) Zwłaszcza, że nagroda jest świetna.. 150 zł do wydania w sklepie Bajszer! Wczoraj wieczorem wybieranie zajęło mi chyba ze 2h jak nie więcej ;)
Chcecie zobaczyć moją pracę? ;)





Na ostatnim zdjęciu mały bonus :D słońce wtedy nie rozpieszczało, a bardzo chciałam wykonać zdjęcie w świetle słonecznym... Jak tylko zobaczyłam że wyszło, oderwałam się od szykowania śniadanka i pognałam do okna.. niestety nie zauważyłam kawałka serka wiejskiego na małym palcu :D

Postanowiłam połączyć moje dwie koncepcje: lato na wsi i odtworzenie któregoś z przepięknych freehandowych zdobień Lyll... wyszedł mi freehandowy lasek, który zgapiłam od PiggieLuv. Zawsze zachwycam się jej zdobieniami, moje nie jest nawet w połowie tak dobre, ale jak na moje możliwości bardzo mnie zadowala :)
Największą dumą napawa mnie strumień.. drzewa tak dobrze mi nie wyszły jak on ;) Ogromnie się cieszę, że mogłam spróbować czegoś nowego, gdyby nie konkurs, pewnie bym się na to nie skusiła ;)

Jeszcze raz dziękuję Lyll i firmie Bajszer za docenienie mojego zdobienia :) Już nie mogę doczekać się mojej paczuszki :)

Mam nadzieję, że wam również się spodoba :)
PS. Zapraszam na moje rozdanie! klik kilk!


sobota, 8 sierpnia 2015

Wyzwanie tęcza - kolor fioletowy.

Witajcie :)
Dziś zdobienie na przedostatni tydzień projektu u Aggi eN. Szybko mi zleciał, z resztą wszystkie projekty mi szybko lecą, a wakacje to już w ogóle, połowa przeleciała mi przez palce. Smutno troszkę...:(

Od razu miałam wizję na fioletowy tydzień, nie byłam tylko pewna co do wzorku. Mam nadzieję, że gradient jest dość widoczny, bo miała problem aby uchwycić go na zdjęciach ;)
Też tak macie, że jak wam się spodobają jakieś kolory, to mogłybyście je nosić non stop? Ja tak mam jeśli chodzi o pastele ;) Jakoś wcale mnie nie ciągnie do niczego mocniejszego, no może jako stempel, ale tło musi być jasne ;)





Dwoma pastelowymi fiolecikami z pastelowej kolekcji Delii wykonałam gradient, pokryłam go srebrnym holo Eveline, który śmiało może robić za holo top, ale raczej dający efekt delikatnej mgiełki, a jako zwieńczenie zdobienia odbiłam czarnym Wibo Extreme Nails wzorek z płytki JQ-02.

Jeśli chodzi o lakiery, to użyłam Delii Coral z serii pastelowej nr P03 i P04, holo Eveline miniMAX ma nr 406, a czarnego Wibo chyba nikomu już nie muszę przedstawiać ;) a jeśli ktoś go jeszcze nie zna, to ma nr 34.

Zdobienie to strasznie mi się podobało, nosiło mi się je bardzo przyjemnie i mam je na pazurkach do tej pory, powinnam dziś zrobić coś nowego, ale szkoda mi zmywać te kwiatuszki ;)

Przepraszam, że obecne notki są dość krótkie i ubogie w tekst, ale przez ten upał zupełnie nie mam weny :(

Mam nadzieję, że wam się również spodobają ;)
Przy okazji zapraszam was do brania udziału w moim rozdaniu:




piątek, 7 sierpnia 2015

Owidia rozdaje :)

Witajcie kochane!
Od dawna planowałam rozdanie na moim blogu.. ;) Nazbierało się tyle okazji.. W końcu, z racji 300 postów na moim blogu ziści się moje marzenie. Bo gdyby nie wy, moi czytelnicy, na pewno nie doszłabym do tego. Pewnie po pół roku rzuciłabym blogowanie i do niego nie wróciła. Jednak mając tak wspaniałych czytelników pisanie jest ogromną przyjemnością, dlatego od dawna chciałam was nagrodzić :)
Uszykowałam 3 nagrody, po jednej na każdy rok mojego blogowania i na każde 100 postów. Tak wyszło :D


Zasady są bardzo proste ;)
Należy obserwować mojego bloga, polubić fanpage na fb (klik!  lub w banner w blogrollu) i udostępnić banner na blogu (blogroll), facebooku lub gdziekolwiek ;) i oczywiście wybrać zestaw z nagrodą :) Każda z was może się zgłosić do wszystkich trzech zestawów, jednak wygrać można tylko jeden ;)


A oto zestawy w przybliżeniu. Niektóre kosmetyki są przeze mnie zeswatchowane, ale nieużywane. Po prostu chciałam zobaczyć czy mi pasują. Jeśli komuś to przeszkadza, to wiadomo, nie ma przymusu żeby brać udział ;) Po prostu posyłam dalej w świat to co u mnie się nie sprawdziło, a może komuś innemu się przyda. A jeśli nie, to posyłajcie dalej w świat ;)

Zestaw 1.
Trzy płytaski, jedna mi się zdublowała, ale przez pomyłkę z obydwu zdarłam folię :D BP-20, m37 (jakaś noname) i m70 (Konad albo podróbka, nie jestem pewna). 

Zestaw 2.
Dwa nowe lakiery i tusz Rimmel, róż swatchowany na ręce, kolor mi nie odpowiada. Szminkę zmacałam pędzelkiem, ale to też nie mój kolor. Te kosmetyki wygrałam w jakimś rozdaniu, ale niestety nie mogę ich używać, bo mnie nie przypasowały, więc mam nadzieję, że znajdą nowy dom ;)

Zestaw 3.
Wygrałam konkurs Essence i znów ta sama historia - połowa kosmetyków nie jest dla mnie odpowiednia, więc oddaję dalej ;) Tusz do brwi jest dla blondynek, więc nawet go nie otwierałam, matowy top i aplikator do cieni również jest nowy. Cienie do brwi odpakowałam i pomacałam najciemniejszy i rozświetlający, ale to nie dla mnie. Czarne, gęste brwi rządzą i cienia żadnego nie potrzebują :D 
A kropelki dorzucam ode mnie, były na wyprzedaży blogowej  :)

Regulamin rozdania:
1. Organizatorką i fundatorem nagród jestem ja, Owidia, niektóre z kosmetyków dostałam w wyniku różnych konkursów lub rozdań.
2. Jeśli jesteś osobą niepełnoletnią, potrzebna jest zgoda rodzica, opiekuna.
3. Rozdanie ograniczone jest ramami czasowymi: 07.08 - 17.08.2015r. (do północy). Po tym czasie rezerwuję sobie 5 dni na wyłonienie zwycięzcy, który zostanie powiadomiony o tym przez notkę na moim blogu oraz e-maila. 
4. Nie biorę pod uwagę blogów stworzonych tylko do udziału w rozdaniach/konkursach.
5. Nagrody wysyłam tylko na terenie Polski.
6. Konkurs nie podlega przepisom Ustawy z dnia 29 lipca 1992 roku o grach i zakładach wzajemnych (Dz. U. z 2004 roku Nr 4, poz. 27 z późn. zm.).

Wzór komentarza:
Obserwuję jako:
Lubię na facebooku: (imię i pierwsza litera nazwiska)
Udostępniłam banner: (link)
Wybieram numer:

Mam nadzieję, że nagrody wam się spodobają, jeżeli macie ochotę wypróbować kilka nowych kosmetyków, to serdecznie zapraszam do wzięcia udziału :) Nie mam doświadczenia w organizowaniu rozdań, więc jeśli macie jakiekolwiek pytania, piszcie w komentarzach, chętnie odpowiem :)

niedziela, 2 sierpnia 2015

Wyzwanie tęcza - kolor czerwony.

Witajcie ;)
Skróciłam porządnie moje pazurki, bo złamany biedaczek odrósł już na tyle, że nie ma tragedii.. Gdy mam krótkie pazurki, wciąż się zastanawiam po co zapuszczam takie długie szpony.. a jak mam długie to tak żal je obciąć.. :D Ale chyba na razie zostawię je krótsze, bo pastele wg mnie wyglądają ładniej na krótkich, a moja faza na jasne kolorki wciąż trwa ;)

Pomysł na czerwony mani wpadł mi do głowy od razu ;) Nad innymi tygodniami myślałam chyba dłużej ;)


 Mani wyszło mocno niestaranne, ale taka prawda - mało czasu mu poświęciłam ;) Jednak z daleka wyglądało w porządku, a ja za dwa dni i tak miałam zmieniać pazurki na imieniny, więc jakoś bardzo nie żałowałam ;) Mnie się bardzo podobało, poza tym chciałam uzyskać troszkę taki rozmazany efekt ;)
Do zdobienia wykorzystałam czerwony lakier Golden Rose Color Expert 25 oraz białą i czarną farbkę akrylową.
Niestety coś mi się odgniotło na paznokciu palca wskazującego podczas snu, skórki oczywiście nieogarnięte.. 
Kiedyś wykonałam podobne zdobienie, choć nie pokazałam go dotąd na blogu... Dzięki niemu udało mi się wygrać konkurs "Wzór do naśladowania" organizowany na fp Klubu miłośniczek pięknych paznokci.
I szczerze mówiąc to konkursowe zdobienie bardziej mi się podobało. Nie wiem dlaczego.. Może dlatego, że kwiatki zajmują więcej miejsca.. Ale bałam się przytłoczyć moje drobne pazurki.

A wy jak sądzicie, która wersja lepsza? ;)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...