wtorek, 25 lutego 2014

Atopowa głowa - Szampon Mediket Ictamo.

Cześć dziewczyny! ;)
Wpadłam na pomysł, że skoro ja się męczę z atopowym zapaleniem skóry na głowie, to mogę się z wami podzielić opinią na temat kosmetyków, które testuję. A nuż którąś z was męczy coś podobnego i szuka czegoś uśmierzającego swędzenie i pomagającego w walce z tym dziadostwem? ;)

U mnie to tak do końca nie jest atopowe zapalenie, ja mam bardziej na tle alergicznym. Ale co uczula? Nie wiadomo, na szczęście na pewno nie kosmetyki i nie jedzenie. W każdym razie objawia się to suchą skórą, swędzeniem, pieczeniem, ewentualnie zaczerwienieniem. Najgorzej jest na skórze głowy, inne miejsca mogę smarować i łagodzić, jednak z głową jest gorzej, bo ciężko się dostać, wiadomo - włosy, poza tym często myję głowę, no i w ten sposób zostałam też troszkę włosomaniaczką, ale o tym innym razem ;)

Mogę wam powiedzieć, że na szczęście choroba nie wpłynęła na stan moich włosów, tylko raz miałam zły stan i wypadały. Od dzieciństwa mam strasznie grube włosy (kitka ma obwód ponad 10 cm), teraz zapuszczam i sięgają za łopatki, więc jak mi zdiagnozowano, a w zasadzie nie zdiagnozowano, byłam u kilku 'specjalistów' i każdy mówi co innego, ale pewien tego co mówi nie jest. Najlepsza była babka, u której byłam gdy wypadały mi włosy. Zamiast jakoś przeczesać mi włosy czy coś, złapała je w kitkę rękoma i szarpała i ciągnęła, jakby mi głowę chciała urwać, wyrwała jakąś garść i stwierdziła, że nie jest źle, ale w sumie najlepiej żebym obcięła na krótko to będzie ok. Oczywiście się nie zastosowałam ;) Kolejny zdemontował tę bzdurę, mimo to jakoś mi nie pomógł za bardzo. Idę do kolejnego specjalisty w czwartek, zobaczymy co ten powie.

Przez ten przesusz skóry staram się stosować szampony nawilżające, ten konkretny poleciła mi pani dermatolog. Nie zawiodłam się na nim, mimo to testuję następne, na kolana mnie nie rzucił.
Mediket Ictamo - Szampon do stosowania w przypadku podrażnienia i przetłuszczenia skóry głowy.
Szampon ten jest dostępny w aptekach, 80ml kosztuje ok 30 zł, czyli jeśli macie długie włosy i myjecie włosy 3 razy w tygodniu to wcale się nie opłaca.
Szampon ma w sobie odżywkę, dlatego producent zaleca odczekać 5 minut od nałożenia i dopiero spłukać.
Dobrze oczyszcza włosy, nic mnie nie swędziało przynajmniej 1-2 dni od mycia było w porządku. Nic nie podrażniał. Pod tym względem działa dobrze. Włosy dobrze się rozczesywały, błyszczały, wyglądały zdrowo.
Pod innymi względami już słabiej. Począwszy od tego, że produkt jest niewydajny. Poza tym opakowanie jest ze strasznie twardego plastiku, ciężko cokolwiek z niego wydobyć. 
Strasznie śmierdzi to mało powiedziane. Coś jak ropa naftowa, jeszcze gorzej, czułam ten zapach na włosach ten zapach jeszcze na drugi dzień po myciu. Fuj. Kolor też ma paskudny, taki musztardowy jakby troszkę rozbielony. Kolokwialnie i bardzo brzydko mówiąc po prostu sraczkowaty :D
Tutaj zbliżenie na kolor i otwór dozujący.

Jeśli chodzi o działanie to polecam, jednak reszta jest beznadziejna, dlatego wciąż poszukuję ideału.

Co sądzicie o takiej małej odmianie od lakierów na blogu?

1 komentarz:

  1. Ja w dalszym ciągu nie wiem co mi jest, ale prawdopodobnie ŁZS na skalpie :( Dlatego chętnie poczytam czym Ty sie ratujesz :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...