sobota, 2 kwietnia 2016

Różany gradient z lakierami Sophin Gellac.

Witajcie :)
Dziś pokażę wam zdobienie, do którego wykorzystałam wszystkie Sophiny z serii Gellac, które mam w swojej kolekcji - nr 636, 631 i 629. Postanowiłam zmieszać je w formie gradientu, z racji, że wszystkie 3 idealnie do siebie pasują.


Ogólnie to jestem bardzo zadowolona z tej serii. Jeśli nie mam czasu na bardziej wymagające mani, to wystarczy, że pomaluję paznokcie jednym z wyżej wymienionych lakierów i po dołożeniu topu cieszę się nienagannym mani przez kilka dobrych dni, nawet ponad tydzień. Wziąwszy pod uwagę, że ostatnio mam bardzo niewiele wolnego czasu, jest to rozwiązanie idealne. 
Poza tym bardzo lubię lakiery Sophin Gellac za konsystencję i szybkie wysychanie. Jedyne z czym trzeba uważać, to przy nakładaniu drugiej warstwy musimy działać sprawnie, bo inaczej pierwsza warstwa zaczyna się rozmazywać i powstają dziury.


Co do zdobienia, to na żywo wyglądało dużo lepiej niż na zdjęciach i bardzo dobrze mi się je nosiło. Na zdjęciach widać wszystkie niedoróbki, nie do końca odbite wzorki, nie widać za to, że przy skórkach był mocno rozbielony róż - urok zdjęć z lampą. Na szczęście jesteśmy po zmianie czasu i teraz coraz dłużej będzie jasno :)


Wzór w róże pochodzi z płytki B.02 flower power, a czarny lakier do stempli to mój ukochany B. a Dark Knight. A tak na marginesie, to widziałyście najnowszą płytkę B. 06 classy and chic? <3 cuuuudo! :)

Mam nadzieję, że mimo niedociągnięć nie jest takie najgorsze. Zastanawiałam się czy je opublikować, z powodu niezbyt dobrych zdjęć, ale gdy je nosiłam, to tak mi się podobało, że byłoby szkoda je zmarnować w czeluściach dysku :)



10 komentarzy:

  1. Piękne. Gradient świetnie wyszedł. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kurcze, tak mi się podoba ta płytka, a jakoś ciągle mi nie po drodze z jej zakupem :P

    Bardzo ładnie Ci to mani wyszło :)

    OdpowiedzUsuń
  3. śliczny gradient! i pięknie wygląda z różami :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pięknie wyszło, a to że nie zawsze wszystko jest idealne i perfekcyjne świadczy o tym, że samodzielnie malujemy paznokcie a nie oddajemy się w ręce specjalistów a potem tylko zdjęcia siup na bloga z podpisem ze niby same to zrobiłyśmy. Już się spotkałam z takimi wybiegami:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajnie wyszło. Ostatnio tez miałam różowy gradient :) Nie mam jeszcze lakierów z tej firmy, ale słyszałam o nich wiele dobrego :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...