czwartek, 30 marca 2017

Nienudny nudziak i energetyczne stemple. Colour Alike - one and only.

Witajcie ;)
Dawno mnie tu nie było. Wiem, że wena nie istnieje, ale na prawdę, jak tylko siadałam do pisania, to nagle nie wiedziałam co chcę napisać i w efekcie gapiłam się w monitor przez godzinę, a potem odchodziłam od komputera zła na siebie. Zrzucę winę na przesilenie wiosenne :D
Miałam dziś pokazać zdobienie z pastelowym błękitem, ale pogoda skłoniła mnie do tego, aby odłożyć je na później. Nie wierzę, że to napiszę, ale w taką pochmurną pogodę zasługujemy na trochę neonu! 


Zacznę od bazy - to mój ostatni nabytek z GR. Z jednej strony nudziak, jednak jego odcień nie jest klasyczny, bo zawiera w sobie dużo szarych tonów. Nie mam się do czego przyczepić, aplikacja jak u wszystkich Golden Rose - bardzo dobra, konsystencja średno-gęsta, nie rozlewa się na skórki, kryje po dwóch warstwach, schnie może nie błyskawicznie, ale stosunkowo szybko. Jeśli lubicie takie nieoczywiste nudziaki, to na pewno będziecie zadowolone z Golden Rose Rich Color 132 ;)


W okolicach października była promocja, do każdego zamówienia z colorowo dodawano pomarańczowy neonowy lakier. Ich liczba była ograniczona. Jest to lakier przeznaczony do normalnego malowania, jednak ja użyłam go do stempli, bo dobrze wygląda na jasnych kolorach (niestety mój aparat postanowił zjeść neon, jak zawsze).

Emalia ma trochę kredową konsystencję, zapewne przez dużą ilość neonowego pigmentu, zapewniającej dobre krycie już po pierwszej warstwie. Schnie błyskawicznie, jak z resztą większość lakierów CA, które posiadam. O trwałości się nie wypowiem, bo nie przepadam za pomarańczem (a już na pewno nie neonowym!) aby nosić go solo na tyle długo.


Żółty lakier pochodzi z BPS, nie jest neonowy, to czysta, słoneczna żółć. Dobrze wygląda na jasnych kolorach, na ciemniejszych zmienia barwę na zieleń. Niestety śmierdzi okropnie, mój nosek rozpieszczony stemplowaniem CA nie może tego wytrzymać.

Wykorzystałam wzór z mojej ostatnio ulubionej płytki - B. 07 beauty of simplicity. Nie sądziłam, że te proste wzory rozkochają mnie w sobie aż tak bardzo, przecież w końcu jestem fanką koronek i kwiatów! Jednak ostatnio używam najczęściej właśnie tej płytki ;)

Mam nadzieję, że moje neonowe stemplowanie przypadnie wam do gustu. Kochacie neony, czy wolicie je sobie dawkować, tak jak ja? ;)


wtorek, 14 marca 2017

Targi Beauty Forum Warszawa 11.03.2017 - co udało mi się upolować.

Witajcie ;)
Od kilku lat w okresie targów zawsze śledziłam zakupy i relacje u innych dziewczyn, zawsze zazdrościłam, więc w zeszłym roku wybrałam się do Krakowa z Dominikiem. Na chwilę moja ciekawość została zaspokojona. Jednak gdy kilka dni przed targami Beauty Forum zgadałam się z Anią, którą na pewno znacie z bloga BforBeautifulNails i z B. loves Plates, zaproponowała mi, że może mnie zgarnąć z Częstochowy... Nie mogłam się długo zastanawiać ;)


I to właśnie było dla mnie sedno targów. Ogromnie się cieszę, że mogłam poznać te wspaniałe dziewczyny: Anię, Basię, Agnieszkę i Paulinę. Zawsze czułam się trochę na uboczu, dopiero w sobotę poczułam, że przecież jestem częścią bloggerskiego świata, społeczności zakręconych lakiero- i stemplomaniaczek. To wspaniałe móc dzielić się z kimś spostrzeżeniami, wrażeniami, opiniami o ulubionych lakierach, stemplach, płytkach... Brakowało mi tego ;) Mam nadzieję, że jeszcze się spotkamy <3

Przejdę już do moich zdobyczy. Nie jest tego dużo, bo szczerze mówiąc nie chciało mi się wystawać po półtorej godziny w kolejkach np. u Indigo, Golden Rose też nie odwiedziłam zniechęcona kolejką.. A o kilku rzeczach zapomniałam (np o Andromedzie z Neonail... chlip)

Najbardziej napaliłam się na stoisko Orly.. i w końcu udało mi się upolować Androgynie! jedna jedyna buteleczka leżała na wierzchu i czekała na mnie <3 Poza tym dobrałam sobie jeszcze dwa brokaty z kosza wyprzedażowego po 8 zł i dwa z 'nowszych' kolekcji po 15 ;) na hasło "La la land" można było dostać malutki zmywacz gratis. Mój już czeka na wakacje - pojemność idealna na podróż ;)

Na stoisku Orly pojawiłyśmy się kilka razy, nawet nasze zdjęcie grupowe zrobiłyśmy sobie obok, razem z przemiłymi paniami, które podarowały każdej z nas po turbo kanapce "ze wszystkim". Dziękuję jeszcze raz, były przepyszne! <3


W Eurofashion nabyłam przepiękny Hot-hot-hot pants, to już drugi pastelowy neon z tej serii w mojej kolekcji (mam Disco's not dead z targów Krakowskich), ideał na wiosnę <3 dobrałam jeszcze dwa cieniutkie pędzle i jeden płaski do skórek. Mam jeszcze zapas zmywacza, więc tym razem spasowałam ;)


Stoisko Moyry również było na mojej liście. Bardzo cieszę się, że udało mi się upolować złoto do stempli, w końcu mam "zastępcę" mojego ukochanego Avona. Wszystkie inne stemplowe złotka są bardzo ciepłe, a ja szukałam właśnie takiego chłodnego odcienia. Bardzo chciałam wypróbować też jakąś płytkę i w końcu wybrałam Nature ;)


W Mistero Milano była promocja 3 za 2, ale nic nie wpadło mi w oko oprócz pięknego bordo i szarego beżu (musicie mi wierzyć na słowo - zapomniałam zrobić zdjęcia wzornikom, zrobię update w sobotę ;) Jakie one mają piękne nazwy! Mufinkowa pokusa.. Uwielbiam kiedy lakiery mają swoje nazwy, a nie tylko numerki ;)


Ania rozdała nam wszystkim tęczowe gadżety - smycz i długopis. Ogromnie ucieszył mnie ten gest i teraz za każdym razem gdy wyciągam klucze do mieszkania, mogę cieszyć się moją małą tęczą <3

Podsumowując: Bawiłam się przewspaniale, dzięki dziewczynom, mam nadzieję, że się jeszcze spotkamy ;) Dziękuję Wam <3 Majątku nie przepuściłam, więc jest dobrze :D


poniedziałek, 6 marca 2017

Pastelowy stemplowy holo-gradient z B. loves plates i Colour Alike.


Pastele, holo, gradient i stemple. To nie mogło się nie udać.

Witajcie ;)
Dziś pokażę wam jedno z moich ulubionych w ostatnim czasie zdobień. Jest idealnie wiosenne, pozytywne i pięknie lśni w pierwszych, nieśmiałych promieniach słonka :) Mam nadzieję, że moje holo-pastelowo-wiosenne zdobienie poprawi wam humor w te deszczowe dni ;)


Połączyłam w moim mani produkty dwóch wspaniałych polskich firm - B. loves plates oraz Colour Alike. Moim skromnym zdaniem idealnie do siebie pasują ;)


Postanowiłam zrobić gradient, ale bez ciapciania i brudzenia się po pachy. To co widzicie jest po prostu białą bazą, a na niej stemplowy wzór który odbiłam trzema lakierami CA z serii Trele Pastele: Wata cukrowa, To był maj i Niebieskie migdały. Zobaczcie jak one pięknie stemplują, mimo że to zwykłe lakiery ;) W kolekcji jest jeszcze fiolet o nazwie Lilianka.


Zobaczcie jak wzorek lśni w słońcu! Na szczęście pogoda mnie rozpieściła i dała mi szansę nacieszyć się holo blaskiem ;)

Bąbelkowy wzór pochodzi z płytki B.07 beauty of simplicity. W mojej kolekcji płytek brakuje geometrycznych wzorów, więc ostatnio często używam właśnie B.07. Ogólnie uwielbiam płytki B. i mam nadzieję, że kiedyś będę miała je wszystkie <3



Przy okazji chciałabym złożyć życzenia firmie B. loves Plates. W tym miesiącu BLP obchodzi 3 urodziny. Nie mogę uwierzyć, że tak to szybko zleciało, dopiero tak niedawno zachwycałam się pierwszą płytką Ani... Kochana, dla Ciebie i twojego Dream Teamu - wszystkiego dobrego, nieprzemijającej weny, nieustającego rozwoju firmy oraz czerpania radości z tego co robicie ;) 


Jak wam się podoba moje zdobienie? ;)


środa, 1 marca 2017

Ostatnie zimowe paznokcie w tym sezonie - Sophin 365 deep water i holograficzne śnieżynki.

Witajcie ;)
1 marca to chyba odpowiedni termin aby pokazać ostatnie zimowe zdobienie. Od teraz powracamy do kwiatów i moich ukochanych pasteli ;) Choć zimowe zdobienia są takie urocze, to jednak tęskniłam za wiosennymi motywami ;)


Zdobienie to stworzyłam na początku grudnia, gdy zima się zaczynała, wtedy jeszcze nie dała mi się we znaki, zbliżały się święta, a że nie było śniegu, to stworzyłam sobie jego iluzję na paznokciach.


Śnieżynki pochodzą z płytki BP-L032, którą możecie kupić tutaj, klik! Niestety śnieżynki są bardzo duże, nie mieszczą mi się w całości na paznokciach, więc odbiłam połówki lub fragmenty ;) Do stempli użyłam białego lakieru również z Born Pretty Store klik!


Jako baza pod zdobienie posłużył mi lakier Sophin 365 o nazwie deep water. Ten piękny granat pochodzi z letniej kolekcji marki, zawierającej lakiery o różnych wykończeniach w okołoniebieskich barwach. Jako fanka niebieskości na pazurkach pokochałam tę kolekcję. Zwłaszcza że aplikacja przebiega jak po maśle. Jedyne do czego mogę się przyczepić, to ten konkretny egzemplarz ma niezbyt przyjemny, lekko siarkowy zapach. 

Żeby wszystko pięknie błyszczało dodałam dwa holo topy - B. a star z Colour Alike i na to Flormar. Co prawda nie do końca udało mi się złapać efekt tęczy, jednak na żywo była piękna ;)


Zapraszam was do odwiedzania strony sklepu Sophin oraz Born Pretty Store. Myślę, że każda z was znajdzie tam coś dla siebie, a na prawdę warto. Od dawna pracuję na produktach obydwu firm i jestem zachwycona jakością.













Mam nadzieję, że moje śnieżynkowe zdobienie przypadnie wam do gustu. Czekacie już na wiosnę tak samo jak ja? ;)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...